fedorczyk4
14.06.10, 19:47
W zyciu nie myslałam ze będę szukała pomocy na forum. Ale jak na
razie moja pani Weto wymięka. A imoje wieloletnie kocie
doświadczenie ma problemy z ego. Od Wielkanocy mam kolejnego kota.
Kotek ma ok 10 miesięcy ,jest wykastrowany i bardzo "obywatelski".
Zero konfliktów z psem i starawą, już, kotką. Tyle że znaleziony na
wsi, w styczniu, w stanie prawie agonalnym. Weterynarze którzy sie
nim zajmowali dawali mu 15% szans na przeżycie. Ciężkie,
zainfekowane zapalenie płuc i wszelkie możliwe dodatki. Kocik ma w
sobie power i przeżył. Tyle że z uporem maniaka wydrapuje sobie
mięso na szyi. Odkąd go mam, chodzi w szelkach na których jest
cwanie umieszczony klosz. Miał karme dla kotów alergików. Miał tez i
inne. Co mu się zagoi i futrem zarośnie, zdejmuję mu klosz i po
kilku godzinach znowu zakładam, bo juz sobie następną dziurę
wydrapuje. Ratunku! Ma ktos pomysł na samoobdrapujacego sie kota?