azuz00
28.08.10, 14:00
Rozjechali mi juz 3 szczeniaki. Mieszkam razem z rodzicami na jednej
działce z ciotka i jej mężem. Nie jest dobrze między nami, tzn. nie
rozmawiamy - toczą się sprawy w sądzie. W zeszłym roku moja suczka
oszczeniła się, miała 4 szczeniaki, dwa oddałem dwa rozjechała
ciotka, w tym roku sytuacja sie powtórzyła. Przedwczoraj wuj
rozjechał jednego i podrzucił pod nasz śmietnik. Dziś zaginął mi
drugi. Nadmienię ze pieski były w zagrodzie. Może temu rozjechanemu
udało sie wyjść bo był większy, ale sunia która zagineła była
mniejsza i nie miała szans wyjśc. Zastanawiam się czy mogę coś z tym
zrobić bo oni kompletnie nie liczą się z nami, robią na złość.
Najgorze jest to ze to nie były wypadki tylko złosliwe działania.
Proszę o radę. Czy oni są bezkarni?