vera75
10.07.05, 14:48
Witam
Mam pewien problem z sasiadami za sciany.Niedawno wprowadzilismy sie do
nowego mieszkania.Obecna technologia niestety pozbawia nas pelnej izolacji od
wspolmieszkancow.Spora slyszalnosc...Ci za sciana sa tego swietnum
przykladem,poprzez swoje nieskrepowane pojekiwania.Nie jestem pruderyjna
dewotka,ale chciala bym poki co chronic nasze 7 letnie dziecko od takich
doznan.Nie moge jej ciagle mowic ,ze pewnie ogladaja jakis dziwny
film.Zwlaszcza ,ze akty milosne(jak sadze po odglosach :)) odbywaja sie w
roznych porach dnia.
Na sile powstrzymuje meza przed jego bezposrednia perswazja.Wolalabym
zalatwic to jakos w delikatny sposob.Ma ktos moze jakis pomysl..?Moze pogadac
z ta kobieta??Wolalabym wykluczyc pomysl mojego meza z kawalkiem blachy i
mlotka..
Pozdrawiam