Dodaj do ulubionych

sterylizacja kotki a powrót do formy- p. Doktorze!

09.03.04, 11:42
Mam pytani do pana Doktora. W ubiegły czwartek (czyli 6 dni temu) moja
zdrowa, 11 miesięczna kotka miała zabieg sterylizacji (pisałam o tym w innym
wątku). Oddano mi ją jeszcze w narkozie. Przez pierwsze 2 dni nic nie jadła,
teraz trochę (tylko gotowane mięso). Po zabiegu co 2 dni miała podawany
antybiotyk (czyli już 2 razy, być może jeszcze jutro). Zdjęcie szwów ma być w
poniedziałek.
Problem polega na tym, że ona cały czas leży albo śpi, nie ma siły chodzić,
nawet nie liże rany. Co więcej, dzisiaj zaobserwowałam, że tak jakby kuleje
na prawą tylnia łapkę. Wygląda to tak, jakby była ona nienaturalnie
usztywniona. Poza tym ma problemy z załatwainiem się do kuwety (nigdy
wcześniej jej się to nie zdarzyło). Myślę, że ma problemy z kucaniem, dlatego
zdarza jej się 'nie trafić' w kuwetę..
Jutro idę z nią do weterynarza, ale nie ukrywam, że bardzo zależy mi na
niezależnej opinii innego specjalisty. Czy takie zachowanie jest normalne,
czy powinnam się niepokoić (nie ukrywam, że o niczym innym nie mogę teraz
myśleć..)
Aha, kotka przez większość czasu mruczy, co sugerowałoby, że chyba czuje się
OK. Niestety, moim zdaniem zupełnie na to nie wygląda.
Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • jul-kot Re: sterylizacja kotki a powrót do formy- p. Dokt 09.03.04, 15:50
      Witaj!
      Kotka po prawidłowo przeprowadzonym zabiegu powinna zacząć chodzić jeszcze tego
      samego dnia, najpierw niepewnie, potem powoli, ale stabilnie. Na następny dzień
      powinna już normalnie jeść i chodzić, a nawet biegać. Nasze kotki robią kupkę
      już następnego dnia po operacji, ale może się to przeciągnąć do kilku dni,
      jeśli kupka jest twarda, kotka nie może się napinać, bo boli ją brzuch. Jeśli
      Twoja kotka cały czas leży, coś jest nie tak. Kotka po 2-3 dniach zwykle już
      nie pamięta, że miała operację.
      Jeśli Twoja kotka nie ma ogolonej przedniej łapki, w którą się podaje narkozę
      dożylnie, prawdopodobnie dostała solidną dawkę narkozy domięśniowo w udo i
      dlatego kuleje (to jest bolesne) i stąd ta sztywność.
      Oddano Ci kotkę niewybudzoną, to też nie jest w porządku.
      Mruczenie niekoniecznie jest objawem zadowolenia, kot może też mruczeć z bólu.
      To są fakty.
      Co możesz zrobić? Jak najszybciej do lekarza, bo kotka może mieć np. zapalenie
      otrzewnej. Problem w tym do jakiego? Zwykle lekarze nie lubią poprawiać błędów
      swoich kolegów, a ten, który operował może starać się swój błąd ukryć. Musisz
      domagać się dokładnego wyjaśnienia stanu, w jakim kotka się znalazła i nie daj
      się zbyć byle czym.
      Pozdrawiam, Juliusz.
      • kicia_simba Re: sterylizacja kotki a powrót do formy- p. Dokt 09.03.04, 17:19
        Dziękuję za odpowiedź. Kotka nie ma wygolonej przedniej łapki, kupki nie robiła
        od operacji (fakt, że niedużo je, ale to już 6 dni!). Jak już pisałam, jutro
        jestem umówiona do weta, który ją operował. Tylko że właśnie, tak jak piszesz,
        mam świadomość, że jeśli coś zrobił nie tak, to raczej się do tego nie przyzna.
        Zawsze można przecież powiedzieć, że jakiś tam odsetek każdej operacji się nie
        udaje. Tyle że ja bym tego nie przeżyła, już raz straciłam psa przez weta
        idiotę, to po prostu jest koszmar jakiś.
        Myślę, że jeśli on jutro powie, że wszystko jest OK, a moim zdaniem nie będzie,
        to po prostu pójdę z nią do innego lekarza.
        Pozdrawiam
        • jul-kot Re: sterylizacja kotki a powrót do formy- p. Dokt 09.03.04, 20:30
          Witaj ponownie!
          Rozmawiałem w domu z żoną, która uważa, że nie powinnaś czekać do jutra. Jeśli
          jest z nią tak źle, jak na to wygląda, powinnaś pójść z nią do lekarza jeszcze
          dzisiaj. Być może kotka ma jednak zapalenie otrzewnej i powinna dostać
          antybiotyk silniejszy od tego, który dostawała osłonowo, a pewnie i kroplówkę.
          Nie wiem, gdzie mieszkasz, w Warszawie mógłbym Ci polecić lekarza.
          Pozdrawiam, Juliusz.
          • kicia_simba Re: sterylizacja kotki a powrót do formy- p. Dokt 09.03.04, 20:51
            Też myślałam o tym,żeby nie czekać do jutra, ale ona jakoś po południu
            wyglądała lepiej (była żywsza, sporo zjadła), więc postanowiłam poczekać do
            rana. Mam nadzieję, że nie będę tego żałować..
            Ale byłabym Ci bardzo wdzięczna za polecenie NAPRAWDĘ dobrego weta, w końcu
            niewykluczone, że będzie to konieczne. Aha, mieszkam w Warszawie.
            Pozdrawiam i jeszcze raz serdecznie dziękuję,
            Kamilla
            • kluba11 Re: sterylizacja kotki - do kicia_simba 09.03.04, 23:23
              Czesc ! mam nadzieje, ze wszystko juz jest z kotka OK - daj znac. Wiem, ze
              pisze po fakcie ale moze historia twojej kotki nauczy innych wlascicieli kotow
              i innych zwierzat , czego sie moga spodziewac a czego DOMAGAC od weterynarzy.
              Kilkakrotnie pisalam juz o tym , ze nie rozumiem jak weterynarz moze oddac
              zwierze jeszcze pod wplywem narkozy !! To jest ZBRODNIA !! Jak to jest , ze
              weterynarz nie przedstawi wlascicielowi zwierzecia przed zabiegiem co ma byc i
              jak zrobione, czego sie spodziewac, co ma byc normalnym objawem a co nie -
              mozna by bylo wtedy porownac kilka miejsc i wybrac weterynarza wykazujacego
              wieksze zainteresowanie losem zwierzeta a nie tylko pobieraniem oplaty. Wyglada
              mi to wszystko na to, ze wlasciciel zwierzecia jest po prostu w strachu , nie
              wie, co moze zrobic, musi obchodzic sie z vetem jak ze smierdzacym jajem.
              Zwierze moze sobie tylko pomrukiwac i juz. Sprawa zalatwiona !!!! Weterynarze
              tego typu powinni byc wymieniani na tym forum jako ostrzezenie dla innych
              wlascicieli zwierzat. Pozdrow kicie - mam nadzieje, ze wszystko bedzie OK - daj
              znac.
              • surferka Re: sterylizacja kotki - do kicia_simba 10.03.04, 00:08
                Witaj!Bardzo przejelam sie historia Twojej kotki.Napisz jaki potoczyly sie losy
                dalej.Jak czuje sie kicia?Serdecznie pozdrawiam!Ola
            • jul-kot Re: sterylizacja kotki a powrót do formy- p. Dokt 10.03.04, 05:03
              No więc tak ... Nie podałaś dzielnicy, więc wymienię kilku. Dr Wojciechowska,
              doświadczony lekarz, leczy i robi sterylizacje, tel. 603-63-74-12, przyjmuje na
              ul. Górczewskiej, tel. 837-58-58, w środy po południu, w czwartki rano, i na
              ul. Osowskiej 84B, tel. 610-51-72 , w poniedziałki i środy rano, wtorki i
              czwartki po południu. Podobnie dr Czerwiecki, przyjmuje na Pl. Hallera 6A, tel.
              618-51-51. Dla nas sterylizuje chirurg dr Niedziela w lecznicy na ul.
              Lencewicza 2A, tel. 638-26-11, przyjmuje też na ul. Wołoskiej , tel. 844-17-93.
              Życzę powodzenia i pozdrawiam, Juliusz.

    • neti87 Re: sterylizacja kotki a powrót do formy- p. Dokt 10.03.04, 10:19
      Kicia_simba, napisz koniecznie co z Twoją kotką. Czy już wszystko dobrze?
      Jestem przerażona, bo moja pierwsza kotka zmarła 2 dni po sterylizacji,
      umierałam z żalu. Teraz moja obecna kotka jest w wieku, w kótrym należałoby już
      pomyślec o zabiegu i ja znowu panicznie się boję.
      • kicia_simba Re: sterylizacja kotki a powrót do formy- p. Dokt 10.03.04, 12:24
        Witam:)
        Bardzo Wam wszystkim dziękuję za życzliwe słowa dla mnie i mojej kici, to
        fantastyczne, że w sumie obcy ludzie (ale czy na pewno obcy? w końcu ludzi
        kochających zwierzęta bardzo dużo łączy) potrafią tak się przejąć cudzym losem.

        A teraz do rzeczy. Byłam z nią dzisiaj u weta (tego, który operował). Od razu
        mu dokładnie opowiedziałam o wszystkich swoich obawach, o zachowaniu Simby, o
        tym, że wyraźnie boli ją tylna łapka, że głównie leży albo śpi. Muszę
        powiedzieć, że chyba zachował się w porządku. Najpierw zadał jeszcze trochę
        dodatkowych pytań, potem dokładnie ją obejrzał, zmierzył gorączkę (39,2 czyli
        w zasadzie tylko lekko podwyższona), obejrzał szew, obejrzał łapki. Dał jej
        następny antybiotyk (w sumie 3 zastrzyki) i przygotował mi jeszcze zastrzyk na
        piątek (ten już dam sama, nie raz to robiłam). Powiedział, że zazwyczaj kotki
        po kilku dniach wracają do formy, ale to oczywiście indywidualna sprawa, no a
        zabieg w końcu poważny. Kazał dzwonić, gdyby coś się działo i przywieźć ją w
        pon. na zdjęcie szwów.
        Generalnie dzisiaj ona wygląda dużo lepiej - rano normalnie wstała, sporo
        chodzi, nawet próbuje wskakiwać na okno itp. Generalnie okazuje duże
        zainteresowanie ty, co się dzieje wokól niej (wcześniej w ogóle ją to nie
        interesowało). A po powrocie od weta siedziała pod drzwiami i miauczała (ona
        tak czasami ma po wyjściu na dwór, chyba chciałaby na powietrze;). Sporo
        zjadła, wypiła. Naprawdę mam nadzieję, że będzie w porządku.

        Juliuszu, bardzo dziękuję za namiary na dobrych wetów, myślę, że nie tylko ja
        skorzystam,w końcu nie ma to jak dobry, polecony fachowiec (ja tak myślałam o
        moim, wcześniej leczył moje psy i koty i było OK..)
        Neti, nawet nie wiesz jak bardzo Ci współczuję, doskonale wiem, co to znaczy
        stracić ukochane zwierzę. Trzymam kciuki, tym razem będzie OK!
        Jeszcze raz dziękuję za wszystkie posty, jesteście kochani. Napiszę, jak Simba
        już zupełnie wróci do formy;)
        Pozdrawiam serdecznie,
        Kamilla
      • kluba11 Re: sterylizacja kotki a powrót do formy/do neti 10.03.04, 17:11
        Neti!W zupelnosci rozumiem przyczyny twojego przerazenia ale spokojnie : Jul-
        kot podal kilka dobrych, sprawdzonych przez niego punktow ( o ile mieszkasz w
        Warszawie) , radze rowniez zadac mase pytan weterynarzowi typu : jak dlugo
        bedzie trwal zabieg, ile on juz takich zrobil, jakiego rodzaju bedzie
        znieczulenie, czego sie spodziewac po zabiegu. Mozesz poza tym poprosic o
        wpuszczenie do czesci w ktorej zwierzeta sa przechowywane , mozesz obejrzec
        sobie miejsce. I jeszcze jedno : zawsze w poczekalni rozmawiam z innymi
        wlascicielami kotow, staram sie dowiedziec o klinice i weterynarzu jak
        najwiecej . No i oczywiscie : nie zabieraj kota lub kotki do domu zaraz po
        zabiegu !! Tylko wtedy , gdy widzisz, ze zwierze jest w miare dobrej formie -
        wtedy z kotem do domu. Okres po narkozie jest niebezpieczny dla ludzi i dla
        zwierzat. Z cala pewnoscia nie odebrala byc czlonka rodziny ze szpitala jeczsze
        pod wplywem narkozy - tak samo postepuj w sprawie zwierzatka. Powodzenia !!
        Napisz, jak wszystko sie udalo !!
    • adam.pietron Re: sterylizacja kotki a powrót do formy- p. Dokt 10.03.04, 12:36
      Pokaż kota lekarzowi , powikłania po sterylizacjach zadarzają się rzadko ale
      jednak się zdarzają.
      jeśli kotka zachowuje się nienaturalnie w 6 dni po zabiegu nalezy brac pod
      uwagę możliwośc komplikacji - jakich nie wiem trzeba ja natychmiast zbadać.
      Pozdrawiam
    • neti87 Re: sterylizacja kotki a powrót do formy- p. Dokt 10.03.04, 22:55
      Dziekuję Wam wszystkim za miłe słowa i za rady. Obiecuję Wam i sobie, że będę
      pytała o wszystko. Na pewno nie zgodzę się odebrać kotki zaraz po zabiegu. Już
      jestem o jedno przykre doświadczenie mądrzejsza.
      Mieszkam w Warszawie i korzystam obecnie z lecznicy przy ul. Gotarda. Lekarze
      są tu mili, mam wrażenie, że są sumienni i służą radą nawet przez telefon.
      Pytałam ich już o przebieg zabiegu i uczulałam, ze mam przykre doświadczenie za
      sobą. Z tego co wiem lekarze Ci sa w kontakcie z wydziałem weterynarii czy też
      lecznicą przy SGGW (dokladnie nie pamiętam co to jest). Ostatnio moja kicia
      miała problemy żołądkowe i bardzo podobało mi się podejście tychże lekarzy do
      sprawy. Oczywiście bez badań się nie obeszło, ale ja to doskonale rozumiem, że
      lekarz musi czasem w swojej diagnozie podeprzeć sie wynikami badań. W każdym
      razie kicia wyszła na prostą, została prawidłowo zdiagnozowana (radziłam się w
      jej sprawie jeszcze 2 lekarzy internetowych) i choć jest na diecie to czuje się
      świetnie. Zastanowię się jeszcze dokładnie nad sterylizacją i nad wyborem
      lecznicy. Chciałabym, żeby zabieg mógł odbyć się możliwie blisko domu, żeby
      ewentualne zastrzyki, zdjęcie szwów nie wymagało dalekiej wyprawy. O wszystkim
      Was poinformuję na pewno. Dzięki śliczne!!!
    • e-kociczka do neti 12.03.04, 21:44
      Podałam namiary na lecznicę, w której sterylizowałam kotkę w
      wątku "wysterylizowaliśmy sunię".To niestety daleko od ciebie, ale myślę, że
      znajdziesz jakąś dobrą lecznice gdzieś bliżej.
    • neti87 Re: sterylizacja kotki a powrót do formy- p. Dokt 16.03.04, 16:18
      Kicia_simba, napisz co u Twojej kotki... Ja się miewa?
      • kicia_simba Re: sterylizacja kotki a powrót do formy- p. Dokt 16.03.04, 18:57
        Witam :)

        Czekałam z napisaniem, że już wszystko na pewno OK do zdjęcia szwów. A
        nastąpiło to własnie dzisiaj. Kicia nawet dosyć dobrze to zniosła, teraz już
        chyba o niczym nie pamięta. Generalnie wszystko szybko wróciło do normy po moim
        ostatnim poście (czyli jakiś tydzień po operacji!), chociaż przez 8 (!) dni po
        sterylizacji nie zrobiła kupki. Ale dałam jej olej parafinowy (3 razy po 5 ml,
        strzykawką do pyszczka) i teraz już wszystko gra.

        Mam nadzieję, że nie będziemy musiały odwiedzać weta aż do września (powtórka
        szczepień). Muszę się tylko dobrze zastanowić, czy będzie to ten sam wet...

        Dziękuję Wam wszystkim za życzliwość i życzę wszystkiego dobrego, dla Was i
        Waszych zwierzaków! (Neti, trzymam kciuki:)
        Pozdrawiam gorąco,
        Kamilla
    • neti87 Re: sterylizacja kotki a powrót do formy- p. Dokt 17.03.04, 09:48
      Ufffff. To bardzo dobra wiadomość. Trzymajcie się Ty i kicia!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka