tomek9991
04.08.03, 21:03
Mam na myśli przeprosiny prezydenta
za wypędzenie Niemców po II wojnie światowej.
W każdym razie Niemcy wyznaczyli konkretna datę.
WSZYSTKIE PARTIE OD LEWAKÓW ZIELONYCH PO CSU SĄ ZA CENTRUM WYPĘDZONYCH.
Wypada przeprosić za to, że kanonier Dolas zaczął wojnę ( sami
Polacy-barbarzyńcy się do tego przyznali ! ), potem Niemcy cały czas walcząc
rycersko się bronili, aż w końcu po wojnie Poacy i Czesi ich wypędzili
( ci Polacy to też zabili Żydów - tak zapewne w tym centrum będzie napisane i
jeszcze zapewne napiszą, że niestety niemieckiem pacyfistom z organizacji SS
nie udało się zapobiec tej tragedii ).
Poczytajcie :
Przewodnicząca Związku Wypędzonych (BdV) Erika Steinbach zaapelowała do rządu
Niemiec o ustanowienie 5 sierpnia "Narodowym Dniem Pamięci o Ofiarach
Wypędzenia".
Izba wyższa niemieckiego parlamentu (Bundesrat) przyjęła na wniosek Bawarii w
ubiegłym miesiącu uchwałę wzywającą rząd Gerharda Schroedera do ustanowienia
takiej rocznicy. "Związek Wypędzonych przyjmuje z zadowoleniem propozycję
Bundesratu i oczekuje, że rząd przyłączy się do tego głosu" - oświadczyła
Steinbach.
Szefowa BdV przypomniała w przekazanym oświadczeniu, że niemieckie ziomkostwa
podpisały 5 sierpnia 1950 r. w Stuttgarcie tzw. Kartę Wypędzonych ze Stron
Ojczystych. Dokument zawierał rezygnację z "zemsty i odwetu" oraz zapewnienie
o
włączeniu się do działań na rzecz zjednoczonej Europy "bez strachu i
przymusu".
Sygnatariusze Karty domagali się równocześnie uznania i zrealizowania "prawa
do
stron ojczystych", które uznali za "jedno z ofiarowanych przez Boga,
podstawowych praw ludzkości".
Steinbach podkreśliła, że niemieccy wypędzeni angażowali się na rzecz pokoju,
porozumienia pomiędzy narodami oraz politycznej stabilizacji w Niemczech i
Europie. "Dlatego 5 sierpnia nadaje się najlepiej na Dzień Pamięci o ofiarach
ucieczki, wypędzenia, deportacji i pracy przymusowej" - powiedziała.
Zachowanie
w zbiorowej pamięci jako ostrzeżenia doświadczeń wypędzonych i robotników
przymusowych jest "zadaniem dla całego narodu" - podkreśliła Steinbach.
W przyjętej 11 lipca uchwale Bundesrat zaliczył "tragedię" deportacji,
ucieczek
i wypędzenia, która w wyniku II wojny światowej dotknęła ok. 15 mln Niemców,
do
punktów zwrotnych o "najbardziej brzemiennych następstwach" dla całej
historii
niemieckiego narodu. (iza
wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=1312617&kat=1356