Dodaj do ulubionych

Europejczycy żyją długo i szczęśliwie (i sporo ...

IP: 146.145.235.* 11.09.03, 18:41
Zdaniem ekspertów Komisji w Unii żyje się lepiej niż w USA ze
względu na większą dostępność do leczenia, lepszy styl życia i
żywienia oraz lepsze warunki pracy.
Jezeli chodz o dostepnosc do leczenia:
- Jezeli zaklad pracy nie daje ubezpieczenia, to ubezpieczyc
sie samemu w USA, kosztuje krocie. 3 lata temu placilem za
najgorsze ubezpieczenie (HMO) ok 900 USD miesiecznie.( Co roku
skladka rosla nawet ok USD 50 miesiecznie).
Bylo to ubezpieczenie rodzinne, na mnie, zone i syna.
Za te USD 900, za kazda wizyte u lekarza rodzinnego i tak
musialem placic USD 30 (specjalista jeszcze wiecej).
Tak wiec skladka 900 i kazda wizyta 30 ( normalnie wizyta u
internisty kosztuje ok 60-100 USD).
Ubezpieczenie to, praktycznie sluzy tylko w ciezkich przypadkach
( szpitala). Czyli jest to ubezpieczenie od bankructwa w razie
ciezkiej choroby.

Obserwuj wątek
    • Gość: wojtek Re: Po ostatnim pieknym lecie ... IP: 204.50.176.* 11.09.03, 18:46
      gdzie ludzie padali jak muchy ta srednia poszla w dol.
      • Gość: Niko P., Indiana LEPIEJ ZYC KROCEJ NA WOLNOSCI... IP: *.iucf.indiana.edu 11.09.03, 18:55
        ...niz dlugo i "szczesliwie" w socjalistycznej UE. Gdzie fiskus
        zabiera ludziom 70% dochodow oraz zmusza ich do obowiazkowych
        ubezpieczen i emerytur. Gdzie kwitnie korupcja, dzieki mnostwu
        nakazow, zakazow, norm, limitow i pozwolen. Gdzie slabi zywia sie
        kosztem silnych, chorzy kosztem zdrowych, a bezrobotni (i to
        nawet lenie) kosztem pracujacych. W normalnym systemie bezrobotni
        lenie umarliby z glodu - bo kto nie pracuje ten niech nie je -
        sw. Pawel w II Liscie do Tessaloniczan. A slabi i chorzy
        ubezpieczaliby sie dobrowolnie - bo to im by sie oplacalo, a ci
        co nie choruja nie robiliby tego - na wlasne ryzyko, albo tez by
        sie ubezpieczyli - ich wybor. Ale w UE nie ma wyboru - kazdy MUSI
        byc ubezpieczony i placic olbrzymie skladki, podatki itp.
        • rmilik Re: LEPIEJ ZYC KROCEJ NA WOLNOSCI... 11.09.03, 19:00
          Na szczescie glupota nie boli, Niko P. A szkoda, bo moze zmusiloby cie to do
          udania sie do lekarza (za $30).
          • Gość: loco Re: LEPIEJ ZYC KROCEJ NA WOLNOSCI... IP: *.avalonia.dk 11.09.03, 20:00
            Wolisz, aby inni pracowali na ciebie. Jeżeli mój pies ma
            kleszcza, idę z nim do weterynarza, by posożyta usunąć. Z tobą
            jest inaczej, niestety.
        • Gość: artek3 Re: LEPIEJ ZYC KROCEJ NA WOLNOSCI... IP: *.ph.ph.cox.net 11.09.03, 19:10
          Coz za absurdy! W USA jest takze obowiazkowe ubezpieczenie
          socjalne, zwane Social Security (+ Medicare and Medicaid).
          Wynosi on 15.3% od dochodu brutto. Pokrywa ono opieke socialna i
          medyczna tylko dla osob powyzej 67 roku zycia (obecny wiek
          emerytalny). Wiekszosc Amerykanow wie ze nie mozna sie ani z
          tego utrzymac ani zaplacic za lekartstwa. Zmusza to spolecznstwo
          do opodatkowania samych siebie, czyli odkladanie na plany
          emerytalne (401K lub IRAs), ktore sa inwestowane w gielde. A ze
          gielda w ostatim czasie stracila 60% na wartosci, tylez tez
          stracili przyszli emeryci. Bede dluzej pracowac, "ale na
          wolnosci". Mlodzi ludzie w USA na ogol maja gowno, a
          przepraszam, Ci ktorzy sie ucza maja olbrzymie zaciagniete
          kredyty (student loans), ktore splacaja po podjeciu pracy z
          odsetkami (placenie takich odsetek to takze jest opdatkowanie).
          Pozdrawiam z pieknego i "wolnego" (tzn nie opodatkowanego ) USA.
          • Gość: charlie Re: LEPIEJ ZYC KROCEJ NA WOLNOSCI... IP: 162.111.235.* 11.09.03, 19:27
            Wszyscy tak narzekacie, to pewnie czekacie na walizkach aby sie
            do niej wyprowadzic zaraz po wejsciu Polski do tej cudownej
            Unii. Zobaczymy tylko jak sie zmieni za kilka-kilkanascie lat,
            gdy ze wzgledu na koszty wszyscy beda zmuszeni do pracy do 65-67
            roku zycia, a nie jak teraz do 55 w niektorych krajach Unii
            • Gość: artek3 Re: LEPIEJ ZYC KROCEJ NA WOLNOSCI... IP: *.ph.ph.cox.net 11.09.03, 19:32
              Ja siedze na walizkach aby stad wyjechac abym nie musial
              pracowac do 67 roku zycia.
              Pozdrawiam
              • Gość: loco Re: LEPIEJ ZYC KROCEJ NA WOLNOSCI... IP: *.avalonia.dk 11.09.03, 20:29
                Na dobrobyt w Unii lub USA pracuje armia Turków, Polaków, Arabów,
                Meksykanów itd, często kilkanaście godzin na dobę, bez
                ubezpieczenia. To jest forma niewolnictwa.
        • Gość: marter Re: LEPIEJ ZYC KROCEJ NA WOLNOSCI... IP: *.isr.uc.pt 11.09.03, 19:11
          I piszesz to z kraju gdzie lada chwila w mieszkaniu nie bedzie
          mozna zapalic papierosa, a majac lat 20 wyjsc z kolegami na piwo?

          Ech, wolnosc...
          • Gość: artek3 Re: LEPIEJ ZYC KROCEJ NA WOLNOSCI... IP: *.ph.ph.cox.net 11.09.03, 19:27
            Dokladnie! Oczywiscie, ze uzywam slowo "wolnosc" sarkastycznie.
            USA coraz bradzie zaczynaj przypominac panstwo policyjne,
            szczegolnie po wprowadzenie przez Kongress "Patriot Act."
            Rewizjie osobiste na lotniskach
        • piotr.kraczkowski "Socjalistyczna UE" 11.09.03, 19:46
          Gość portalu: Niko P., Indiana napisał(a):

          > ...niz dlugo i "szczesliwie" w socjalistycznej UE. Gdzie fiskus
          > zabiera ludziom 70% dochodow oraz zmusza ich do obowiazkowych
          > ubezpieczen i emerytur. Gdzie kwitnie korupcja, dzieki mnostwu
          > nakazow, zakazow, norm, limitow i pozwolen. Gdzie slabi zywia sie
          > kosztem silnych, chorzy kosztem zdrowych, a bezrobotni (i to
          > nawet lenie) kosztem pracujacych. W normalnym systemie bezrobotni
          > lenie umarliby z glodu - bo kto nie pracuje ten niech nie je -
          > sw. Pawel w II Liscie do Tessaloniczan. A slabi i chorzy
          > ubezpieczaliby sie dobrowolnie - bo to im by sie oplacalo, a ci
          > co nie choruja nie robiliby tego - na wlasne ryzyko, albo tez by
          > sie ubezpieczyli - ich wybor. Ale w UE nie ma wyboru - kazdy MUSI
          > byc ubezpieczony i placic olbrzymie skladki, podatki itp.
        • piotr.kraczkowski "Socjalistyczna UE" 11.09.03, 19:49
          > Gość portalu: Niko P., Indiana napisał(a):
          > Re: LEPIEJ ZYC KROCEJ NA WOLNOSCI...
          > > ...niz dlugo i "szczesliwie" w socjalistycznej UE. Gdzie fiskus
          > > zabiera ludziom 70% dochodow oraz zmusza ich do obowiazkowych
          > > ubezpieczen i emerytur. Gdzie kwitnie korupcja, dzieki mnostwu
          > > nakazow, zakazow, norm, limitow i pozwolen. Gdzie slabi zywia sie
          > > kosztem silnych, chorzy kosztem zdrowych, a bezrobotni (i to
          > > nawet lenie) kosztem pracujacych. W normalnym systemie bezrobotni
          > > lenie umarliby z glodu - bo kto nie pracuje ten niech nie je -
          > > sw. Pawel w II Liscie do Tessaloniczan. A slabi i chorzy
          > > ubezpieczaliby sie dobrowolnie - bo to im by sie oplacalo, a ci
          > > co nie choruja nie robiliby tego - na wlasne ryzyko, albo tez by
          > > sie ubezpieczyli - ich wybor. Ale w UE nie ma wyboru - kazdy MUSI
          > > byc ubezpieczony i placic olbrzymie skladki, podatki itp.


          Gość portalu: Niko P., Indiana napisał(a):

          > ...niz dlugo i "szczesliwie" w socjalistycznej UE. Gdzie fiskus
          > zabiera ludziom 70% dochodow oraz zmusza ich do obowiazkowych
          > ubezpieczen i emerytur. Gdzie kwitnie korupcja, dzieki mnostwu
          > nakazow, zakazow, norm, limitow i pozwolen. Gdzie slabi zywia sie
          > kosztem silnych, chorzy kosztem zdrowych, a bezrobotni (i to
          > nawet lenie) kosztem pracujacych. W normalnym systemie bezrobotni
          > lenie umarliby z glodu - bo kto nie pracuje ten niech nie je -
          > sw. Pawel w II Liscie do Tessaloniczan. A slabi i chorzy
          > ubezpieczaliby sie dobrowolnie - bo to im by sie oplacalo, a ci
          > co nie choruja nie robiliby tego - na wlasne ryzyko, albo tez by
          > sie ubezpieczyli - ich wybor. Ale w UE nie ma wyboru - kazdy MUSI
          > byc ubezpieczony i placic olbrzymie skladki, podatki itp.

          Polacy, ktorzy najpierw prosili o Azyl w RFN, a potem wyjezdzali
          do USA masowo skladali wnioski do Ambasady RFN w USA, ze chca
          wracac...
          W UE wychodzi sie po prostu ze slusznego zalozenia, ze
          spoleczenstwo oparte na Solidarnosci miedzyludzkiej
          jest bardziej sprawne od dzikiego kapitalizmu USA, i ze
          z przyczyn ludzkich i organizacyjnych najlepiej sprawdza
          sie tu rowne dla wszystkich prawo i sprawiedliwe obciazenie
          wszystkich, zorganizowanych w panstwo obywateli.

          Tym byrdziej w sytuacji, gdy woklo nas narasta, prawie
          niepostrzerzenie, spoleczenstwo oparte na wiedzy - tu
          system UE zapewnia infrastrukture, ktorej USA nie maja.

          USA tlumaczas swoj system wolnoscia. To propagandowa iluzja:
          USA postawily na zasade, ze kazdy daba o samego siebie, a
          wowczas zadbanym jest o kazdego, tylko z jednego powodu:
          W Europie osia konfliktow byla kwestia klasowa a w USA
          rasowa. W USA pomoc spoleczna musialaby byc wyplacana
          praktycznie tylko nie-bialym - tego jednak rasisci USA
          nie chcieli i zafundowali sobie ideologie kamuflujaca ich
          rasizm: nie ma pomocy spolecznej, bo jest rzekomo
          wolnosc i indywidualizm. Gdyby jednak w USA byla wolnosc,
          to choc jeden z prezydentow nie bylby bialym.

          W Europie problemem byla wlasnie kwestia klasowa,
          kwestia pomocy spolecznej i tak np. w Niemczech Bismarck
          ja wprowadzil, a nie lewica. Bismarckowi chodzilo min.
          o to, ze sprawnosc panstwa zalezy od minimum socjalnego
          dla rodzin wychowujacych dzieci, czyli np. przyszlych
          zolnierzy...
          • Gość: charlie Re: IP: 162.111.235.* 11.09.03, 20:10
            piotr.kraczkowski napisał:


            >
            > Polacy, ktorzy najpierw prosili o Azyl w RFN, a potem
            wyjezdzali
            > do USA masowo skladali wnioski do Ambasady RFN w USA, ze chca
            > wracac...
            Bo okazalo sie, ze poza zapewnieniem mozliwosci do legalnej
            pracy nie dostawali nic za darmo i nie bylo mozliwosci siedzenia
            miesiacami na zasilku

            > W UE wychodzi sie po prostu ze slusznego zalozenia, ze
            > spoleczenstwo oparte na Solidarnosci miedzyludzkiej
            > jest bardziej sprawne od dzikiego kapitalizmu USA, i ze
            > z przyczyn ludzkich i organizacyjnych najlepiej sprawdza
            > sie tu rowne dla wszystkich prawo i sprawiedliwe obciazenie
            > wszystkich, zorganizowanych w panstwo obywateli.

            Zwlaszcza tych bezrobotnych, ktorzy nie chca pracowac i nie chca
            sie z tym spoleczenstwem asymilowac (Arabowie we Francji)

            > Tym byrdziej w sytuacji, gdy woklo nas narasta, prawie
            > niepostrzerzenie, spoleczenstwo oparte na wiedzy - tu
            > system UE zapewnia infrastrukture, ktorej USA nie maja.

            Dlaczego wiec wiekszosc wyznalazkow przychodzi ze Stanow lub od
            ludzi, ktorzy sie tam wyksztalcili

            > USA tlumaczas swoj system wolnoscia. To propagandowa iluzja:
            > USA postawily na zasade, ze kazdy daba o samego siebie, a
            > wowczas zadbanym jest o kazdego, tylko z jednego powodu:
            > W Europie osia konfliktow byla kwestia klasowa a w USA
            > rasowa. W USA pomoc spoleczna musialaby byc wyplacana
            > praktycznie tylko nie-bialym - tego jednak rasisci USA
            > nie chcieli i zafundowali sobie ideologie kamuflujaca ich
            > rasizm: nie ma pomocy spolecznej, bo jest rzekomo
            > wolnosc i indywidualizm. Gdyby jednak w USA byla wolnosc,
            > to choc jeden z prezydentow nie bylby bialym.

            Idac tym tropem, dlaczego w Niemczech nie rzadzi byly Slazak, we
            Francji potomek Algierczykow? Czyzby rasizm? Ja znam wielu
            murzynow, ktorzy odniesli spory sukces i spoleczny i materialny.

            > W Europie problemem byla wlasnie kwestia klasowa,
            > kwestia pomocy spolecznej i tak np. w Niemczech Bismarck
            > ja wprowadzil, a nie lewica. Bismarckowi chodzilo min.
            > o to, ze sprawnosc panstwa zalezy od minimum socjalnego
            > dla rodzin wychowujacych dzieci, czyli np. przyszlych
            > zolnierzy...
            Przy zalozeniu, ze rodzina bedzie modelem 2+2 lub 2+3 a nie 2+7,
            bo wtedy caly system zabezpiecznia wysiada
            • Gość: lord cox Re: IP: 146.145.235.* 11.09.03, 23:43

              > Polacy, ktorzy najpierw prosili o Azyl w RFN, a potem
              wyjezdzali
              > do USA masowo skladali wnioski do Ambasady RFN w USA, ze chca
              > wracac...
              Bo okazalo sie, ze poza zapewnieniem mozliwosci do legalnej
              pracy nie dostawali nic za darmo i nie bylo mozliwosci siedzenia
              miesiacami na zasilku

              === To nie chodzilo tylko o to. Kiedys spotkalem w INS, Polakow ktorzy
              przyjechali z RFN i juz po tygodniu zalatwiali sobie powrot. W wiekszosci
              wypadkow, chodzi raczej o styl zycia, zupelnie inny w Europie. Takze standard.
              W wielu przypadkach , na poczatek mieszka sie w budach, w kilku w jednym pokoju
              i wsrod zgrai karaluchow. Nie kazdemu to odpowiada. Oczywiscie, mozna sie
              dorobic ale to zabiera lata i nie zawsze wychodzi.


              > W UE wychodzi sie po prostu ze slusznego zalozenia, ze
              > spoleczenstwo oparte na Solidarnosci miedzyludzkiej
              > jest bardziej sprawne od dzikiego kapitalizmu USA, i ze
              > z przyczyn ludzkich i organizacyjnych najlepiej sprawdza
              > sie tu rowne dla wszystkich prawo i sprawiedliwe obciazenie
              > wszystkich, zorganizowanych w panstwo obywateli.

              Zwlaszcza tych bezrobotnych, ktorzy nie chca pracowac i nie chca
              sie z tym spoleczenstwem asymilowac (Arabowie we Francji)
              === Przepraszam, ale co ma piernik do wiatraka.

              > Tym byrdziej w sytuacji, gdy woklo nas narasta, prawie
              > niepostrzerzenie, spoleczenstwo oparte na wiedzy - tu
              > system UE zapewnia infrastrukture, ktorej USA nie maja.

              Dlaczego wiec wiekszosc wyznalazkow przychodzi ze Stanow lub od
              ludzi, ktorzy sie tam wyksztalcili
              ==== Wiekszosc wynalazkow wcale nie przychodzi z USA, wiele przyszlo z innych
              czesci swiata. USA jest w stanie kupic mozgi, oferujac wielkie pieniadze. Wielu
              naukowcow w USA to cudzoziemcy. A dlaczego Uniwersytety w USA, sa tak bogate?.
              Bo studia na dobrym Univwersytecie to majatek, (ale to inny temat).


              > USA tlumaczas swoj system wolnoscia. To propagandowa iluzja:
              > USA postawily na zasade, ze kazdy daba o samego siebie, a
              > wowczas zadbanym jest o kazdego, tylko z jednego powodu:
              > W Europie osia konfliktow byla kwestia klasowa a w USA
              > rasowa. W USA pomoc spoleczna musialaby byc wyplacana
              > praktycznie tylko nie-bialym - tego jednak rasisci USA
              > nie chcieli i zafundowali sobie ideologie kamuflujaca ich
              > rasizm: nie ma pomocy spolecznej, bo jest rzekomo
              > wolnosc i indywidualizm. Gdyby jednak w USA byla wolnosc,
              > to choc jeden z prezydentow nie bylby bialym.

              Idac tym tropem, dlaczego w Niemczech nie rzadzi byly Slazak, we
              Francji potomek Algierczykow? Czyzby rasizm? Ja znam wielu
              murzynow, ktorzy odniesli spory sukces i spoleczny i materialny.
              ==== Murzyni to Amerykanie. Sprobuj odniesc sukces polityczny bedac Polakiem.
              Bedziesz mial wciaz rzucane klody pod nogi. Chyba ze masz szczescie i komus
              wpadniesz w oko (jak Brzezinski Rockefellerowi).

              > W Europie problemem byla wlasnie kwestia klasowa,
              > kwestia pomocy spolecznej i tak np. w Niemczech Bismarck
              > ja wprowadzil, a nie lewica. Bismarckowi chodzilo min.
              > o to, ze sprawnosc panstwa zalezy od minimum socjalnego
              > dla rodzin wychowujacych dzieci, czyli np. przyszlych
              > zolnierzy...
              Przy zalozeniu, ze rodzina bedzie modelem 2+2 lub 2+3 a nie 2+7,
              bo wtedy caly system zabezpiecznia wysiada
              ==== Nalezy wiec go modyfikowac ale nie rozwalac. Chodzi o zasade i koncepcje
              spoleczenstwa, ktora w Europie jest inna niz w USA, i mimo wszystko, oparta na
              zasadach chrzescijanskich.





              --------------------------------------------------------------------------------


              « poprzedni list pokaż treść wszystkich następny list »



            • piotr.kraczkowski "Wiekszosc wyznalazkow przychodzi ze Stanow" 12.09.03, 18:24
              Gość portalu: charlie napisał(a):

              > piotr.kraczkowski napisał:
              > > W UE wychodzi sie po prostu ze slusznego zalozenia, ze
              > > spoleczenstwo oparte na Solidarnosci miedzyludzkiej
              > > jest bardziej sprawne od dzikiego kapitalizmu USA, i ze
              > > z przyczyn ludzkich i organizacyjnych najlepiej sprawdza
              > > sie tu rowne dla wszystkich prawo i sprawiedliwe obciazenie
              > > wszystkich, zorganizowanych w panstwo obywateli.
              >
              > Zwlaszcza tych bezrobotnych, ktorzy nie chca pracowac i nie chca
              > sie z tym spoleczenstwem asymilowac (Arabowie we Francji)

              Pusta demagogia. A nawet prostackie swinstwo. Najlepiej
              niech pan zarzuci chorym, ze sa winni swej chorobie i juz
              rozwiazal pan problen ochrony zdrowia.

              > > Tym byrdziej w sytuacji, gdy woklo nas narasta, prawie
              > > niepostrzerzenie, spoleczenstwo oparte na wiedzy - tu
              > > system UE zapewnia infrastrukture, ktorej USA nie maja.
              >
              > Dlaczego wiec wiekszosc wyznalazkow przychodzi ze Stanow lub od
              > ludzi, ktorzy sie tam wyksztalcili

              Iluzja, prosze pana. Na glowe mieszkanca zglaszaja
              Amerykanie mniej wiecej tyle samo patentow co
              Niemcy i siedem razy mniej niz Japonczycy.

              Jesli sie od amerykanskich wynalazkow odejmie te, ktore
              powstaly w USA dzieki opodatkowaniu calego swiata
              dolarem, czyli za zagraniczne pieniadze, to USA
              sa daleko od pierwszych miejsc.

              > > USA tlumaczas swoj system wolnoscia. To propagandowa iluzja:
              > > USA postawily na zasade, ze kazdy daba o samego siebie, a
              > > wowczas zadbanym jest o kazdego, tylko z jednego powodu:
              > > W Europie osia konfliktow byla kwestia klasowa a w USA
              > > rasowa. W USA pomoc spoleczna musialaby byc wyplacana
              > > praktycznie tylko nie-bialym - tego jednak rasisci USA
              > > nie chcieli i zafundowali sobie ideologie kamuflujaca ich
              > > rasizm: nie ma pomocy spolecznej, bo jest rzekomo
              > > wolnosc i indywidualizm. Gdyby jednak w USA byla wolnosc,
              > > to choc jeden z prezydentow nie bylby bialym.
              >
              > Idac tym tropem, dlaczego w Niemczech nie rzadzi byly Slazak, we
              > Francji potomek Algierczykow? Czyzby rasizm? Ja znam wielu
              > murzynow, ktorzy odniesli spory sukces i spoleczny i materialny.

              Porownanie bez pokrycia. Jesli w RFN nie rzadzi "nie rzadzi
              byly Slazak" to jest to tylko kwestia przypadku.
              Francja zachowala sie w przypadku Algierii bestialsko
              i moge sobie wyobrazic, ze swieze rany cos znacza.
              Francja czy Niemcy nie utrzymuja tez, ze maja prawo
              rzadzic swiatem, bo ich demokracja i wolnosc jest
              doskonala.

              Przede wszystkim jednak nie wyczaruje pan wolnosci w USA
              wskazujac, ze gdzies indziej tez jej nie ma. Nie mowimy
              o mitach innych krajow, lecz o propagandzie USA, ze sa
              "krajem wybranym przez Boga" ("God´s own country") i
              maja prawo mordem wymuszac posluszenstwo na calym swiecie,
              bo morduja w imie wolnosci doskonalej. Mord z rak USA
              przestaje byc mordem, lecz jest trudnym
              urzeczywistnianiem "boskiej wolnosci".
              Wreszcie ludnosc murzynska jest w USA tak liczna, ze
              gdyby USA byly pod wzgledem wolnosci na poziomie
              Niemiec czy Francji, to juz dawno mialyby przynajmniej
              jednego murzynskiego prezydenta. Amerykanie popieraja
              jednak raczej takiego cmoka jak Bush, ktory np.
              demonstracyjnie nie odpowiada na list kondolencyjny
              Nelsona Mandeli z okazji 11 September.
              Listy Mandeli sa zawsze odpowiadane przez rzadzacych
              Francja czy Niemcami, a pewnie jest tak na calym
              swiecie - poza USA. Bush wzia sobie Powella i Rice
              tylko z jednego powodu: by wygrac wybory. Jego
              republikanska partia to rasisci. Niedawno Republikanie
              musieli wycofac swa nominacje na swego lidera parlamentu
              bo ten dlugoletni polityk republikanski nieostroznie
              pochwalil publicznie koncepcje rasistowskie. Gdyby byl
              ostrozniejszy, to by przeszedl.
              Taki Cheney np. glosowal przeciw wypuszczeniu Mandeli na
              wolnosc, co kwalifikuje go na wiceprezydenta.
              Niedawno Bush wypowiedzial sie przeciw "punktom za
              pochcodzenie" dla murzynskich kandydatow na studia, za co
              otwarcie - i jeden jedyny raz - skrtytykowali go nawet
              Powell i Rice.

              > > W Europie problemem byla wlasnie kwestia klasowa,
              > > kwestia pomocy spolecznej i tak np. w Niemczech Bismarck
              > > ja wprowadzil, a nie lewica. Bismarckowi chodzilo min.
              > > o to, ze sprawnosc panstwa zalezy od minimum socjalnego
              > > dla rodzin wychowujacych dzieci, czyli np. przyszlych
              > > zolnierzy...
              > Przy zalozeniu, ze rodzina bedzie modelem 2+2 lub 2+3 a nie 2+7,
              > bo wtedy caly system zabezpiecznia wysiada

              Bardzo powierzchowne twierdzenie, ktore abstrahuje od tego, ze
              wzrost gospodarczy za czasow Bismarcka byl tym wiekszy, im
              wiecej dzieci mialy rodziny, a obecnie wydajnosc pracy - lacznie
              z rewolucja genetyczna - pozwala jednemu pracujacemu utrzymac
              wiecej rencistow, chorych czy bezrobotnych niz za Bismarcka.
          • Gość: lord cox Re: "Socjalistyczna UE" IP: 146.145.235.* 11.09.03, 23:28
            Doslownie, dobrze napisane.
            Kontynuujac rozumowanie naszego kolegi z Indiany, mozna by powiedziec , ze
            niektore plemiona aborygenskie z Australi mialy bardzo wysoko rozwiniety system
            opieki spolecznej bo starych i niedoleznych zostawialy po prostu na pustyni.
            Darwinizm, ot co.
    • Gość: Waldemar Re: Europejczycy żyją długo i szczęśliwie (i spor IP: *.dip.t-dialin.net 11.09.03, 19:02
      ...i poniewaz zyja dluzej i drogo to kosztuje - to nalezy wg
      neocons najlepiej ukrocic im te wydatki, niech sie nie "mecza" i
      szybciej koncza ten zywot, nieprawdaz??? To chciales idioto
      powiedziec????
      • Gość: lord cox ??? IP: 146.145.235.* 11.09.03, 19:15
        Nie dosc ze masz klopoty ze zrozumieniem tekstu, ktory napisalem, to jeszcze
        belkoczesz od rzeczy i jako puente stosujesz wyzwiska. Jedynym
        usprawiedliwieniem dla ciebie jest to ze jestes na haju.
        • Gość: lord cox CDN IP: 146.145.235.* 11.09.03, 19:18
          Chyba ze odniosles sie do innego postu, ktorego nie zauwazylem. W takim razie
          odwoluje me zarzuty a wyzwisko skladam na poczet temperamentu.
          • Gość: polishcanadian Re: CDN IP: proxy / 10.96.52.* 11.09.03, 19:29
            Oj, wasza Lordowska Mosc, nie szalej. I tak zdecydowanie za
            duzo tych wyzwisk tutaj (przynajmniej jak na moj gust). Jak juz
            kiedys pisalem, najsmutniejsze jest to, ze jak ktos A ma
            odmienne zdanie od ktosia B, to natychmiast jest obrzucany
            inwektywami (no, w 9 przypadkach na 10).

            A wracajac do tematu artykulu - moze i do pewnego stopnia to
            racja, ale dla nas szukajacych chleba za granica mala pociecha.
            Moze ja tez wolalbym zyc i pracowac np. we Francji czy
            Szwajcarii, niz w USA, ale co z tego, kiedy to jest o wiele
            trudniejsze a wlasciwie, jesli ktos nie jest wielka slawa albo
            geniuszem w swojej dziedzinie - praktycznie niewykonalne.
            Dziwia mnie tylko wypowiedzi tych, ktorzy siedza w USA ale pluja
            na USA - przeciez chyba nikt ich nie zmusza do tego, zeby tam
            byli?

            pozdrawiam
            • Gość: artek3 Re: CDN IP: *.ph.ph.cox.net 11.09.03, 19:44
              Ze zmuszaniem do siedzenia w USA jest troszke inaczej niz
              myslisz. Ludzie przyjezdzaja tu w celu lepszego zycia
              materialnego. Wiekszosci sie tu "udaje" osiagnac ich cele: tzn
              kupic dom (na kredyt), samochody (na kredyt) i dostac prace aby
              moc te kredyty splacac. Wyglada super. Ale ludzie, ktorzy maja
              tutaj dzieci so ponikad "zmuszeni" do siedzenia tutaj nawet jak
              im sie nie podoba. Co ich trzyma? Uzaleznienie od systemu!
              Dziecko wychowane w USA nie poradzi sobie w szkole polskiej,
              wiec rodzice "musza tu siedziec." Trzeba dzieciom zapewic start,
              wiec trzeba jeszcze troche tu posiedziec. Poza tym, pozyczki
              pozaciagane no dobra materialne trzeba splacac, wiec jest
              nastepny powod zeby tu siedziec. Z tej samej "beczki" sa jeszcze
              tuziny innych argumentow. Ja bym powiedzial tka: nikt palacza
              nie zmusza zeby palic, wiec dlaczego tylu palacych uczy swoje
              dzieci jakie papierosy sa szkodliwe?
              Pozdrawiam (PS. Moj syn konczy z rok high school i zaraz
              nastepnego dnia stad spadam).
              • Gość: polishcanadian Re: CDN IP: proxy / 10.96.52.* 11.09.03, 20:00
                Gość portalu: artek3 napisał(a):

                > Ze zmuszaniem do siedzenia w USA jest troszke inaczej niz
                > myslisz. Ludzie przyjezdzaja tu w celu lepszego zycia
                > materialnego.
                No wiec cos dobrego w tej Ameryce jednak jest - w odroznieniu od
                papierosow. Mozliwosc polepszenia sobie zycia. A ze wiaze sie
                to z pewnymi wyrzeczeniami - no coz, emigracja jako taka zawsze
                miala i ma pewne ciemne strony. Mowiac jeszcze bardziej
                filozoficznie - od czasu kiedy Adam i Ewa zostali wygnani z
                raju, to my, ludzie, na takowy nie mamy co liczyc na tej ziemi,
                bo gorzko sie rozczarujemy.

                Zycze powodzenia w USA i Polsce.
            • Gość: lord cox zgoda, ale... IP: 146.145.235.* 11.09.03, 20:03
              Z jednym sie nie zgodze. Mysle, ze pisanie o ciemnych stronach zycia w USA nie
              jest rownoznaczne z pluciem (Tak bylo ale w bylym CCCP). Zasada, kochaj albo
              rzuc jest tez zbyt skrajna i traci bolszewizmem. Nie jest latwo wyjechac z
              miejsca gdzie sie zyje ale tez nie mozna zamknac sie i udawac ze wszystko jest
              piekne, the best and great.
              Lata temu, bylem w urzedzie amerykanskim gdzie ustawila sie kolejka
              interesantow. W poludnie, wszyscy urzednicy wyciagneli kanapki i zaczeli jesc
              lunch. Kolejka stala cierpliwie. Po pol godzinie, jakis emigrant (chyba Rumun
              lub Wegier), zdenerwowal sie i zaczal reklamowac. Przylecial Murzyn (security)
              i pierwsze jego slowa byly "Co. Ameryka ci sie nie podoba".

              Pozdrawiam


              • Gość: polishcanadian Re: zgoda, ale... IP: proxy / 10.96.52.* 11.09.03, 20:09
                Gość portalu: lord cox napisał(a):

                > Z jednym sie nie zgodze. Mysle, ze pisanie o ciemnych stronach
                zycia w USA nie
                > jest rownoznaczne z pluciem

                To chyba Wasza Lordowska Mosc nie czytal wielu, wielu postow na
                tym forum. To bylo PLUCIE. Moze zachowam jakis "dobry"
                nastepny, jaki kiedys wpadnie mi w reke (czy tez w komputer),
                i przesle do analizy semantyczno-psychologicznej.

                powodzenia
                • Gość: lord cox Re: zgoda, ale... IP: 146.145.235.* 11.09.03, 23:22
                  Zgadzam sie, nie bylem tu scisly. Liczy sie forma wypowiedzi i trzymanie sie
                  faktow. Przegiecia sa i na lewo i na prawo. CHodzilo mi o to, ze zasada "Love
                  it or Leave it" nie dopuszcza zadnej krytyki.

                  Trzeba spadac do domu, do uslyszenia na forum.
              • Gość: charlie Re: zgoda, ale... IP: 162.111.235.* 11.09.03, 20:13
                To jest problem calej biurokracji bez wzgledu na kraj. Zapraszam
                do ktoregos z urzedow (a nawet instytucji komercyjnych -bank) w
                Polsce. Mozna doswiadczyc dokladnie tego samego
                Gość portalu: lord cox napisał(a):

                > Z jednym sie nie zgodze. Mysle, ze pisanie o ciemnych stronach
                zycia w USA nie
                > jest rownoznaczne z pluciem (Tak bylo ale w bylym CCCP).
                Zasada, kochaj albo
                > rzuc jest tez zbyt skrajna i traci bolszewizmem. Nie jest
                latwo wyjechac z
                > miejsca gdzie sie zyje ale tez nie mozna zamknac sie i udawac
                ze wszystko jest
                > piekne, the best and great.
                > Lata temu, bylem w urzedzie amerykanskim gdzie ustawila sie
                kolejka
                > interesantow. W poludnie, wszyscy urzednicy wyciagneli kanapki
                i zaczeli jesc
                > lunch. Kolejka stala cierpliwie. Po pol godzinie, jakis
                emigrant (chyba Rumun
                > lub Wegier), zdenerwowal sie i zaczal reklamowac. Przylecial
                Murzyn (security)
                > i pierwsze jego slowa byly "Co. Ameryka ci sie nie podoba".
                >
                > Pozdrawiam
                >
                >
    • Gość: darek Re: Europejczycy żyją długo i szczęśliwie (i spor IP: *.brndml01.va.comcast.net 11.09.03, 20:24
      Informacje w Gazecie zawsze sa tendencyjne i skrajnie
      antyamerykanskie. W Ameryce ogladalem film o szpiatalu
      polozniczym w Finlandii, tam pielegniarki i lekarze czekaja na
      odebranie porodu, kobiety poprostu nie tylko w Finlandii , ale i
      w calej UE nie maja dzieci. W USA jest odwrotnie, jezeli rodzina
      sklada sie z 2 dzieci to jest mala, regula sa 3 a nawet 4 i
      wiecej dzieci. Niech mi ktos powie, jezeli jest tak super w UE
      dlaczego nie stac tych ludzi na najwiekszy skarb jakim sa
      dzieci!!!
      • Gość: artek3 Re: Europejczycy żyją długo i szczęśliwie (i spor IP: *.ph.ph.cox.net 11.09.03, 20:56
        Musisz dodac do tego, ze ponad 50% dzieci (w USA) rodzi sie w
        rodzinach latynoskich (hispanics) i czarnych, czyli biednych.
        Ilosc dzieci, niestety, nie jest kwestia czy kogos na nie stac
        czy nie. Edukacja seksualna i swiadomosc sa glownym czynnikiem
        regulujacym poziom urodzin. Typowa rodzina "sukcesu" w USA
        (czytaj: z pieniedzmi) na ogol decyduje sie na dzieci bardzo
        pozno a czasami wcale. Poziom urodzin w Finlandii, kiedy byla
        biedniejsza i przed rewolucja seksualna z lat 60-tych, ktora
        nota bene sie nie udala w USA, byl duzo wyzszy. Pokazujac Ci
        ekstremalny przyklad Twojego sformulawania, ze kogos nie stac na
        takie dobrodziejstwo jak dzieci, spojrz na Nigerie. Wedlug
        Twoich kryteriow, jest to bogaty kraj w ktorym kazda rodzine
        stac na dzieci!
        Pozdrawiam
        • Gość: Edek Re: Europejczycy żyją długo i szczęśliwie (i spor IP: *.dip.t-dialin.net 11.09.03, 21:20
          Pochodz sobie po skupiskach Turkow i Arabow w miastach niemieckich.Ile tego tam miedzy familokami lata.Male,czarne czuprynki,gwarza po arabsku.W szkolach te dzieci twarza czesto wiekszosc,jak np w niektorych czesciach Duisburga.
          Ale na te dzieci nie ma co liczyc.Z wiekszosci nie bedzie pozytku,ze wzgledu na wychowanie z domu.A mlodzi meszczyzni najczesciej sprowadzaja zony ze swoich krajow,i z ich dzieci nie bedzie za duzego pozytku.I tak w kolko...
      • Gość: basia Re: Europejczycy żyją długo i szczęśliwie (i spor IP: *.w81-49.abo.wanadoo.fr 11.09.03, 23:57
        Gość portalu: darek napisał(a):

        > Informacje w Gazecie zawsze sa tendencyjne i skrajnie
        > antyamerykanskie. W Ameryce ogladalem film o szpiatalu
        > polozniczym w Finlandii, tam pielegniarki i lekarze czekaja na
        > odebranie porodu, kobiety poprostu nie tylko w Finlandii , ale i
        > w calej UE nie maja dzieci. W USA jest odwrotnie, jezeli rodzina
        > sklada sie z 2 dzieci to jest mala, regula sa 3 a nawet 4 i
        > wiecej dzieci. Niech mi ktos powie, jezeli jest tak super w UE
        > dlaczego nie stac tych ludzi na najwiekszy skarb jakim sa
        > dzieci!!!
        kolego jestes slabo poinformowany,czy ty wiesz ile kasy dostajesz na dzieci w
        EU,wyobraz sobie takiego araba np:we francji ktory ma 5 czy 6 dzieci ty wiesz
        ile on kasy na te dzieci dostaje(on juz nie potrzebuje pracowac,mieszkanie ma
        za darmo,dzieci sa ubrane za darmo,jeszcze wysyla pieniadze rodzinie w algerii)
        Im wiecej dzieci tym wiecej pieniedzy(nawet kredyty sa duzo tansze dla rodzin
        wielodzietnych)
      • Gość: 1234 Re: Europejczycy żyją długo i szczęśliwie (i spor IP: V99PROXY:* / 10.20.1.* 12.09.03, 10:25
        Gość portalu: darek napisał(a):

        > Informacje w Gazecie zawsze sa tendencyjne i skrajnie
        > antyamerykanskie. W Ameryce ogladalem film o szpiatalu
        > polozniczym w Finlandii, tam pielegniarki i lekarze czekaja na
        > odebranie porodu, kobiety poprostu nie tylko w Finlandii , ale i
        > w calej UE nie maja dzieci. W USA jest odwrotnie, jezeli rodzina
        > sklada sie z 2 dzieci to jest mala, regula sa 3 a nawet 4 i
        > wiecej dzieci. Ni
        ech mi ktos powie, jezeli jest tak super w UE

        juz dawno udowodniono, ze przyrost populacji jest
        odwrotnieproporcjonalny do stopy zyciowej - patrz przyrost
        naturalny w polsce w latach '80 (skrajna nedza) i lata '90 (poprawa)






        • Gość: EU Re: Europejczycy żyją długo i szczęśliwie (i spor IP: *.216-194-0-73.nyc.ny.metconnect.net 12.09.03, 12:44
          Gość portalu: 1234 napisał(a):

          > Gość portalu: darek napisał(a):
          >
          > > Informacje w Gazecie zawsze sa tendencyjne i skrajnie
          > > antyamerykanskie. W Ameryce ogladalem film o szpiatalu
          > > polozniczym w Finlandii, tam pielegniarki i lekarze czekaja
          na
          > > odebranie porodu, kobiety poprostu nie tylko w Finlandii ,
          ale i
          > > w calej UE nie maja dzieci. W USA jest odwrotnie, jezeli
          rodzina
          > > sklada sie z 2 dzieci to jest mala, regula sa 3 a nawet 4 i
          > > wiecej dzieci. Ni
          > ech mi ktos powie, jezeli jest tak super w UE
          >
          > juz dawno udowodniono, ze przyrost populacji jest
          > odwrotnieproporcjonalny do stopy zyciowej - patrz przyrost
          > naturalny w polsce w latach '80 (skrajna nedza) i lata '90
          (poprawa)
          >


          A ja za 3 tygodnie wyjezdzam do Montrealu i mam gdzies
          beznadziejne USA, gdzie wszystko jest do kitu. Jesli ktos na tym
          forum uwaza, ze poziom zycia w USA jest wyzszy od UE, to ma
          zamydlone oczy. A Kanada ma system bardzo zblizony do
          europejskiego i chociaz jest sasiadem USA, to nie kopiuje
          tego "raju na ziemi", gdzie jest pelno bezdomnych, marna sluzba
          zdrowotna, system edukacyjny na poziomie sredniowiecza
          produkujacy miliony bogobojnych bezmozgowcow. Byc moze kraje ze
          systemami opiekunczymi maja bezrobocie i wysokie podatki, ale
          nawet w takim USA ludzie placa podatki, ktore ida na zbrojenia,
          a brakuje pieniedzy na przebudowe przestarzalych drog i
          elektrycznosci, co udowodnil ostatnio "Black Out date", ktory
          pozbawil miliony ludzi elektrycznosci. A bezrobocie tez tutaj
          rosnie i kraj ten jest coraz bardziej odizolowany od swiata (juz
          niedlugo nawet obywatele UE beda potrzebowali wizy, aby tu
          przyjechac - kompletna paranoja).
          Dlaczego ludzie sa slepi na niedogodnosci systemu
          amerykanskiego, ktory jest tak przestarzaly i nie otwarty na
          dobro spoleczenstwa lecz oparty na filozofii Hobbesa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka