Dodaj do ulubionych

GW 2009 - riposta

06.06.03, 15:50
Gazeta Wyborcza z dn. 5.06.2003 pozwoliła sobie wyprodukować prounijną
futurystyczna wizję, co będzie się działo w Polsce w 2009 roku, jeśli nie
wejdziemy do Unii Europejskiej. Sympatie prounijne Gazety są w tej wizji
równie wyraźnie widoczne jak brak logiki. Nie dość, że rzuca się w oczu
kompletny brak związku przyczynowo-skutkowego większości opisywanych w
Gazecie faktów z niewejściem Polski do Unii Europejskiej, to jeszcze
same „prognozy” są wzajemnie wykluczające się. Ale widac Gazeta liczy na to,
że jej czytelnicy posługują się nie tylko specyficznym poczuciem humoru, ale
także odmienną logiką...
Żeby nie być gołosłowną pozwolę sobie skomentować kilka wydarzeń, o których
można poczytac w hipotetycznym wydaniu GW z 2009 roku.
Weźmy choćby uderzający fakt obsadzenia Leppera na stanowisku premiera, zaś
co bardziej kontrowersyjnych posłów Samoobrony na kluczowych stanowiskach w
państwie np. posłanka Beger występuje jako prezes NBP. Niestety dla GW (a na
szczęscie dla Polski) nie istnieje żaden związek między niewstapieniem Polski
do Unii a dojściem Samoobrony do władzy. Polska bowiem (tym bardziej poza UE)
jest krajem suwerennym i o tym, kto rządzi – zadecydują obywatele. Mało tego -
mogą głosować na Samoobronę także wtedy, gdy do akcesji dojdzie. Może nawet
tym bardziej, gdyż najpopularniejsi politycy SLD będą w mniejszym stopniu
zainteresowani rządzeniem w Polsce, jeśli czeka na nich kilka tysięcy
intratnych posad w Unii Europejskiej. Warto podkreślić, że to, co się będzie
działo w Polsce w bardzo dużej mierze zalezy od Polski, od posunięć polskiego
rządu – i to niezależnie od tego, czy Polska wejdzie do Unii czy też nie,
choć w tym pierwszym przypadku swoboda doboru instrumentów oddziaływania
będzie powaznie ograniczona.
Nie będę komentować wzmianek o albańskiej pomocy dla biednej Polski, ani
propozycji pracy przy zbiorze truskawek na Ukrainie, gdyż jest to nawet dla
przedszkolaka niedorzeczne, zaś śmieszne, no cóż –chyba tylko dla
inteligentnych inaczej...
Pusty śmiech budzi zaś uzasadnienie polskiego niewejścia, otóż zdaniem GW, po
referendum, w którym nie wzięło udziału wymagana liczba obywateli, poslki
Sejm „nie wziął na swe barki ratyfikowania traktatu”( „Europa czyli
nadzieja”). Zadziwiajaca wstrzemięźliwośc polityków, którzy od kilu lat
dostosowują funkcjonowanie państwa do wymogów Unii bez pytania obywateli o
zgodę. Nie mówiąc już o ich osobistym interesie w wejściu, o czym powyżej.
GW, po tylu latach doświadczeń, ciągle jeszcze wierzy w cuda!
Straszenie wizją Polski pozostającej poza nawiasem „cywilizowanej” Europy,
która jest odrzucanym prze unijne państwa outsiderem – to bajka o żelaznym
wilku. Skąd wzięło się przekonanie, że Europa to Unia Europejska? Dodatkowo
sposób, w jaki przedstawia to futurystyczne wydanie Gazety, niestety wystawia
nie najlepsze świadectwo obywatelom przyszłej Unii, którzy wszak według
opinii euroentuzjatów, stanowia ten niedościgniony wzór kultury, tolerancji
itp. – a to pobija polską chorą dziewczynkę („Incydent w Sofii” ), a to
chamsko potraktują polskich piłkarzy („Obrona UE nie do przejścia”).
Istotna rolę odgrywają też czarne scenariusze dotyczące finansów państwa.
Otóż, jeśli nie wejdziemy do Unii, to grozi nam 70% deficyt budżetowy i to
przy znacznej podwyżce wszelkich możliwych podatków ( „Załatać
dziurę”,„Podatki dobre na kryzys?”). W takim razie, jaki scenariusz grozi
budżetowi polskiemu, który dodatkowo zostanie obciążony koniecznością:
płacenia składki do Unii (pełna składka, nie obniżona, która płaciły wchodząc
do Unii stawiane ciągle za wzór Hiszpania czy Grecja), dofinasowania dopłat
bezpośrednich, dofinansowania inwestycji w rolnictwo, które są niezbędne aby
wykorzystać unijne środki z tzw. drugiego filaru Wspólnej Polityki Rolnej,
finansowania licznych inwestycji infrastrukturalnych i ekologicznych, które
znów musimy podjąć, aby dostać choćby małą porcję unijnej „manny z nieba”. W
rzędzie podwyższonych podatków nieunijnej Polski będzie VAT–straszy GW. Tak,
jaby traktat unijny nie zakładał zwiększenia Vatu choćby w dziedzinie
budownictwa, artykułów dla dzieci itd. (na zmianach w VAT budżet polski ma
zyskać ok. 1,5 mld złotych Rzplita 07.04.03) – nie zapominajmy, że w ramach
składki członkowskiej każde państwo płaci do Unii 0,5% wpływów z podatku VAT,
dlatego dyskusje z Unia w zakresie stawek były i będą trudne.
Nawiązując do podstawowych korzyści związanych ze swobodą przepływu osób i
strasząc , co będzie, jeśli nie, Gazeta wspina się już na szczyty absurdu.
Po pierwsze maja nam grozić bardzo poważne utrudnienia na granicach –
kolejki, drobiazgowe kontrole, nawet pobicia przez szowinistycznych
mieszkańców Unii („Polacy gorsi”). Zapomina się przy tym najwyraźniej, że
zanim zostaną zniesione granice, upłynie troche wody. Niezbędne jest też
przystapienie Polski do układy z Schengen (a może by tak Schengen bez UE?)
Poza tym mimo istnienia granic obecnie, jakoś takich incydentów nie ma –
podobnie jak brak jest poczucia narodowej wspólnoty mieszkańców Unii.
Aktywizują się zaś nacjonalistyczne ruchy w wielu państwach (przykład
Austrii ), ale to widocznie nie jest wszystkim wiadome.
W kwestii zaś pracy w UE - otóż w warunkach niewejścia Polski do strukur
unijnych – zaczną się masowe wyjazdy do pracy do Unii na czarno z powodu
bezrobocia w Polsce i to pomimo niesamowitych utrudnień („Autobusem do marzeń
i z powrotem”) - Gazeta najwyraźniej zakłada, że w wypadku, gdy tych
utrudnień nie będzie, Polacy z całą pewnością do pracy wyjeżdżać nie będą (to
oczywiste wszak). Straszeni jesteśmy także wizją 40% bezrobocia na Podlasiu
(„Dalismy korytarz”), ze względu na złą sytuację gospodarcza i niemożność
pracy w Unii. Swoboda przepływu osób - szczególnie, że przy uwzględnieniu
okresów przejściowych, jakie nałozyły państwa UE , będzie to przepływ do
Polski (zważywszy bezrobocie w UE) – na pewno zwiększy liczbe miejsc pracy.
Zaś daleko posunięta ingerencja państwa w gospodarkę, stosowana w Unii
Europejskiej, zdaniem GW widać wpływa dodatnio na wzrost gospodarczy...
Przewidywane jest „drastyczne skomplikowanie procedur uznawania dyplomów
uzyskanych w krajach Unii, na co ta odpowiedziała tym samym” (‘Matura z prac
ręcznych”), jednak to nie przeszkadza sugerowaniu masowych wyjazdów młodych
wykształconych ludzi do krajów Unii („młodzi są wyłapywani przez łowców z
Unii” – „Kraj pustoszeje”)– „drenaż mózgów” do tego stopnia, że zabraknie w
Polsce lekarzy !(a przeciez, jeśli nie wejdziemy, to z praca w Unii
będziemy mieć szalone trudności). Nie dość, że brak konsekwencji, to jeszcze
zupełne ignorowanie faktu, że wyjazdy młodych wykształconych (z definicji
bardziej mobilnych), jest bardziej prawdopodobny właśnie, gdy do Unii
wejdziemy, bo wtedy będzie wszak łatwiej, więc... Zapomina GW, że Ci, co chcą
pracować w Unii, obecnie też sobie dają radę. Zaś jakoś trudno znaleźć
uzasadnienie do zachęcania do wyjazdu z Polski młodych ludzi, którzy
kształcili się za pieniądze polskich podatników...

To tylko niektóre z „czarnych prognoz”, które maja udowodnić, że jeśli Polska
nie wstapi do UE, nastapi ogólny płacz i zgrzytanie zębów. To tylko dowcip
śmieszący osoby, które nie miały czasu, chęci lub umiejetności, aby
przeanalizować faktyczne skutki wejścia Polski do UE, i przyjęły demagogiczne
hasło wypowiadane przez Alksandra Kwaśniewskiego czy Michała Żebrowskiego :
Jestem Europejczykiem”. Ja też jestem Europejką. Bez Unii. Podobnie jak
jestem kobieta bez konieczności zapisywania się do bojówek feministycznych.
Obawy można
Obserwuj wątek
    • Gość: Anka Re: SUPER n/k IP: 213.241.43.* 06.06.03, 15:54
      mkostki napisała:

      ) Gazeta Wyborcza z dn. 5.06.2003 pozwoliła sobie wyprodukować prounijną
      ) futurystyczna wizję, co będzie się działo w Polsce w 2009 roku, jeśli nie
      ) wejdziemy do Unii Europejskiej. Sympatie prounijne Gazety są w tej wizji
      ) równie wyraźnie widoczne jak brak logiki. Nie dość, że rzuca się w oczu
      ) kompletny brak związku przyczynowo-skutkowego większości opisywanych w
      ) Gazecie faktów z niewejściem Polski do Unii Europejskiej, to jeszcze
      ) same „prognozy” są wzajemnie wykluczające się. Ale widac Gazeta lic
      ) zy na to,
      ) że jej czytelnicy posługują się nie tylko specyficznym poczuciem humoru, ale
      ) także odmienną logiką...
      ) Żeby nie być gołosłowną pozwolę sobie skomentować kilka wydarzeń, o których
      ) można poczytac w hipotetycznym wydaniu GW z 2009 roku.
      ) Weźmy choćby uderzający fakt obsadzenia Leppera na stanowisku premiera, zaś
      ) co bardziej kontrowersyjnych posłów Samoobrony na kluczowych stanowiskach w
      ) państwie np. posłanka Beger występuje jako prezes NBP. Niestety dla GW (a na
      ) szczęscie dla Polski) nie istnieje żaden związek między niewstapieniem Polski
      ) do Unii a dojściem Samoobrony do władzy. Polska bowiem (tym bardziej poza UE)
      ) jest krajem suwerennym i o tym, kto rządzi – zadecydują obywatele. Mało t
      ) ego -
      ) mogą głosować na Samoobronę także wtedy, gdy do akcesji dojdzie. Może nawet
      ) tym bardziej, gdyż najpopularniejsi politycy SLD będą w mniejszym stopniu
      ) zainteresowani rządzeniem w Polsce, jeśli czeka na nich kilka tysięcy
      ) intratnych posad w Unii Europejskiej. Warto podkreślić, że to, co się będzie
      ) działo w Polsce w bardzo dużej mierze zalezy od Polski, od posunięć polskiego
      ) rządu – i to niezależnie od tego, czy Polska wejdzie do Unii czy też nie,
      )
      ) choć w tym pierwszym przypadku swoboda doboru instrumentów oddziaływania
      ) będzie powaznie ograniczona.
      ) Nie będę komentować wzmianek o albańskiej pomocy dla biednej Polski, ani
      ) propozycji pracy przy zbiorze truskawek na Ukrainie, gdyż jest to nawet dla
      ) przedszkolaka niedorzeczne, zaś śmieszne, no cóż –chyba tylko dla
      ) inteligentnych inaczej...
      ) Pusty śmiech budzi zaś uzasadnienie polskiego niewejścia, otóż zdaniem GW, po
      ) referendum, w którym nie wzięło udziału wymagana liczba obywateli, poslki
      ) Sejm „nie wziął na swe barki ratyfikowania traktatu”( „Europa
      ) czyli
      ) nadzieja”). Zadziwiajaca wstrzemięźliwośc polityków, którzy od kilu lat
      ) dostosowują funkcjonowanie państwa do wymogów Unii bez pytania obywateli o
      ) zgodę. Nie mówiąc już o ich osobistym interesie w wejściu, o czym powyżej.
      ) GW, po tylu latach doświadczeń, ciągle jeszcze wierzy w cuda!
      ) Straszenie wizją Polski pozostającej poza nawiasem „cywilizowanej”
      ) Europy,
      ) która jest odrzucanym prze unijne państwa outsiderem – to bajka o żelazny
      ) m
      ) wilku. Skąd wzięło się przekonanie, że Europa to Unia Europejska? Dodatkowo
      ) sposób, w jaki przedstawia to futurystyczne wydanie Gazety, niestety wystawia
      ) nie najlepsze świadectwo obywatelom przyszłej Unii, którzy wszak według
      ) opinii euroentuzjatów, stanowia ten niedościgniony wzór kultury, tolerancji
      ) itp. – a to pobija polską chorą dziewczynkę („Incydent w Sofii̶
      ) 1; ), a to
      ) chamsko potraktują polskich piłkarzy („Obrona UE nie do przejścia”)
      ) .
      ) Istotna rolę odgrywają też czarne scenariusze dotyczące finansów państwa.
      ) Otóż, jeśli nie wejdziemy do Unii, to grozi nam 70% deficyt budżetowy i to
      ) przy znacznej podwyżce wszelkich możliwych podatków ( „Załatać
      ) dziurę”,„Podatki dobre na kryzys?”). W takim razie, jaki sce
      ) nariusz grozi
      ) budżetowi polskiemu, który dodatkowo zostanie obciążony koniecznością:
      ) płacenia składki do Unii (pełna składka, nie obniżona, która płaciły wchodząc
      ) do Unii stawiane ciągle za wzór Hiszpania czy Grecja), dofinasowania dopłat
      ) bezpośrednich, dofinansowania inwestycji w rolnictwo, które są niezbędne aby
      ) wykorzystać unijne środki z tzw. drugiego filaru Wspólnej Polityki Rolnej,
      ) finansowania licznych inwestycji infrastrukturalnych i ekologicznych, które
      ) znów musimy podjąć, aby dostać choćby małą porcję unijnej „manny z nieba&
      ) #8221;. W
      ) rzędzie podwyższonych podatków nieunijnej Polski będzie VAT–straszy GW.
      ) Tak,
      ) jaby traktat unijny nie zakładał zwiększenia Vatu choćby w dziedzinie
      ) budownictwa, artykułów dla dzieci itd. (na zmianach w VAT budżet polski ma
      ) zyskać ok. 1,5 mld złotych Rzplita 07.04.03) – nie zapominajmy, że w rama
      ) ch
      ) składki członkowskiej każde państwo płaci do Unii 0,5% wpływów z podatku VAT,
      ) dlatego dyskusje z Unia w zakresie stawek były i będą trudne.
      ) Nawiązując do podstawowych korzyści związanych ze swobodą przepływu osób i
      ) strasząc , co będzie, jeśli nie, Gazeta wspina się już na szczyty absurdu.
      ) Po pierwsze maja nam grozić bardzo poważne utrudnienia na granicach –
      ) kolejki, drobiazgowe kontrole, nawet pobicia przez szowinistycznych
      ) mieszkańców Unii („Polacy gorsi”). Zapomina się przy tym najwyraźni
      ) ej, że
      ) zanim zostaną zniesione granice, upłynie troche wody. Niezbędne jest też
      ) przystapienie Polski do układy z Schengen (a może by tak Schengen bez UE?)
      ) Poza tym mimo istnienia granic obecnie, jakoś takich incydentów nie ma –
      ) podobnie jak brak jest poczucia narodowej wspólnoty mieszkańców Unii.
      ) Aktywizują się zaś nacjonalistyczne ruchy w wielu państwach (przykład
      ) Austrii ), ale to widocznie nie jest wszystkim wiadome.
      ) W kwestii zaś pracy w UE - otóż w warunkach niewejścia Polski do strukur
      ) unijnych – zaczną się masowe wyjazdy do pracy do Unii na czarno z powodu
      )
      ) bezrobocia w Polsce i to pomimo niesamowitych utrudnień („Autobusem do ma
      ) rzeń
      ) i z powrotem”) - Gazeta najwyraźniej zakłada, że w wypadku, gdy tych
      ) utrudnień nie będzie, Polacy z całą pewnością do pracy wyjeżdżać nie będą (to
      ) oczywiste wszak). Straszeni jesteśmy także wizją 40% bezrobocia na Podlasiu
      ) („Dalismy korytarz”), ze względu na złą sytuację gospodarcza i niem
      ) ożność
      ) pracy w Unii. Swoboda przepływu osób - szczególnie, że przy uwzględnieniu
      ) okresów przejściowych, jakie nałozyły państwa UE , będzie to przepływ do
      ) Polski (zważywszy bezrobocie w UE) – na pewno zwiększy liczbe miejsc prac
      ) y.
      ) Zaś daleko posunięta ingerencja państwa w gospodarkę, stosowana w Unii
      ) Europejskiej, zdaniem GW widać wpływa dodatnio na wzrost gospodarczy...
      ) Przewidywane jest „drastyczne skomplikowanie procedur uznawania dyplomów
      ) uzyskanych w krajach Unii, na co ta odpowiedziała tym samym” (‘Matu
      ) ra z prac
      ) ręcznych”), jednak to nie przeszkadza sugerowaniu masowych wyjazdów młody
      ) ch
      ) wykształconych ludzi do krajów Unii („młodzi są wyłapywani przez łowców z
      )
      ) Unii” – „Kraj pustoszeje”)– „drenaż mózgów&
      ) #8221; do tego stopnia, że zabraknie w
      ) Polsce lekarzy !(a przeciez, jeśli nie wejdziemy, to z praca w Unii
      ) będziemy mieć szalone trudności). Nie dość, że brak konsekwencji, to jeszcze
      ) zupełne ignorowanie faktu, że wyjazdy młodych wykształconych (z definicji
      ) bardziej mobilnych), jest bardziej prawdopodobny właśnie, gdy do Unii
      ) wejdziemy, bo wtedy będzie wszak łatwiej, więc... Zapomina GW, że Ci, co chcą
      ) pracować w Unii, obecnie też sobie dają radę. Zaś jakoś trudno znaleźć
      ) uzasadnienie do zachęcania do wyjazdu z Polski młodych ludzi, którzy
      ) kształcili się za pieniądze polskich podatników...
      )
      ) To tylko niektóre z „czarnych prognoz”, które maja udowodnić, że je
      ) śli Polska
      ) nie wstapi do UE, nastapi ogólny płacz i zgrzytanie zębów. To tylko dowcip
      ) śmieszący osoby, które nie miały czasu, chęci lub umiejetności, aby
      ) przeanalizo
    • mkostki Re: GW 2009 - riposta cd. 06.06.03, 15:56
      Obawy można wyśmiać. Szczególnie te, dotyczące spraw, na których przeciętny
      człowiek się nie zna. Ale jak potraktowac wyśmiewania obaw każdego człowieka
      posiadającego potrzebę wolności i mimimum zdrowego rozsądku – obawy związane z
      dążeniem brukselskiej elity do obejmowania jak największej ilości dziedzin
      ludzkiego życia przeróżnymi regulacjami, a taką próbę odnajdziemy w
      artykule „Wisła na gazie”, który nawiązuje do regulacji pojemności butelek
      wódki. Jeśli do tego dodać stwierdzenie, że nie wchodząc do Unii
      Polska „odrzuci uprzywilejowane związki z Europą” („Litwini nie popuszczą”),
      bardzo trudno oprzeć się wrażeniu, ze GW traktuje swoich czytelników jak osoby
      nie w pełni sprawne umysłowo.
      • Gość: Anka Re: Potzrebna Ustawa Antyagorowa n/k IP: 213.241.43.* 06.06.03, 16:02
        mkostki napisała:

        > Obawy można wyśmiać. Szczególnie te, dotyczące spraw, na których przeciętny
        > człowiek się nie zna. Ale jak potraktowac wyśmiewania obaw każdego człowieka
        > posiadającego potrzebę wolności i mimimum zdrowego rozsądku – obawy związ
        > ane z
        > dążeniem brukselskiej elity do obejmowania jak największej ilości dziedzin
        > ludzkiego życia przeróżnymi regulacjami, a taką próbę odnajdziemy w
        > artykule „Wisła na gazie”, który nawiązuje do regulacji pojemności
        > butelek
        > wódki. Jeśli do tego dodać stwierdzenie, że nie wchodząc do Unii
        > Polska „odrzuci uprzywilejowane związki z Europą” („Litwini n
        > ie popuszczą”),
        > bardzo trudno oprzeć się wrażeniu, ze GW traktuje swoich czytelników jak
        osoby
        > nie w pełni sprawne umysłowo.
        • mkostki Re: Potzrebna Ustawa Antyagorowa n/k 07.06.03, 00:53
          Typowy fideizm jurydyczny - uchwalic ustawę, zniknie problem! Oczywiście, nie
          spodziewam sie konstruktywnej krytyki, jedynie argumenty z serii "A wy Murzynów
          męczycie" (tłumaczenie dla fanów GW 2009 - to aluzja do dowcipu o Rosjanach i
          Amerykanach, nie odnosi sie do podziałów rasowych) są właściwe zwolennikom
          Unii, jak zauważyłam. Zwazywszy na wyraźne trudności ze zrozumieniem przesłania
          zawartego w moim tekście, tłumaczę. Nie jest problemem istnienie Agory, ani
          uprawianie tego typu demagogii. Problemem jest fakt, że ludzie w to wierzą. W
          sumie ich sprawa, ale tylko dopóki to nie ma wpływu na moje życie...
      • Gość: PABLO Re: GW 2009 - riposta cd. IP: *.kamir.com.pl 06.06.03, 16:06
        mkostki napisała:

        > Obawy można wyśmiać. Szczególnie te, dotyczące spraw,
        na których przeciętny
        > człowiek się nie zna. Ale jak potraktowac wyśmiewania
        obaw każdego człowieka
        > posiadającego potrzebę wolności i mimimum zdrowego
        rozsądku – obawy związ
        > ane z
        > dążeniem brukselskiej elity do obejmowania jak
        największej ilości dziedzin
        > ludzkiego życia przeróżnymi regulacjami, a taką próbę
        odnajdziemy w
        > artykule „Wisła na gazie”, który nawiązuje do regulacji
        pojemności
        > butelek
        > wódki. Jeśli do tego dodać stwierdzenie, że nie
        wchodząc do Unii
        > Polska „odrzuci uprzywilejowane związki z Europą”
        („Litwini n
        > ie popuszczą”),
        > bardzo trudno oprzeć się wrażeniu, ze GW traktuje
        swoich czytelników jak osoby
        > nie w pełni sprawne umysłowo.

        I bardzo słusznie bowiem osoby czytajace GW są
        rzeczywiście inteligentne inaczej. a więc raz jeszcze
        wszystkim inetligentym inaczej czytelnikom GW i fanom
        adama życze miłego przebudzenia w unii.
    • Gość: klik Re: GW 2009 - riposta IP: 217.153.132.* 06.06.03, 16:06
      niestety gazeta miala racje
      jesli nie wejdziemy do unii
      czega nas bialorus
      i smietnik historii
      • Gość: PABLO Re: GW 2009 - riposta IP: *.kamir.com.pl 06.06.03, 16:08
        Gość portalu: klik napisał(a):

        > niestety gazeta miala racje
        > jesli nie wejdziemy do unii
        > czega nas bialorus
        > i smietnik historii
        Mantruj dalej może coś cię oświeci
      • Gość: Kot Behemot Re: GW 2009 - riposta IP: *.client.attbi.com 06.06.03, 17:37
        Gość portalu: klik napisał(a):

        > niestety gazeta miala racje
        > jesli nie wejdziemy do unii
        > czega nas bialorus
        > i smietnik historii

        Oraz epidemia pryszczycy i zaćmienie Słońca.
      • dziejas Re: GW 2009 - riposta 06.06.03, 18:02
        oraz... "gradobicia, trzesienia ziemi i koklusz"
        pozdr.
    • Gość: robi Re: GW 2009 - riposta IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.03, 18:13
      Co prawda nie zniżyłem się do przeczytania kretynizmów zamieszczonych na łamach
      GW, ale Twoja riposta jest świetna, jeżeli takie bzdury rzeczywiście się tam
      ukazały (w co nie wątpię).

      Pozdrawiam
      robi
    • franzmaurer Re: GW 2009 - riposta 07.06.03, 02:38
      mkostki napisała:

      > („młodzi są wyłapywani przez łowców z Unii” – „Kraj pustoszeje”)– „drenaż
      > mózgów" do tego stopnia, że zabraknie w Polsce lekarzy !
      > (a przeciez, jeśli nie wejdziemy, to z praca w Unii
      > będziemy mieć szalone trudności). Nie dość, że brak konsekwencji, to jeszcze
      > zupełne ignorowanie faktu, że wyjazdy młodych wykształconych (z definicji
      > bardziej mobilnych), jest bardziej prawdopodobny właśnie, gdy do Unii
      > wejdziemy, bo wtedy będzie wszak łatwiej, więc...

      100% racji...
      "A jest to ledwie przygrywka do czekającego nas drenażu lekarskich mózgów. W
      odróżnieniu od wcześniejszych fal emigracji, odbywających się na zasadzie
      pospolitego ruszenia, tym razem czeka nas prawdziwe zdrenowanie rynku
      fachowców. Za granicę wyjadą specjaliści o wysokich kwalifikacjach, z
      kilkunastoletnim stażem pracy. W języku ekonomii będzie to oznaczało oddanie za
      darmo (!) najwyższej jakości produktu, którego wytworzenie wiązało się z
      niemałymi kosztami i - co ważne - wymagało nieraz wieloletniej pracy.

      Taka perspektywa musi niepokoić. Łatanie dziur to przecież w tym przypadku całe
      lata. Myślenie perspektywiczne nie jest jednak najmocniejszą stroną w sferach
      odpowiedzialnych za kształtowanie polityki zdrowotnej. Oficjalnie więc
      zasygnalizowany problem nie istnieje. Ba, społeczeństwo nadal karmione jest
      bajeczkami o nadmiarze lekarzy, podczas gdy pod względem ich liczby na 10 tys.
      mieszkańców jesteśmy w Europie prawie na końcu."

      Gdzie to napisano..???? W Gazecie Lekarskiej ;))
      www.nil.org.pl/xml/nil/gazeta/numery/n2000/n200006/n20000618
      • mkostki Re: GW 2009 - riposta 07.06.03, 02:45
        franzmaurer napisał:

        > mkostki napisała:
        >
        > Ba, społeczeństwo nadal karmione jest
        > bajeczkami o nadmiarze lekarzy, podczas gdy pod względem ich liczby na 10
        tys.
        > mieszkańców jesteśmy w Europie prawie na końcu."
        >
        > Gdzie to napisano..???? W Gazecie Lekarskiej ;))
        > www.nil.org.pl/xml/nil/gazeta/numery/n2000/n200006/n20000618

        To dlaczego otrzymanie etatu w lecznictwie zamknietym graniczy z cudem?
        >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka