Dodaj do ulubionych

dlaczego nie kupowac psow z rodowodem?

04.01.10, 18:07
odp: zeby nie popierac hodowli mutantow.

no bo jak to wlasciwie jest?
dlaczego wzorzec rasy co jakis czas sie zmienia?
ano po to, zeby hodowca mogl jak najwiecej kasiory skosic.
przeciez jakby wzorzec sie nie zmienial,
to psow o takim samym wygladzie bylaby cala chmara
i nie moznaby kilku tysiakow za szczeniaka skasowac.
a wystarczy tylko jakiegos mutanta wyhodowac,
wzorzec rasy zmienic, mutanta na jakiejs wystawie czempionem oglosic,
i kasiurka za potomstwo po zmutowanym czempionku leje sie
strumieniem.

przyklad takiego mutanta? a prosze bardzo!
chocby taki piekny pies, jakim byl owczarek niemiecki.
co tego psa "hodowcy" zrobili?
jakiegos pokrake, ktory ledwo lapami przebiera, niemalze jajami
ziemie ocierajac.

czy takie znieksztalcanie i okaleczanie psow chcecie popierac?
a kupujac od tych "hodowcow", co to jedno w kolko walkuja
"rasowy = rodowodowy", hehe
hodowle zmutowanych zwierzat popieracie
Obserwuj wątek
    • etta2 Re: dlaczego nie kupowac psow z rodowodem? 04.01.10, 20:26
      Bzdury pleciesz. Mam doświadczenie, bo miałam kundla, miałam "w
      typie rasy" z pseudohodowli, a teraz mam rasowca z papierami i
      rozumiem o co w tym wszystkim chodzi. A tobie pewnie kiepsko idzie
      handel szczeniakami w pudle na rynku i dlatego tak bluźnisz na
      hodowców (tych prawdziwych). Trudno, musisz się pogodzić z tym, że
      świadomość w narodzie będzie się rozwijać....
      • ontarian Re: dlaczego nie kupowac psow z rodowodem? 04.01.10, 20:53
        masz racje, ze swiadomosc w narodzie bedzie sie rozwijac
        i nikt normalny mutantow kupowac nie bedzie

        popatrz sobie na fotki i zobacz jak psa znieksztalcili

        chcesz jakiegos "kulasa" z rodowodem kupowac, to se kupuj
        ja tam wole normalne psy posiadac
        • etta2 Re: dlaczego nie kupowac psow z rodowodem? 04.01.10, 21:14
          Ta dyskusja nie ma sensu, bo jesteś zacietrzewionym, wręcz
          fanatycznym wrogiem hodowców-pasjonatów. Są dla ciebie zagrożeniem i
          dlatego ich tępisz.
          Wszelkie "kulasy" i inne odchyły powstają poprzez niekontrolowane
          krzyżówki, bez badań dopuszczających do możliwości rozmnażania.
          Jak "kulasa" skrzyżujesz ze zdrowym psem, to może wyjść
          kulas...chyba to proste nawet dla ćwierćinteligenta.
          Pomijam tu cwaniaków, którzy "na lewo" wyrabiają metryki, rodowody i
          udają hodowców kasując odpowiednio, ale są, naprawdę są
          ludzie, którzy kochają swoje psy i dbają o nie oraz o ich potomstwo.
          Prawdziwy hodowca nie sprzeda ci szczeniaka nie wiedząc do jakiego
          domu i jakich warunków trafi, bo to "jego dziecko".....
          Moja suczka ma obecnie 2 lata i u weta była...na palcach jednej ręki
          mogę policzyć (szczepienia i usunięcie opornych kłów-mleczaków). Ma
          świetny charakter, jest żywa, ale zrównoważona. WSPANIAŁY PIES!
          Rodowodowa, z papierami....a hodowczyni była u mnie w domu, by
          sprawdzić...dzieli nas ok. 600 km.....
          Nie jestem hodowcą i nie zamierzam nim być, jednak doceniam ludzi z
          pasją i zaangażowanych w swoje hobby (bo tym jest hodowla psów). Nie
          wszystko jest zgniłe, chcę w to wierzyć nadal, bo przekonałam się,
          że to prawda.
          • ontarian Re: dlaczego nie kupowac psow z rodowodem? 04.01.10, 21:23
            etta2 napisała:

            > Ta dyskusja nie ma sensu, bo jesteś zacietrzewionym, wręcz
            > fanatycznym wrogiem hodowców-pasjonatów. Są dla ciebie zagrożeniem
            > i dlatego ich tępisz.
            dokladnie to samo moge napisac o tobie
            tyle, ze twoja wrogosc w druga strone jest skierowana
            wrogiem hodowcow-pasjonatow nie jestem
            bo pasjonatom na rodowodach nie zalezy
            na tych papierkach najbardziej wlasnie, oszustom zalezy
            ktorzy z uporem maniaka, wmawiaja wszystkim
            ze bez papierka to juz nie rasowy, hehehe

            reszta twojego belkotu jest dokladnie taka sama
            jak tych specjalistow od hodowli mutantow
        • vww Re: dlaczego nie kupowac psow z rodowodem? 04.01.10, 21:26
          "....ja tam wole normalne psy posiadac ..."

          ontarian, ty zoofilu obrzydliwy:))
    • lu221 Re: dlaczego nie kupowac psow z rodowodem? 05.01.10, 10:55
      ontarian napisał:

      > przyklad takiego mutanta? a prosze bardzo!
      > chocby taki piekny pies, jakim byl owczarek niemiecki.
      > co tego psa "hodowcy" zrobili?

      To, do czego doprowadzono rase owczarka,to jest dramat i nie świadczy najlepiej o hodowcach. Niestety. Chociaż oczywiście istnieją pasjonaci, o których pisze etta, ale w tym wypadku chyba ich zabrakło.

      Kupując teraz owczarka z rodowodem można od razu nastawiać się na to, że nasz pies przestanie za kilka lat chodzić na tylne łapy. Przestanie chodzić CAŁKIEM, będzie je ciągnąć za sobą. Będzie to prawdopodobnie jedyna choroba, jaka bedzie dolegala naszemu psu - poza tym bedzie chcial sie bawic i biegac jak zwykle. I wtedy też właśnie będziemy musieli go uśpić.

      Tutaj hodowcy sie nie popisali. Mam nadzieje, ze kiedys do tego dojda.
      • blue.berry Re: dlaczego nie kupowac psow z rodowodem? 05.01.10, 11:43
        lu221 napisała:
        > Kupując teraz owczarka z rodowodem można od razu nastawiać się na to, że nasz
        pies przestanie za kilka lat chodzić na tylne łapy. Przestanie chodzić
        CAŁKIEM,będzie je ciągnąć za sobą.

        kupując owczarka (z rodowodem czy bez) jak również labradora, retrivera,
        jakiegokolwiek molosa czy parę innych ras, można spodziewać się ze pies może
        miec dysplazję - dlatego tez warto prześwietlić szczenię w wieku 6-8 miesiecy i
        w zależności od wyników zdecydować sie na rodzaj operacji lub bezoperacyjne
        prowadzenie psa z dysplazją. odpowiednie żywienie, suplementy, rodzaj ruchu i
        będzie sie miało psa który po kilku latach nadal świetnie będzie sobie dawał radę.

        ludzie którzy w polsce psują psie rasy (szczególnie kiedy rasa staje się modna
        tak jak właśnie onki, czy rottweilery, boksery, labradory czy yorki) to w
        większości żadni hodowcy tylko rozmnażacze nastawieni jedynie i wyłącznie na
        zysk krzyżujący psy bezmyślnie, również te chore, kompletnie bez zainteresowanie
        jakimkolwiek aspektem kynologii jako takiej. owszem, pewnien procent z nich jest
        zarejestrowanych w ZK ale większość z nim nie ma nic z profesjonalnym hodowcą
        wspólnego. i to właśnie od nich kupuje sie psy "rasowe nierodowodowe" za 500 pln.
        • rudy_kot1 Re: dlaczego nie kupowac psow z rodowodem? 05.01.10, 12:44
          mam ON-ka bez rodowodu od fajnych ludzi z pięknym prostym grzbietem
          który nie "ciągnie jaj po ziemi" jak to obrazowo ujął ontarian , za
          500PLN właśnie . jest zdrowy i fajny .Tak trudno zrozumieć że przy
          pensji grubo poniżej średniej krajowej po prostu nie stać mnie było
          na psa za 2000PLN? zresztą nawet zarabiając wiecj nie wydałabym tyle
          na psa , nie ważny dla mnie papier tylko to co widzę , pieski były
          zadbane i zdrowe trzymane w dobrych warunkach , rozbawione i lgnące
          do ludzi . chciałam zwierzaka do kochania i pilnowania domu - w tej
          kolejności . Schronisko odpadało bo nie mam doświadczenia w
          prostowaniu zwichrowanej psiej psychiki , chciałam wychowywać psa od
          szczenięcia , ukształtować go tak jak chcę . To jest chore co tu sie
          na forum dzieje - mieszanie z błotem ludzi którzy nabyli psa bez
          papierów , ale to takie nasze , polskie , "mam hodowlę rodowodową
          więc będę niszczyć wszystkich co kupują psy bez papierów i wciskać im
          kit o ich wyższości" ale jak widac to działa - wielu tu takich co to
          bezkrytycznie , naiwnie pieją z zachwytu nad metryczkami , rodowodami
          , uprawnieniami itp . rzeczami . Na szczęście nie wszyscy -
          pozdrawiam ontariana :)
          • blue.berry dlaczego nie kupowac psow "rasowoych nierodowo." 05.01.10, 14:28
            rudy_kot1 napisała:
            > mam ON-ka bez rodowodu od fajnych ludzi z pięknym prostym grzbietem
            > który nie "ciągnie jaj po ziemi" jak to obrazowo ujął ontarian , za
            > 500PLN właśnie . jest zdrowy i fajny .Tak trudno zrozumieć że przy
            > pensji grubo poniżej średniej krajowej po prostu nie stać mnie było
            > na psa za 2000PLN? zresztą nawet zarabiając wiecj nie wydałabym
            > tyle na psa , nie ważny dla mnie papier tylko to co widzę , pieski
            > były zadbane i zdrowe trzymane w dobrych warunkach , rozbawione i
            > lgnące do ludzi .

            ty kupiłaś z miejsca gdzie psy były zdrowe i zadbane, 9 innych osob kupi z
            takich miejsc jak te:
            fundacja-emir.pl/aktualnosci/SCHRONISKA/stopdzikimhodowlom.htm
            www.stoppseudohodowcom.org/index.php/zdjecia-z-pseudohodowli/
            agata-air.wrzuta.pl/film/793nS29Injz/film_poznan
            dlaczego z takim uporem maniaka nikt z was nie chce zrozumieć z jakich miejsc
            biorą sie te wszystkie psy "rasowe nierodowodowe" sprzedawane na giełdach, na
            allegro czy gratce. to że widzicie śliczne szczeniaczki nie świadczy o niczym.
            ci ludzi potrafią sukę wyciągnąć z chlewu, omyć, zaprowadzić do domu,
            sfotografować z corką a potem wstawić na allegro zdjęcie "szczęśliwej zadbanej
            psiej mamy w objęciach ukochanej córeczki". a po zdjęciu znów do chlewu.
            wiecie jak zachowują sie psy z takich miejsc - czołgają się po trawie bo nigdy
            wcześniej po niej nie chodziły. maja zwyrodnienia łap i kręgosłupa bo całe życie
            siedziały w klatkach. suki boją sie smyczy bo na niej były siła wyciągane do
            krycia. i właśnie za to większośc z was płaci - za psie cierpienie. nie twierdzę
            ze hodowcy są święci, wielu z nich popełnia błędyi traktuje psy jedynie
            zarobkowo. ale takie patologie jak w linkach wyżej w legalnych hodowlach
            zdarzaja sie ekstremalnie rzadko. za to takich miejsc gdzie "produkuje" się psy
            za 500 zł jest w Polsce przerażajaca ilość.
            przejzyjcie na oczy i weżcie odpowiedzialnosc za to o czym mówicie i piszecie.
            • ontarian Re: dlaczego nie kupowac psow "rasowoych nierodow 05.01.10, 15:19
              blue.berry napisała:

              > dlaczego z takim uporem maniaka nikt z was nie chce zrozumieć z
              > jakich miejsc biorą sie te wszystkie psy "rasowe nierodowodowe"
              > sprzedawane na giełdach, na allegro czy gratce.
              a dlaczego wy nie chcecie zrozumiec,
              ze te wasze "rasowe" rodowodowe, to zwykle mutanty?
              dlaczego ciagle uogolniacie?
              wynajdziecie kilka ekstremalnych przypadkow
              i zaraz pieprzenie, ze tak jest praiw wszedzie
              prawda jest taka, ze prawie wszedzie
              to te psy bez papierkow, w znacznie lepszych warunkach zyja
              niz te z zarejestrowanych hodowli

              > to że widzicie śliczne szczeniaczki nie świadczy o niczym.
              oczywiscie, ze swiadczy o wielu rzeczach
              zgadnij jakich?

              > ci ludzi potrafią sukę wyciągnąć z chlewu, omyć, zaprowadzić do
              > domu, sfotografować z corką a potem wstawić na allegro
              > zdjęcie "szczęśliwej zadbanej psiej mamy w objęciach ukochanej
              > córeczki".
              predzej tak wlasnie hodowcy rodowodowych postepuja
              ja jeszcze nigdy nie widzialem, zeby ktos psa w chlewie trzymal
              nawet na wsi
              aczkolwiek nie twierdze, ze sie tak nie zdarza
              tylko nie probuj przypadkiem porownywac
              trzymania psa w oborze do trzymania w chlewie
              pomysl i dobrze sie zastanow zanim na to odpowiesz

              > maja zwyrodnienia łap i kręgosłupa bo całe życie
              > siedziały w klatkach.
              a z jakiego powodu od twoich hodowcow maja te same zwyrodnienia?

              > suki boją sie smyczy bo na niej były siła wyciągane do
              > krycia.
              od razu widac, ze o psach to ty wiesz ZERO.
              na smyczy na sile to suke trzeba trzymac jak ma cieczke
              a jak cieczki nie ma, to i krycia nie ma

              > i właśnie za to większośc z was płaci - za psie cierpienie.
              a te wasze mutanty to nie cierpia?
              roznica taka, ze za wasze zwyrodnialce
              kilkakrotnie wiecej trzeba placic

              > przejzyjcie na oczy i weżcie odpowiedzialnosc za to o czym mówicie
              > i piszecie.
              ty tez przejrzyj na oczy
              i ci wszyscy "hodowcy" rodowodowych tez niech przejrza na oczy
              • blue.berry Re: dlaczego nie kupowac psow "rasowoych nierodow 05.01.10, 16:04
                zazwyczaj omijam cie szeroki łukiem ale zrobię wyjątek. nie aby ci odpowiedzieć
                ale zeby inni mogli przeczytać o warunkach rozmnażania psow w polsce.

                > wynajdziecie kilka ekstremalnych przypadkow i zaraz pieprzenie, ze tak jest
                praiw wszedzie

                to NIE są ekstremalne przypadki, tak jest w całej masie miejsc w polsce. cała
                masa ludzi zorientowała się jaki to świetny biznes można zrobić na
                niekontrolowanym rozmnażaniu psów i założyła te "świetne domowe hodowle
                bezrodowodowe" w pustych chlewach i oborach.

                > ja jeszcze nigdy nie widzialem, zeby ktos psa w chlewie trzymal
                a ja i owszem - zbyt wiele razy

                > tylko nie probuj przypadkiem porownywac
                > trzymania psa w oborze do trzymania w chlewie
                > pomysl i dobrze sie zastanow zanim na to odpowiesz

                widziałam i takie chlewy i takie obory, oraz inne komórki czy betonowe magazyny.
                nie ma równicy. ale to dla ciebie zapewne żaden argument, bo jak domyślam sie ty
                uważasz ze trzymanie psów w oborze, w tym szczenny suk i szczeniąt to normalka.
                otóż nie. nie jest to normalka, a już szczególnie wtedy kiedy takie psy nie są w
                ogole wypuszczane na zewnątrz.

                > od razu widac, ze o psach to ty wiesz ZERO.
                > na smyczy na sile to suke trzeba trzymac jak ma cieczke
                > a jak cieczki nie ma, to i krycia nie ma
                byłeś, jesteś i będziesz jedynie ignorantem i trollem. z zerową wiedza na temat
                psów. co ponownie pokazałeś właśnie tym wpisem.

                po prostu łatwiej nam jest wydać mniej na kupno psa i załatwić to jak
                najmniejszym nakładem i czasu i kosztów. dlatego zawsze będę apelować - wybór i
                kupno psa to decyzja na lata - warto poświecić temu i swój czas i zaangażowanie.
                i kupić psa od osoby, która kocha zwierzęta i o nie dba. również o szczenięta i
                o to w jakie trafia ręce. jeśli chcemy komus zapłacić za psa to niech to będzie
                gratyfikacja dla jego pracy w opiece nad suką, nad szczeniakami, dla jego wiedzy
                i pasji. a jeśli nie mamy pieniędzy to weźmy szczeniaka od pani Kazi kótra nie
                dopilnowała suki albo pana Józia który dał wmowić sobie że suka dla zdrowia raz
                w życiu powinna miec szczenięta. nie kupujmy psów od rozmnażaczy ktorzy w swojej
                ofercie na allegro mają rownolegle po 5 -10 miotów roznych ras, którzy sprzedają
                psy na giełdach, którzy mają w nosie to gdzie trafią szczenięta.
                • sun_of_the_beach Re: dlaczego nie kupowac psow "rasowoych nierodow 05.01.10, 16:27
                  blue.berry napisała:

                  > > na smyczy na sile to suke trzeba trzymac jak ma cieczke
                  > > a jak cieczki nie ma, to i krycia nie ma
                  > byłeś, jesteś i będziesz jedynie ignorantem i trollem. z zerową wiedza na temat
                  > psów. co ponownie pokazałeś właśnie tym wpisem.

                  A wg akurat ten argument ontariana wydaje sie całkiem rozsadny, a ty odpowiadasz inwektywami i zerową liczbą kontrargumentów. Czyżby jednak trafił?
                  • blue.berry do sun_of_the_beach 05.01.10, 17:07
                    sun_of_the_beach napisał:
                    > A wg akurat ten argument ontariana wydaje sie całkiem rozsadny, a ty
                    odpowiadas z inwektywami i zerową liczbą kontrargumentów. Czyżby jednak trafił?

                    nie , nie trafił i nie, nie jest rozsądny - cała masa suk podczas cieczek nie
                    chce wcale być kryta. lub nie chce być kryta przez konkretnego psa. stad dośc
                    czeste problemy hodowlane zwiazane z kojarzeniem konkretnych par, kiedy to
                    hodowcy muszą wspomagac sie inseminacją. niechęć do krycia dośc czesto wystepuje
                    u suk ras molosowatych - wręcz potrafią dotkliwie pogryźć psa ktory zaczyna konkury.
                    na dokładkę mogę dorzucic - własnie pomagam przy opiece nad suką odebraną z
                    pseudohodowli - nie wiem czy kiedykolwiek oduczy sie lęku przed smyczą.
                    wytłumaczenie tego stanu rzeczy dostaliśmy na miejscu - za kazdym kryciem suka z
                    kennelu/klatki była wyciagana siłą na smyczy, na smyczy była rownież ciągnieta z
                    syfu w kennelu do trochę czystszego pomieszczenia na poród.
                    • ontarian Re: do sun_of_the_beach 05.01.10, 17:24
                      blue.berry napisała:

                      > nie , nie trafił i nie, nie jest rozsądny - cała masa suk podczas
                      > cieczek nie chce wcale być kryta. lub nie chce być kryta przez
                      > konkretnego psa.
                      dobra, poczytaj sobie troche tutaj
                      www.szwajcary.com/viewtopic.php?f=36&t=3069
                      i przestan sie mondrowac
                      z trzymaniem na smyczy chodzilo mi o te suki
                      ktore maja takie "swedzenie", ze nie patrza gdzie leca
                      jesli zas o krycie "na sile" to i ci od rodowodow tez praktykuja
                • ontarian Re: dlaczego nie kupowac psow "rasowoych nierodow 05.01.10, 16:52
                  blue.berry napisała:

                  > zazwyczaj omijam cie szeroki łukiem
                  i slusznie, bo i ja nie za bardzo gadac lubie
                  z trollami uwazajacymi sie za jedynych najmadrzejszych,
                  najbardziej kwalifikowanych wszystkowiedzacych
                  hodowcow wszelakich ras
                  niestety, nie zdajacych sobie sprawy
                  jak bardzo te psy kalecza, zaslepieni zadza zysku

                  > ale zrobię wyjątek.
                  zupelnie niepotrzebnie

                  > nie aby ci odpowiedzieć ale zeby inni mogli przeczytać o warunkach
                  > rozmnażania psow w polsce.
                  a tobie sie wydaje, ze nikt nic na ten temat nie wie
                  tylko oczywiscie ty jedyna wszystkie rozumy pozjadalas
                  i wszystko wiesz najlepiej

                  > to NIE są ekstremalne przypadki,
                  to SA ekstremalne przypadki
                  takie same ekstremalne przypadki
                  mozna w zarejestrowanych hodowlach znalezc

                  > tak jest w całej masie miejsc w polsce.
                  moze jakies dane statystyczne?
                  czy tylko sobie to z paluszka wyssalas?

                  > cała masa ludzi zorientowała się jaki to świetny biznes można
                  > zrobić na niekontrolowanym rozmnażaniu psów i założyła te "świetne
                  > domowe hodowle bezrodowodowe" w pustych chlewach i oborach.
                  rowniez cala masa ludkow sie zorientowala
                  jaka to mozna kase na hodowaniu rodowodowych zrobic
                  czy wiesz co to znaczy "niekontrolowane"?
                  bo mi sie tak wydaje, ze w kazdej hodowli
                  rozmnazanie jest jak najbardziej kontrolowane

                  > bo jak domyślam sie ty uważasz ze trzymanie psów w oborze, w tym
                  > szczenny suk i szczeniąt to normalka.
                  a mowilem, zebys dobrze pomyslala zanim odpowiesz
                  ale ty zbyt zacietrzewiona jestes, zeby to zrobic
                  poczytaj troche o "herding dogs"
                  a dowiesz sie gdzie i dlaczego sa trzymane
                  najgorsi to sa wlasnie tacy zdziwaczali "milosnicy"
                  co to bernardyna, albo huskey w domu trzymaja

                  > otóż nie. nie jest to normalka, a już szczególnie wtedy kiedy
                  > takie psy nie są w ogole wypuszczane na zewnątrz.
                  otoa tak, jest to normalka
                  ale w przypadku niektorych ras
                  i jak najbardziej sa te psy na zewnatrz wypuszczane
                  nawet czesciej niz w tych twoich hodowlach mutantow

                  > > od razu widac, ze o psach to ty wiesz ZERO.
                  > > na smyczy na sile to suke trzeba trzymac jak ma cieczke
                  > > a jak cieczki nie ma, to i krycia nie ma
                  > byłeś, jesteś i będziesz jedynie ignorantem i trollem. z zerową
                  > wiedza na temat psów. co ponownie pokazałeś właśnie tym wpisem.
                  hehe, trollami to tutaj najwiekszymi sa wlasnie hodowcy mutantow,
                  ktorym bardzo pisanie nie po ich mysli nie pasuje.
                  a skoro juz taka wielka wiedze na temat psow posiadasz
                  a ja zadnej, to oswiec mnie prosze
                  i powiedz jak wyglada krycie suki, ktora nie ma cieczki

                  > po prostu łatwiej nam jest wydać mniej na kupno psa i załatwić to
                  > jak najmniejszym nakładem i czasu i kosztów.
                  a dziwi cie to? mnie wcale
                  zwlaszcza, ze po co placic kilkakrotnie wiecej za jakies buble?

                  > dlatego zawsze będę apelować - wybór i kupno psa to decyzja na
                  > lata - warto poświecić temu i swój czas i zaangażowanie.
                  > i kupić psa od osoby, która kocha zwierzęta i o nie dba.
                  dokladnie o to samo apeluje

                  > również o szczenięta i o to w jakie trafia ręce. jeśli chcemy
                  > komus zapłacić za psa to niech to będzie gratyfikacja dla jego
                  > pracy w opiece nad suką, nad szczeniakami,
                  masz w zupelnosci racje

                  > dla jego wiedzy i pasji.
                  z ta wiedza i pasja to roznie wyglada
                  rowniez u tych co buble z rodowodami hoduja

                  > a jeśli nie mamy pieniędzy to weźmy szczeniaka od pani Kazi kótra
                  > nie dopilnowała suki albo pana Józia który dał wmowić sobie że
                  > suka dla zdrowia raz w życiu powinna miec szczenięta.
                  i znowu sie z toba zgadzam
                  w sumie lepsze to, niz szczeniak mialby do schroniska trafic

                  > nie kupujmy psów od rozmnażaczy ktorzy w swojej
                  > ofercie na allegro mają rownolegle po 5 -10 miotów roznych ras,
                  dlaczego nie? nie przyszlo ci do glowy
                  ze te mioty od roznych hodowcow pochodzic moga?
                  kiedys nie bylo internetu, to i allegro nie bylo
                  po prostu ludziska coraz czesciej nowe technologie
                  zaczynaja uzywac, i to wszystko

                  > którzy sprzedają psy na giełdach,
                  nie widze niczego zlego w sprzedawaniu na gieldzie
                  w sumie wole gielde niz allegro
                  bo od razu widzisz co kupujesz

                  > którzy mają w nosie to gdzie trafią szczenięta.
                  a wsumie to mi nie wciskaj kitu
                  ze wszyscy hodowcy rodowodowych
                  az tak bardzo sie przejmuja tym
                  gdzie szczeniaki wyladuja
                  jeszcze mi powiedz, ze i wywiad srodowiskowy przeprowadzaja
            • plastelinka.czerwona taaa 14.07.10, 10:16
              Rodowodowe biorą się np.
              z takich
              miejsc.

              Przy zakupie psa zawsze potrzeba zdrowego rozsądku, papierek nie jest gwarancją
              że zwierzęta są bobrze traktowane.
              • plastelinka.czerwona Re: taaa 14.07.10, 10:21
                dobrze ;D
      • po.prostu.ona niepełnosprawność to nie śmiertelna choroba/OT 05.01.10, 11:45
        lu221 napisała:
        > Kupując teraz owczarka z rodowodem można od razu nastawiać się na
        to, że nasz p
        > ies przestanie za kilka lat chodzić na tylne łapy. Przestanie
        chodzić CAŁKIEM,
        > będzie je ciągnąć za sobą. Będzie to prawdopodobnie jedyna
        choroba, jaka bedzie
        > dolegala naszemu psu - poza tym bedzie chcial sie bawic i biegac
        jak zwykle. I
        > wtedy też właśnie będziemy musieli go uśpić.
        >
        > Tutaj hodowcy sie nie popisali. Mam nadzieje, ze kiedys do tego
        dojda.
        >

        Hodowle też należy wybierać, niestety wielu ludzi nie wie, czym się
        kierować. Rzadko kiedy zakup psa jest przemyślany i planowany.
        Zazwyczaj najpierw się kupuje a potem szuka informacji. Powinno być
        na odwrót.
        Po drugie - niepełnosprawny pies może jeszcze wiele lat cieszyć się
        życiem, niedowład tylnych kończyn to nie powód do uśpienia. Mam
        takiego psa (kundla), w wyniku wypadnięcia dysku w tylnej części
        kręgosłupa doznał trwałego niedowładu kończyn, połączonego z
        zaburzonym funkcjonowaniem tłoczni brzusznej. Owszem, jest to
        niewątpliwie pies specjalnej troski - ale radosny, wesoły,
        kontaktowy. Przez kilka trudnych lat walki o choćby częściowe
        ustąpienie porażenia ani przez chwilę nie myślałam o eutanazji.
        Co innego, gdy w grę wchodzi nowotwór, mocznica, itp.
        Pies, który ma tylko częściowy niedowład - tak jak mój (ma zachowane
        czucie, odruchy, mięśnie, jest w stanie poruszać łapami, ale nie
        może na nich stanąć bez pomocy) - może być wyprowadzany na
        specjalnych szelkach, lub nawet na szaliku.
        Pies sparaliżowany w poważniejszym stopniu może poruszać się na
        wózku.

        • moonshana Re: niepełnosprawność to nie śmiertelna choroba/O 05.01.10, 12:08
          ale przecież nie w tym rzecz. rzecz w tym że hodowcy celowo doprowadzili do
          takiego stanu w jakim są dzisiejsze owczarki niemieckie. może mi ktoś sensownie
          wytłumaczyć czemu ON ma tyłkiem szorować po podłożu? chodzi o te słynne
          udoskonalanie rasy?:). coś im bardzo nie wyszło i tyle.
          jasne, niepełnosprawnym psem można się cieszyć wiele lat. tylko po co produkować
          niepełnosprawne psy? po co skazywać zwierzęta na cierpienie, operacje itd? w
          imię czego? czemu nie można zaprzestać /zmienić działań prowadzących do
          okaleczania psów? o co tu chodzi?
          • ontarian Re: niepełnosprawność to nie śmiertelna choroba/O 05.01.10, 14:02
            moonshana napisała:

            > w imię czego? czemu nie można zaprzestać /zmienić działań
            > prowadzących do okaleczania psów? o co tu chodzi?
            jak to o co? o KASE!
            ci chodowcy mutantow moga sie tu pluc ile chca
            na mnie to i tak jakos nie dziala
            i osbiscie wole takiego bez zadnego swistka

            niz takiego z rodowodem

            albo takiego hehe
        • lu221 Re: niepełnosprawność to nie śmiertelna choroba/O 05.01.10, 12:57
          >po.prostu.ona napisała:
          > Po drugie - niepełnosprawny pies może jeszcze wiele lat cieszyć się
          > życiem, niedowład tylnych kończyn to nie powód do uśpienia.

          Ja nie mówię o niedowładzie. Mówię o całkowitej bezwładnośći. Łapki jak z waty.
          Mój pies nie wyglądał, jakby cieszył się życiem. To była jakaś groteska. Sama
          nie wiem jak to nazwać.
          Poza tym, na wózek akurat nie było mnie stać...
    • ontarian Re: dlaczego nie kupowac psow z rodowodem? 05.01.10, 14:06
      popatrzcie sobie tutaj jak kiedys psy wygladaly.
      moim zdaniem wlasnie te bez rodowodow sa rasowymi
      bo niektore (nie wszystkie) z papierkami
      to dopiero jak jakies kundle wygladaja
    • majenkir Re: 05.01.10, 15:03
      Tytul watku durny, niemniej prawda jest, ze niektore dzisiejsze rasy
      to juz horror jakis....
      • ontarian Re: 05.01.10, 15:26
        majenkir napisała:

        > Tytul watku durny,
        nie durniejszy niz stwierdzenie "rasowy = rodowodowy"
        • suche Re: 05.01.10, 18:58
          ontarian masz rację co do ras, rodowodów i wystaw. Gdzie się dorwą do
          rozmnażania miłośnicy wystaw, tam zaraz rasa ta ulega zniszczeniu. Mnożą bez
          sensu jedynym kryterium jest wygląd to prowadzi do hipertypu. Onek to tylko
          jeden z przykładów zniszczonych ras jest mnóstwo, a inne są dopiero w drodze do
          tego.
          Znaleźć dobrego psa jakiejkolwiek rasy jest bardzo trudne. Dobrego to znaczy
          takiego psa, który jest hodowany głównie pod kątem użytkowości, a wygląd ma być
          tylko poprawny i nie odbiegać znacząco od wzorca. Kaleki czy chory pies nigdy
          nie będzie dobrym psem użytkowym. Wystawy w obecnej formie nie prowadzą do
          niczego dobrego. Chęć ludzi do posiadania psa o rasowym wyglądzie ( cokolwiek to
          znaczy...) również się do tego przyczynia.

          Tylko zupełnie nie rozumiem co tu mają do rzeczy pseudhodowle? Oni przecież
          mnożą na potęgę, często w dużym pokrewieństwie i oczekują, że ich psy będą
          przypominać te rodowodowe. To, że czasami psy z pseudo wyglądają lepiej (np
          labki rodowodowe ważą po 40 kg i mają czaszki ogromne jak amstaffy) wynika
          raczej z opóźnienia pseudohodowli które kryją w kółko psy które kupili ileś tam
          lat temu ( kiedy rasa nie była jeszcze tak zdegradowana), a potem ich potomstwo.
          Na wystawach nie mieli by szans, bo tam wygrywają teraz labki-krowy.

          Osobiście bardzo mi się podoba organizacja zrzeszająca hodowców "borderów" ISDS.
          Tam kryterium hodowlanym są predyspozycje psa do sportu, przez co rasa z
          rodowodami tej organizacji jest bardzo nierówna. Mi to nie przeszkadza, ale
          wielu osobą już tak, bo chcieli by aby ich rasa była rozpoznawalna i miała
          charakterystyczny wygląd lub chociaż typ. Niestety :(

    • magicbiewer Re: dlaczego nie kupowac psow z rodowodem? 10.07.10, 08:29
      Totalne bzdury!!!!Wzorzec danej rasy sie nie zmienia!!! nie ma
      takiej opcji!!! Kupując psa z rodowodem mamy gwarancje ,że jest 100%
      rasowy i wielkość nie ma tu nic do rzeczy!!!Kto chce kupi większego
      a kto chce kupi mniejszego.Należy pamiętać ,że pies z rodowodem
      wcale nie musi brać udziału w wystawach.To tylko nasza indywidualna
      sprawa czy będziemy chcieli jeździć z pieskiem na wystawy czy też
      nie.Kupująć pieska bez rodowodu nigdy nie mamy gwarancji czy
      wyrośnie na przedstawiciela swojej rasy czy też nie.Każdy ma prawo
      wyboru , a wszystkie psiaczki są kochana czy mają rodowód czy tez go
      nie posiadają.
    • emags1 Re: dlaczego nie kupowac psow z rodowodem? 10.07.10, 12:57
      "Mutanty"? "Pokraki"? "Kulasy"? "Zwyrodnialce"?
      Wzrusza mnie Twoja troska.
    • listekklonu Schroniska są przepełnione 11.07.10, 07:22
      Moim zdaniem najlepiej w ogóle nie kupować psów. Lepiej wziąć za darmo z domu
      tymczasowego albo schroniska. W samym krakowskim schronie jest kilkaset psów -
      różnej wielkości, w różnym wieku, o różnym wyglądzie. Do wyboru, do koloru. Czy
      nie lepiej dać dobry dom takiemu psu w potrzebie, niż przyczyniać się do wzrostu
      psiej populacji (rodowodowej lub nie)?
    • shecat Re: dlaczego nie kupowac psow z rodowodem? 12.07.10, 10:02
      dobra, tez sie wtrace.
      ontarian ma racje jesli chodzi o ONki wystawowe. jednak zapomina, ze wiele ras
      ma tez linie tak zwane uzytkowe, gdzie tych niskich zadow nie widac, gdzie liczy
      sie wech, poped, chec do pracy i hodowcy glownie to biora po uwage kojarzac psie
      pary. poza tym podajesz ontarianie wciaz i wciaz te onki. a jest mnostwo ras,
      ktorym hodowla pomaga, ktore by zaginely, gdyby nie milosnicy.
      a dlaczego jak juz kupowac psa, to z rodowodem? wiele powodow:
      - dla wielu ras zanim dopusci sie do hodowli pies / suka musza miec zrobione
      odpowiednie badania - np. zbadanie dysplazji. przyszly hodowca musi pokazac
      papierki, ze jego pies/suka sa wolni od dysplazji. w 'pseudo' (nazwijmy to
      ogolnie tak) hodowlach nie ma takiego wymogu, w zwiazku z czym nawet, jesli pies
      jest ladny i wesoly to moze sie za pare lat okazac, ze ma duze problemy ze
      stawami - po co rozmnazac psy, aby ich potomstwo cierpialo?
      - rowniez wiele ras aby bylo dopuszczenie do hodowli musi zdac testy
      uzytkowosci. dla przyszlego wlasciciela taki test to informacja, czy rodzice
      szczeniakow maja dobry temperament, sa zrownowazone, odwazne, nie lekliwe itp
      itd. w pseudohodowli po jednej wizycie mozesz nie zauwazyc nadmiernej agresji
      czy lekliwosci rodzicow twojego szczeniaka
      - kazdy miot w dobrej hodowli jest zaplanowany i opiniowany. oznacza to wiele
      rzeczy - ze suka nie jest kryta co pol roku (co jest dla niej meczarnia), bo na
      to zwiazek nie pozwala, ze skojarzona para nie jest blisko spokrewniona (a w
      przypadku wiele ras o to bardzo latwo,pseudohodowcy nie ogladaja rodowodow psow
      i suk, nie patrza czy nie maja wspolnych przodkow - bo te psy nie sa nigdzie
      rejestrowane i takich drzew genealogicznych wogole nie ma), to moze byc
      przyczyna wielu chorob genetycznych, - miot jest opiniowany dla wielu ras, mamy
      informacje, ktore szczeniaki sa odwazniejsze, ktore spokojniejsze, ktore maja
      'wystawowy potencjal', mozemy lepiej dobrac szczenie dla siebie najodpowiedniejsze
      - pies i suka, zanim zostana dopuszczone do hodowli, musza zdobyc 3 conajmniej
      bardzo dobre oceny od sedziow - nie jest to warunek bardzo trudny do spelnienia,
      ale jednoczesnie, jesli chcemy mie duza szanse na ladnego psa, ktory bedzie
      porzadnie wygladal, to tez jest dla nas wazne. jesli matka czy ojciec nie maja
      kilku zebow, bo sie nie wyksztalcily, to sedzia to zauwazy, my niekoniecznie.
      jesli pies bedzie mial za mala klate, wade zgryzu, zle umaszczenie, zly
      temperament - sedzia ma duze szanse to wychwycic. to nie jest do konca tak, ze
      sedzia ocenia tylko "czy zad jest wystarczajaco nisko". dobry sedzia oceni tez
      czy pies jest proporcjonalnie, dobrze zbudowany, a to wazne dla potencjalnego
      potomstwa tego psa. dodatkowo tych ocen musi byc conajmniej trzy, a wiec nie ma
      tutaj tego, ze to widzimisie jednego sedziego zadecyduje o przyszlosci hodowli.
      - cena psa. no coz, ktos tu napisal, ze kupil psa za 500zl bo za 2000 go nie
      stac. ja sie tylko zastanawiam, czy w takim razie w przypadku dysplazji czy
      innych chorob ta osobe bedzie stac na leczenie psa? bo cena szczeniaka to tylko
      poczatek kosztow, jakie musi pokryc odpowiedzialny wlasciciel. poza tym w tych
      2000 wlasnie to jest - pewnosc, ze pies nie ma dysplazji, ze nie byl inbreedem,
      ze suka nie byla pokryta jak miala rok czy 10 lat. za taka zwiekszona pewnosc
      moim zdaniem warto zaplacic. pewnie, ze zdarzaja sie szczesliwe wyjatki, ale co,
      jesli to nie bedzie akurat twoj pies?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka