Gość: drake78
IP: *.chello.pl
29.12.03, 18:41
Tak, to się nazywa liberalizacja i wolny rynek. Bo jeżeli Włosi
pomogą swojej firmie, to czemu Francuzi nie mieliby pomóc
Danonowi, a Polacy Wedlowi? Tyle tylko, że wolny rynek to rynek
wolny też od interwencji państwa, w tym interwencji pomocowej.
Tak czy siak, Komisja Europejska osądzi i pozwoli ratować tą
firmę, ale nie w takiej formie, jak chce tego Berlusconi.