Gość: a
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
12.06.03, 23:35
Często podaje sie przykład Irlandii jako kraj który skorzystał na UE. Kiedy
napisałem, że irlandzki sukces nie wiażał się bezpośrednio z uczestnictwem
Eire w UE zostałem zostałem wyśmiany przez euroentuzjastów...
Fragment z "Wyborczej"
"Jak to się stało, że kraj będący członkiem EWG od 1973 roku nagle z
łatwością odrywa się od peletonu i osiąga tempo wzrostu trzykrotnie wyższe
niż reszta Europy? Nie sposób tłumaczyć tego napływem funduszy unijnych,
których wartość niewiele przekracza 2 mld euro rocznie. [...] Kluczem do
sukcesu Irlandii jest prawdopodobnie to, że krajowi temu udało się
przyciągnąć ogromne inwestycje zagraniczne, których wartość w roku 2000
wyniosła około 23 mld euro (dziesięciokrotnie więcej niż pomoc w postaci
funduszy unijnych). Zagraniczny kapitał wabiony jest ulgami inwestycyjnymi,
relatywnie niskimi kosztami pracy (wciąż niższymi niż w Wielkiej Brytanii) i
wysokimi kwalifikacjami siły roboczej. Witold Gadomski , "Gazeta Wyborcza",
21-05-2002
===================
Nie rozumiem, dlaczego nie moglibyśmy pójść drogą Irlandii ... Do tego
uczestnictwo w UE zupełnie NIE JEST POTRZEBNE. Wystarczy zmniejszyć podatki
(przyciągnie kapitał zagraniczny) i obniżyć koszta pracy... Irlandia obiżyła
podatki MIMO TEGO ze kraje Unii raczej mają skłonność d opodwyższania podatków
ale Eurotumany tego nie rozumieją, oni myslą ze to wszystko dobro na świecie
bierze się z dotacji UE