labees2
21.10.09, 11:53
Trzy lata temu zauważyłam w ogrodzie małe kocięta, którymi zajmowała
sie dzika kotka. Kupiłam im jedzenie i tak rozpoczęła sie moja
przygoda z dachowcami. Obecnie na stołówkę przychodzi około 10 doros
łych osobników i kilka maluchów. mnożą się na potęgę a ja nie mam
serca ich nie dokarmiać.Obok jest niezabudowana działka więc maja
spore terytorium. Boli mnie sercę jak zbliża się okres zimy. jak
mogę im pomóc. Rodzina juz traci cierpliwość, a ja coraz więcej
pieniędzy na karmę. Jak ograniczyć populację.Czy na zimę mam zrobić
im budkę (wśród kotów sa 6 tygodniowe maluchy) Jestem juz bardzo
zmęczona tą sytuacją. Proszę powiedzcie jak bezboleśnie można
rozwiązać ten problem. przecież nie zoperuję kilku kocic a nie mam
serca posłuchać rad osób które zalecają zaprzestać dokarmiania.