Dodaj do ulubionych

sunia nie je wymiotuje schudla pomocy

05.04.11, 13:30
witam,
piszę do Was bo może ktoś mi coś poradzi
otóż mam pieska sunię owczarek belgijski ma prawie 12 lat
sunia nigdy nie miała małych i zaczęły się u niej jakieś problemy zapalenia pochwy itp itd... zostało to wyleczone jakimiś globulkami dopochwowymi
teraz zaczęły się kolejne problemy z którymi nikt nie może nic poradzić... piesek od dobrych paru tygodni nie chce jeść nieważne czy jest to ugotowane samo mięso czy mięso z warzywami czy co innego... podziubie troszkę i tyle... dodam że niedawno straciła jednego zęba i jak próbuje jeść to wygląda to tak jakby nie mogła sobie poradzić z gryzieniem bez tego zęba - ale przecież to niemożliwe... poza tym prawie codziennie wymiotuje najpierw była to żółć później coś co miało kolor jak rzadka kupa teraz to już nawet nie wiem co to jest... pies jest osowiały, jak idzie się z nią na spacer to ledwo idzie, bardzo powolutku ze zwieszoną głową - ale jak jej się np chce rzucić szyszkę to się trochę ożywia... w domu leży na swoim miejscu i prawie cały czas śpi.. ale z drugiej strony ma siłę żeby sobie poszczekać jak ktoś idzie na ulicy... do tego z pyska cały czas ciągnie się jej ślina? nawet nie wiem czy to ślina bo jest to strasznie gęste i białe... pies schudł już jakieś 5 kilo kręgi można jej policzyć dokładnie żebra też... byłam już u 2 wetów pies miał robione badania krwi usg żołądka i masę innych badań i nic nigdzie nie wychodzi...nie widać żadnego nowotworu - chyba że jak to stw jeden wet jest naciekowy a ten na usg nie wyjdzie.. żeby zrobić jej gastroskopię musieliby ją uśpić ale nie ma sensu bo ma już za słabe serce i mogłaby sie nie wybudzić z narkozy... już naprawdę nie mam pojęcia co robić bo jak patrze na nią to mi sie płakać chce...:((czy wrzody powinny wyjść na usg czy nie? aha dodam jeszcze że pije dużo wody tzn częściej niż wcześniej... dostawała jakieś leki w tej chwili nie mogę napisać jakie bo nie mam ich przy sobie teraz wet już stw żeby kupić jej jakiś syrop na apetyty albo coś ale ja nie wiem czy to pomoże skoro tak naprawdę nie wiadomo co jej jest... czekam jeszcze na info od weta bo miał się konsultować z jakimś swoim kolegą... eh pomóżcie...
Obserwuj wątek
    • minniemouse Re: sunia nie je wymiotuje schudla pomocy 06.04.11, 08:59
      USG, rentgen - niekiedy w przypadku raka to badania do niczego,
      jesli stac cie na rezonans albo chociaz CT scan to zrob.

      nie wyglada to dobrze, przykro mi.

      Minnie
      • sh_ee Re: sunia nie je wymiotuje schudla pomocy 06.04.11, 09:40
        a jeszcze zapomniałam dodać że piesek ma suchy nosek (nie jest wilgotny jak zawsze) i w ogóle tak jakby skóra jej schodziła z nosa.... wyczytałam gdzieś że istnieje cos takiego jak nosówka zołądkowo-jelitowa... jakie są jej objawy?
    • semi-dolce Re: sunia nie je wymiotuje schudla pomocy 06.04.11, 12:50
      Masz starą sunię, choroby w tym wieku sa normalne niestety.

      Po objawach, które opisujesz ja bym podejrzewała nowotwór. Być może nowotwór kosci, dość często występujacy u starych psów duzych ras.

      Jakie sa wyniki badań krwi? Jaki jest poziom białka całkowitego?
    • sh_ee Re: sunia nie je wymiotuje schudla pomocy 06.04.11, 18:28
      piesek już jest w klinice... ma robione dokładne badania morfologię usg itp itd... wieczorem będzie prawdopodobnie wiadomo co jej jest... ehh:(
      • rezurekcja Re: sunia nie je wymiotuje schudla pomocy 06.04.11, 19:47
        sciskamy Cie mocno.
        trzymamy kciuki
        • m_jak_mysz Re: sunia nie je wymiotuje schudla pomocy 06.04.11, 20:33
          A ropomacicze wykluczyli? Brak apetytu, osowiałość i nadmierne pragnienie + wcześniejsze stany zapalne pochwy? Rzeczywiście źle to wygląda:( Trzymam kciuki, daj znać co się okaże...
          • sh_ee Re: sunia nie je wymiotuje schudla pomocy 06.04.11, 20:57
            no właśnie po rozmowie z lekarzami po macaniu i wstępnym usg stwierdzili ze to może być ropomacicze - pomimo że w lutym na usg nic nie wyszło a miała wtedy jakiś wyciek podobny do cieczki ale takie jakby rozwodnione - wtedy było usg ale nic na nim nie wyszło... dziś pani doktor powiedziała że może to być to bo zdarza się tak że na przy tym wycieku nic nie wyszlo na usg ale jak ją leczyliśmy gynalginem to wyciek ustał a mogło to się zacząć sączyć do środka... ale dokładnie będę wiedziała coś za jakaś godzinę bo sunię odbieramy bo miała robiony komplet badań no i kroplóweczkę przez jakieś 5h...eh coś wspominali też że niestety może to być nowotwór bo jakiś płyn znaleźli w otrzewnej...więc za ciekawie to nie wygląda...niestety:( wiecie co gdyby się człowiek wcześniej obudził a nie leczył psa na ślepo jak to robiło 3 wetów do tej pory to mogłoby być ok a takto...eh:( no nic jestem dobrej myśli - jeszcze...
            • sh_ee Re: sunia nie je wymiotuje schudla pomocy 06.04.11, 21:13
              najprawdopoobniej piesek ma jakiś rozsiany nowotwór żołądka owrzodzony przełyk bo ten nowotwór wydziela jakieś substancje które powodują owrzodzenie przełyku do tego ropomacicze... więc jest extra... :( porządek z ropomaciczem teoretycznie mogą zrobić ale po zabiegu organizm zacząłby wytwarzać nowe komórki potrzebne do regeneracji więc nowotwór mógłby je zacząć atakować i dupa zbita...mają wysłać do laboratorium próbkę żeby potwierdzić na 100% czy to ten nowotwór ... mamy próbować dawać jej jedzenie jak nie będzie chciała jeść to strzykawką - nie wyobrażam sobie jak psa który ważył 24kg karmić strzykawką żeby żył... poza tym dostała jakieś leki antybiotyk... i w sobotę mamy jeszcze z nią jechać do tej kliniki... nie wiem nie wyobrażam sobie w tym momencie tego jak ten pies ma funkcjonować...:(
              • mel.la Re: sunia nie je wymiotuje schudla pomocy 06.04.11, 21:31
                Bidna psinka :( Zycze Ci duzo sily i sciskam mocno.


                forum.gazeta.pl/forum/f,100295,Forum_nadwrazliwych.html
                Forum dla osob nadwrazliwych.Zapraszam
                • m_jak_mysz Re: sunia nie je wymiotuje schudla pomocy 06.04.11, 23:49
                  Jeżu, przecież ona w takim stanie powinna być na kroplówce chyba??! Ten wyciek właśnie mnie naprowadził na ropomacicze, moja psica miała coś takiego i to był jedyny objaw, a dostała tego po pierwszej cieczce. Tylko na szczęście moja wet jak to zobaczyła, to od razu zdiagnozowała ropomacicze i była szybka operacja. Najgorzej że jeszcze ten nowotwór...:(
                  trzymajcie się!
                  • sh_ee Re: sunia nie je wymiotuje schudla pomocy 08.04.11, 09:18
                    no byla 5h w klinicie pod kroplowka przedwczoraj i niestety wczoraj w domu rowniez bo jesc nie chce nawet zmiksowane przez strzykawke od razu idzie sie napic i wszystko wymiotuje...:(( jest bardzo slabiutka i ma strasznie smutne oczki:( chociaz jak wczoraj przyjechalam do niej to jeszcze ogonem merdala... ehh plakac mi sie chce...:(((
                    aha jesli moge bo nie wiem czy moge polecam z calego serca klinike w zduńskiej woli "Gaja i przyjaciele" ludzie naprawde kochaja zwierzeta i nie robia tego dla pieniedzy... za kroplowke 5h oczywiscie piesek zostal u nich, 2x usg, morfologie, biochemie, i badanie wstepne na ten nowotwor plus tabletki na miejscu plus jeszcze na 2 nastepne dni do domu w tym antybiotyk zaplacilam 200zl i przynajmniej wiadomo co psu jest a w łasku u znanego "weta" RYBIŃSKIEGO : zaklinacz-psow.pl/pionierska-operacja.html ktory zrobil mojemy psu rentgen w poniedzialek i stwierdzil ze nic na nim nie ma i nie wie co jest psu zaplacilam 100zl!! facet tylko chce sie nachapac a tak naprawde g... wie.... taki wielki "lekarz" i nie wiedzial co jest i nie mial w ogole ochoty dowiedziec sie i pomoc psu ktory wygladal jak 7 nieszczesc...bez komentarza... eh:(
                    no trzymajcie kciuki zeby udalo sie ja jakos doprowadzic do zycia... zeby moc zaczac podawac jej ten lek i zeby chociaz troche spowolnic i zalagodzic objawy tego cholerstwa...:(
                    • minniemouse Re: sunia nie je wymiotuje schudla pomocy 09.04.11, 00:59
                      no to strasznie mi przykro :(

                      A ile kosztuje zrobienie MRI (rezonans) lub tomografii

                      tak przy okazji
                      bo czytam ze w SUMIE wiele badan zlecili i ciekawi mnie ze moze jedno a porzadne
                      by sie lepiej oplacilo? nie krytykuje tylko pytam.

                      Minnie
                      • sh_ee Re: sunia nie je wymiotuje schudla pomocy 09.04.11, 07:44
                        hm wiesz co ale oni już robili te badania... sami od razu w środę jak zawiozłysmy sunię to od razu na miejscu zrobili jej wszystkie badania które napisałam... i oni postawili taką diagnozę tylko dla 100% pewności wysłali wynik jeszcze do laboratorium do wawy dla potwierdzenia tego nowotworu... więc tu nie potrzebny rezonans ani tomografia już... a tak jak pisałam za 2 zdjęcia rentgen. jedno z kontrastem drugie bez zapłacilłam u innego lekarza 100zł a u nich za taki komplet badań plus leki kroplówkę no i nareszcie diagnozę 200zl...
                      • semi-dolce Re: sunia nie je wymiotuje schudla pomocy 09.04.11, 10:08
                        MMRI psom w Polsce chyba nikt nie robi, CT robia w jednym miejscu tylko i kosztuje od 600 pln w górę.
                        • rezurekcja Re: sunia nie je wymiotuje schudla pomocy 09.04.11, 17:00
                          semi-dolce napisała:

                          > CT robia w jednym miejscu tylko i kosztuje od 600 pln w górę.

                          ponoc na SGGW. Tylko. Koszty niebanalne, jak slyszalam. NIestety, nie maja cennika w CyberSieci.
                          • semi-dolce Re: sunia nie je wymiotuje schudla pomocy 09.04.11, 17:15
                            Tak, na SGGW. Kilka lat temu chciałam robić CT głowy psu w typie cocker spaniela i powiedziano mi cenę 600 pln.
                        • szmaja Re: sunia nie je wymiotuje schudla pomocy 10.04.11, 06:55
                          Nie jestem pewna, czy nie ma takiej opcji we Wrocławiu, ale niestety na sprzęcie "psim", podobno jakiś czas temu można było skorzystać z lepszego "ludzkiego", ale "się zablokowała taka opcja". O kosztach też słyszałam podobnie - kilkaset (800?) zł.
                          • minniemouse Re: sunia nie je wymiotuje schudla pomocy 10.04.11, 09:26
                            dzieki za odpowiedzi :)

                            MRI tutaj tez jest drogie - srednio 1000$ ale CT scan jest tanszy - $500
                            zalezy tez od weta, miejsca przeswietlenia i kliniki

                            niektorzy zapobiegliwie wykupuja ubezpieczenia dla swoich pupili co czasem okazuje sie zbawienne.

                            Minnie
                            • sh_ee Re: sunia nie je wymiotuje schudla pomocy 11.04.11, 08:09
                              niestety sunia "usnęła"...:((((( w niedzielę nad ranem podejrzewamy.... w sobotę juz ledwo co chodziła potykała się o łapki siknęła tylko raz i więcej nie chciała a brzuszek jak balon miała - bo ten płyn jej się zbierał coraz bardziej piła do tego kroplówki a sikać nie chciała...:((( i tak do 1 w nocy leciała jej kroplówka, mama zanim szła spać odłączyła ją to mówiła że się przeniosła w inne miejsce - tzn naprzeciwko drzwi wejściowych - tam zawsze lubiła leżeć i obserwować przez szyby co się dzieje na dworze - i rano jak wstaliśmy sunia już sobie "spała"...na wieki...:(((((( kurcze jak to boli...:((( pocieszam się tylko jedną rzeczą że się nie męczyła bo najprawdopodobniej zasnęła w nocy i już się niestety nie obudziła... pewnie już nerki jej wysiadły a jak nerki siądą to niestety zatrucie organizmu i koniec....:((((( a jeszcze w sb byliśmy u weta badała ją płuca ok serducho też w miarę, mysłała żeby jej spuścic tego płynu troche ale powiedziałysmy że siusia więc mówi że nie tylko dała jej coś jeszcze moczopednego w razie co... i dziś miałyśmy z nią jechać jeszcze na kontrol...eh z jednej strony może i lepiej - przynajmniej się nie męczyła - bo i tak tym rzyganiem i niejedzeniem juz się wystarczająca wymęczyła - z drugiej strony jest nam strasznie przykro i źle i smutno.. bo gdyby to wszystko zaczęło działać wcześniej to sunia może by nie była w takim stanie jak była i może chociaż dałoby jej się troszkę ulżyć i załagodzić wszystkie objawy...:(((((((( dziękuję Wam wszystkim za pomoc i wsparcie... teraz musimu kupować jak najszybciej nowa psine... bo bez psa u nas w domu nie da sie wytrzymać - zawsze był pies i tak musi zostać... tylko wiecie co mam pytanie ponieważ mieszkamy w lesie mamy domek wolnostojący jaką rase psa polecacie? bo wcześniej mieliśmy wyżła który "zasnął" na niedrożność jelit - też nie ze starości miał jakieś 11-12 lat- i mama powiedziała ze nie chce już żądnych rasowych psów bo kundelki żyją dłużej i nic je nie łapie...czy to prawda? a jeśli nie to jaką rasę polecacie? bo ja myślałam o goldenie ale nie mam już sama pojęcia...:((pies miałby się gdzie wybiegać i dobrze by było żeby był większy piesek niż York;p z góry dziękuję za wszelkie sugestie. Pozdrawiam
                              • sh_ee Re: sunia nie je wymiotuje schudla pomocy 11.04.11, 08:12
                                aha i przepraszam za pomyłkę ale sunia miała dokładnie 10 latek i 10 dni:(((urodziny miała 1.04... w pierwszym poście pomyliło mi się z poprzednim pieskiem...ehh:((((((
                              • rezurekcja Re: sunia nie je wymiotuje schudla pomocy 11.04.11, 20:03
                                sh_ee napisała:

                                > niestety sunia "usnęła"...:(((((

                                wyrazy wspolczucia. Nawet, jesli sie tego spodziewamy, to i tak jest bolesne. Sciskam wspolczujaco..
                                >i mama powiedziała ze nie
                                > chce już żądnych rasowych psów bo kundelki żyją dłużej i nic je nie łapie...czy
                                > to prawda?

                                nie.
                                Kundelki tez choruja.
                                Zasada jest taka, ze male psy zyja dluzej, duze krocej. RAsowe czesto maja dziedziczne problemy z jakims narzadem. Kundle, jako mieszance, cechy te moga dziedziczyc.
                                ALe mozesz wziac jakeigos biedaka ze schronu.
                                • iwa_ja Re: sunia nie je wymiotuje schudla pomocy 11.04.11, 21:54
                                  Kurcze, jak leje w tej Warszawie!!!! Obok, na tapczanie śpi moja Funia, czteroletnia prawie kundelka, którą uratowałam przed schronem. Parę miesięcy temu zrobiłam awanturę mojej córce, która kupiła sobie psa rasowego.
                                  To tyle w sprawie kupna rasowego psa. Nie rób tego, jest tyle psiej biedy w schroniskach...
                                  PS. Czegoś nie rozumiem. Naprawdę kochałaś swoją sunię, że już następnego dnia myślisz o KUPNIE następnego psa?
                                  • sh_ee Re: sunia nie je wymiotuje schudla pomocy 12.04.11, 09:15
                                    "PS. Czegoś nie rozumiem. Naprawdę kochałaś swoją sunię, że już następnego dnia
                                    > myślisz o KUPNIE następnego psa?" - przepraszam a co to miało znaczyć?

                                    tak właśnie myślę o następnym piesku bo po pierwsze u mnie w domu zawsze był pies i bez psa jest jakoś dziwnie cicho i w ogóle...po drugie co miało znaczyć "naprawdę kochałaś swoją sunię?" nie... wiesz tak sobie tylko piszę... a po trzecie czego tu nie rozumiesz...?? muszę mieć pieska w domu więc skoro jeden się "skończył" to co mam teraz opłakiwać ją pół roku i z tego powodu nie myśleć o kolejnym piesku? to mojej suni życia nie wróci!:(((((a dzięki nowemu psiakowi w domu nie będzie tak smutno jak jest teraz...:((( sunia miała u nas dobrze nikt jej nie bił - bo bym chyba ja zabiła jakby ktoś ją uderzył w ogóle jakiegokolwiek pieska, wychodziła na długie spacery do lasu, jadła to co powinna jeść - gotowane specjalnie dla niej nie resztki po nas, mieszkamy w domku jednorodznnym więc kiedy chciała wychodziła sobie na podwórko i wygrzewała się na słoneczku - a bardzo to lubiła była czarna i jak w lato słoneczko grzało to tak się zawsze wygrzewała że hej... każdy kto do nas przychodził zawsze ją pogłaskał pobawił się chwilę z nią... żyła w zgodzie z naszym kotem - którego znalazłyśmy 3 lata temu i stał się członkiem naszej rodziny - sunia na początku bardzo chciała go zjeść ale póżniej się zaprzyjaźnili i nawet się razem bawili... a dzień przed tym jak zasnęła kot przyszedł do niej polożył się obok niej na legowisku i sobie z nią leżał... jakby czuł że coś jest nie tak i coś się stanie - bo wcześniej raczej tego nie robił...:(( sunia nie była zwykłym psiakiem - urodziła się 1.04 - prima aprilis:) była po rodzicach rodowodowych ale sama rodowodu nie miała bo po co psa męczyć jakimiś wystawami itp itd... pochodziła z czarnych charakterów miała czarne podniebienie... i zawsze była indywidualistką i charakterek to ona miała:) jak czegoś nie chciała to naprawdę uwierzcie mi że tego nie robiła... nie chciała słyszeć np że ją ktoś woła to nie słyszała i robiła swoje:) mimo tego iż jakis czas jeździłam z nia na tresurę bo nawet do samochodu nie chciała wsiadać... bała się wody - dziwne... nigdy w życiu sama nie weszła do rzeki czy stawu... a jak się ją kąpało to stała i się trzęsła :) to był inny piesek - nie ma takiego drugiego - ona robiła to na co miała akurat ochotę - nie lubiła jak jej ktoś coś kazał...na spacerach zawsze szła przodem i co chwilę stawała i się oglądała czy wszyscy idą czy nikt gdzieś nie zaginął... ehh...aaa i lubiła chodzić po... górach hehe:)
                                    naprawdę nie chcę żeby ktoś osądzał czy kochałam swojego psa czy nie na podstawie tego że teraz już myślę i chcę mieć nowego... bo jak dla mnie związku to nie ma... bo nie zamierzam opłakiwać jej teraz 3 miesiące bo co mi to da? sunia zmartwychwstanie...? wątpię... "śpi" sobie słodko na działce pomiędzy drzewkami i nic ją już nie boli i nic jej już nie jest...:((((( i nic i nikt tego już niestety nie zmieni...:(((((
                                    • iwa_ja sh_ee 12.04.11, 11:51
                                      Przeprasza, jeżeli Cię uraziłam, ale ja po stracie mojego poprzedniego pieska nawet nie chciałam słuchać szczekania innych psów. Trwało to parę miesięcy, a potem znalazła się ta moja nowa bida (dostałam ją z TOZ-u). Miała za sobą ciężkie przeżycia i jakoś tak od razu zagęściła się w moim sercu. Ale - jak piszę - trwało to parę miesięcy...
                                      Naprawdę, w schroniskach jest tyle biedaków. Po co finansować głupie hodowle????
                                      • sh_ee Re: sh_ee 12.04.11, 15:54
                                        ok... no a ja właśnie nie wyobrażam sobie że w domu nie ma pieska... tak w ogóle to dziś dostałam wynik... jednak to był chłoniak złośliwy...a niejedzenie było spowodowane owrzodzeniem przełyku... ironia losu... prawie 3 lata temu na to samo zmarł mój Dziadek...pamiętam jego wzrok taki bezsilny mówiący pomóżcie mi... to samo widziałam w oczach swojej suni...może dlatego to aż tak starsznie boli... bo złe wspomnienia wrócily... ehh...:((( no ale...nic już Im życia nie wróci a my musimy żyć dalej...
                                        pozdrowionka dla Wszystkich:*
                          • blue.berry rezonans i tomografia 10.04.11, 10:41
                            Rezonans magnetyczny można zrobić w Gdańsku w Szpitalu Weterynaryjnym Krzemińskiego oraz we Wrocławiu www.vetmr.pl/ - tutaj również można zrobić tomografię.
                            tomograf ma także klinika dla zwierząt w Mikołowie www.klinikadlazwierzat.pl/pl/
                            no i oczywiście sggw w warszawie
                            • semi-dolce Re: rezonans i tomografia 10.04.11, 10:47
                              O, czyli się rozwijamy. To świetne wiadomości.
                            • rezurekcja Re: rezonans i tomografia 10.04.11, 20:50
                              blue.berry napisała:

                              >oraz we Wrocławiu <a href="www.vetmr.pl/

                              o jeżu kolczasty, ależ go wywialo. A mial klinike tuz pod moim nosem...
                              Niemniej to dobrze, ze jest juz kilka miejsc.
                              • minniemouse Re: rezonans i tomografia 12.04.11, 03:27
                                Bardzo, bardzo wspolczuje z powodu odejscia suczki.
                                Na pewno miala z wami dobrze, to najwazniejsze.
                                Tak mi przykro.

                                Jesli te okropna pustke po stracie wypelni ci nowy pies , to popieram rade aby wziac psa ze schroniska, szczeniaczka lub starszego.
                                Akurat wiosna, wiec szansa na szczeniaki jest.

                                Natomiast jesli chodzi o zdrowie to wiem tyle ze na pewno biale psy z ras u ktorych normalnie
                                bialych odmian nie ma - zyja zdecydowanie krocej bo zapadaja na rozne choroby np wlasnie raka.

                                Dla przykladu np normalnie owczarkow niemieckich bialych nie ma, jak jest to zwykle zyje krocej.

                                PS. Czegoś nie rozumiem. Naprawdę kochałaś swoją sunię, że już następnego dnia myślisz o KUPNIE następnego psa?

                                O ja cie. co za pop...na baba.

                                Raz ze naprawde, naprawde uwazasz ze teraz jest odpowiedni moment na robienie komus uwag
                                ty beznadziejna kreaturo bez krztyny taktu?
                                dwa - nie twoj pieprzony biznes, tak czy siak.


                                Minnie
                                • rezurekcja Re: rezonans i tomografia 13.04.11, 16:58
                                  minniemouse napisała:


                                  > PS. Czegoś nie rozumiem. Naprawdę kochałaś swoją sunię, że już następnego dn
                                  > ia myślisz o KUPNIE następnego psa?

                                  >
                                  > O ja cie. co za pop...na baba.

                                  Jestem ciezko zdziwiona Minnie, i jest mi bardzo przykro, ze Ty, wieloletnia uczestniczka tego forum, odzywasz sie tak nieelegancko do iwa_ja, ktorej walke o Rudiego sledzilismy kilka lat temu, forum.gazeta.pl/forum/w,128,62247544,62643152,Re_psie_poczucie_czasu_.html
                                  którą potem cale forum Zwierzeta pocieszalo po jego odejsciu.
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,128,62748255,63141512,Re_Zegnaj_.html
                                  I ktora wlasnie przez pamiec na poprzedniego psa miala opory , zeby brac nowego.

                                  TAkie paskudne slowa nie sluza dobru tego forum . Oburzenie czy zdziwienie mozna wyrazic stanowczo acz elegancko.
                                  Cwiczmy sie w elegancji wypowiedzi.
                                  • iwa_ja Rezurekcja 13.04.11, 21:38
                                    dzięki. Minnie, popierałaś mnie w czasie walki o Rudiego. Dlaczego teraz jestem "Kreaturą"? że czegoś nie rozumiem?
                                    Strasznie mi przykro.
                                    Dobra, kończmy, Rudiego nie ma , nie ma też suni. Ja tylko ciągle nie rozumiem, dlaczego dxzień po odejściu suni jej właścicielka już myśli o nowym piesie. To grzech, że tak myślę? Jak Rudi chorował zeszło ze mnie 12 kg, i nie myślałam, że ktoś może GO zastąpic. Dlatego tak mną to wstrząsnęło.
                                    Przykro mi, mnie, kreaturze.
                                    • minniemouse Re: Rezurekcja 15.04.11, 01:40

                                      > dzięki. Minnie, popierałaś mnie w czasie walki o Rudiego. Dlaczego teraz jeste
                                      > m "Kreaturą"? że czegoś nie rozumiem?



                                      A ja jestem ciezko zdziwiona ze to jestes wlasnie TY ktora osadza kogos bezposrednio po stracie 10-letniego pieska ,
                                      w dodatku ktory umieral w cierpieniach i raczej dlugo.

                                      Ja nie patrze na nicka, ja patrze na zachowanie.
                                      Przepraszam, ale w ogole cie nie skojarzylam nawet z Rudim.

                                      Tym bardziej wiec jestem zaskoczona ze skoro sama doswiadczylas co to znaczy stracic psa po ciezkiej chorobie - jestes w stanie byc taka malostkowa i zamias po prostu napisac
                                      "jak mi przykro" - czepiasz sie kobiety. jeszcze w dodatku w tak osobistych wyborach.
                                      w koncu, czy to twoja sprawa czy ona chce miec zaraz po czy chce odczekac?

                                      nie wszyscy maja takie same osobowosci, tak samo reaguja na te sama rzecz.

                                      TY - potrzebowalas wtedy wsparcia, nie KRYTYKI, prawda??
                                      wiec czemu nie potrafisz sie tym samym odplacic?

                                      Minnie
                                  • minniemouse Re: rezonans i tomografia 15.04.11, 01:46
                                    Jestem ciezko zdziwiona Minnie, i jest mi bardzo przykro, ze Ty, wieloletnia uczestniczka tego forum, odzywasz sie tak nieelegancko do iwa_ja, ktorej walke o Rudiego sledzilismy kilka lat temu,

                                    naprawde, Rezu???
                                    jestes pewna ze robisz opieprz wlasciwej osoby?
                                    no fakt ze wyrazilam sie nieelegancko ale co z tego?

                                    I co z tego ze ta osoba cierpiala po stracie pieska - czy to ja teraz upowaznia zeby osobie
                                    w badz co badz zalobie robic teraz uwagi zupelnie nie na miejscu?

                                    jak pisalam, jeden jest taki drugia siaki, i nikomu nic do tego.
                                    a juz na pewno nie osadza ani krytukuje sie kogos kto dopiero co stracil psa.

                                    jesli sie to w ogole robi!!!


                                    Minnie
                                    • iwa_ja Minnie 15.04.11, 20:59
                                      Nie osądzam, nie krytykuję, nie robię uwag. Po prostu pytam (ja: "ta osoba"). Rozumiem, co się czuje po stracie pieska, nie rozumiem, dlaczego następnego dnia można się rozglądac za następnym. Tyle.
                                      Czuję się opieprzona, może nie powinnam takiego pytania zadawac.
                                      Jeszcze raz przepraszam.
                                      • minniemouse Re: Minnie 16.04.11, 06:44
                                        Rozumiem, co się czuje po stracie pieska, nie rozumiem, dlaczego następnego dnia można się rozglądac za następnym.

                                        nie musisz rozumiec. wystarczy jak zrozumiesz ze ludzie sa ROZNI, i ich reakcje w zalobie sa rozne.
                                        jedni nie moga o tym mowic i zamykaja sie w sobie, drudzy odwrotnie - musza od razu oblozyc sie zdjeciami, pamiatkami i rozmawiac rozmawiac rozmawiac o utraconej osobie
                                        lub zwierzeciu.

                                        I tak samo jest po stracie psa czy dziecka - jedni nie wyobrazaja sobie ze zaraz po- mozna miec nastepnie, inni musza te straszna pustke wypelnic dzwiekiem i radoscia kolejnym malenstwem.

                                        Tyle chyba mozesz pojac?

                                        > Czuję się opieprzona, może nie powinnam takiego pytania zadawac.
                                        > Jeszcze raz przepraszam.


                                        Bo ja cie opieprzylam,
                                        ale nie wiem za co i po przepraszasz skoro po raz drugi zadajesz to samo niekulturalne
                                        i osadzajace pytanie.

                                        Jedno zdanie zaprzecza drugiemu.


                                        Minnie
                                        • semi-dolce Re: Minnie 16.04.11, 14:02
                                          Dla mnie chęć nabycia nowego psa od razu po stracie starego jest zupełnie normalna i naturalna. Mój TZ, weterynarz, zawsze gdy ludzie usypiaja psa u niego i potrzebuja pociechy, radzi im zakup nowego. I zazwyczaj kilka tygodni a czasem dni później pojawiaja się z nowym nabytkiem. Ba, czesto robi się tak, że nowego psa kupuje sie gdy stary jeszcze żyje a wiadomo, że juz niedługo pozyje. To normalne, naturalne, dla mnie oczywiste i nijak nie umniejszajace miłości do starego psa. Powiedzenie komuś, kto stracił psa, że skoro chce od razu nabyc kolejnego to znaczy, ze starego nie kochal uwazam za bardzo nietaktowne, nie na miejscu, bezczelne i głupie.
                                    • rezurekcja Re: rezonans i tomografia 16.04.11, 21:29
                                      minniemouse napisała:

                                      > Jestem ciezko zdziwiona Minnie, i jest mi bardzo przykro, ze Ty, wieloletnia
                                      > uczestniczka tego forum, odzywasz sie tak nieelegancko do iwa_ja, ktorej walke
                                      > o Rudiego sledzilismy kilka lat temu,

                                      >
                                      > naprawde, Rezu???
                                      > jestes pewna ze robisz opieprz wlasciwej osoby?

                                      Ja nie robie opieprzu. NApominam.

                                      > no fakt ze wyrazilam sie nieelegancko ale co z tego?

                                      To, ze Twoj post w odniesieniu do wypowiedzi iwaja_ja wniosl tylko rynsztokowe slownictwo a zadnego konkretu. Dlatego sie odezwalam.
                                      Napisalas, ze nie zwracasz uwagi na nicki lecz na zachowanie. Pod nickiem kryje sie osoba ze swoja przeszloscia. Ta przeszlosc pozwala czasem lepiej zrozumiec postepowanie osoby.
                                      Mnie pytanie Iwa_ja troche owszem zdziwilo, ale sobie przypomnialam jej emocjonalny stosunek do Rudiego i przestalam sie dziwic.
                                      Dlatego bardzo bym sobie zyczyla, zeby na naszym forum ważyć emocje i elegancko je wyrazac, nie musimy poziomem rownac do forum Kraj, Swiat czy innych.

                                      Z mojej strony EOT.
                                      Powiedzialam wszystko, co na ten temat mialam do powiedzenia.

                                      Pomyslnosci zycze.
                                      • minniemouse Re: rezonans i tomografia 17.04.11, 00:37
                                        To, ze Twoj post w odniesieniu do wypowiedzi iwaja_ja wniosl tylko rynsztokowe slownictwo a zadnego konkretu.

                                        konkretu, powiadasz, nie bylo?
                                        to moze powinnas wrocic przeczytac uwaznie moj pierwszy post i zastanowic sie co mialam na mysli piszac
                                        " Raz ze naprawde, naprawde uwazasz ze teraz jest odpowiedni moment na robienie komus uwag ty beznadziejna kreaturo bez krztyny taktu?
                                        dwa - nie twoj pieprzony biznes, tak czy siak"


                                        bo mi sie zdaje ze to sa jak najbardziej konkrety, zwlaszcza podkreslone zdania.

                                        Pod nickiem kryje
                                        > sie osoba ze swoja przeszloscia. Ta przeszlosc pozwala czasem lepiej zrozumiec
                                        > postepowanie osoby.


                                        Przeszlosc danej osoby po zrozumieniu NADAL nie usprawiedliwa jej braku taktu i osadzania innych w zadnym wypadku.

                                        Malo tego, jak wczesniej juz zwrocilam uwage, kto jak kto, ale wlasnie osoba o podobnych przezyciach powinna najlepiej wiedziec co to znaczyc byc w bolu po stracie kogos bliskiego
                                        i ze w tym momencie potrzeba WSPARCIA i CIEPLEGO SLOWA
                                        a nie zadawania glupich , nietaktownych, krytycznych i potepiajacych pytan!

                                        Nie mam zadnych oporow zeby powiedziec- tak poniosly mnie nerwy, zaklelam ohydnie,
                                        prostacko, nie pierwszy raz
                                        (i pewnie nie ostatni jako ze choleryk ze mnie, no ale bede sie starac)

                                        ale ty droga Rezu powinnas troche zrewidowac swoje poglady co jest w zyciu wazne a co nie.

                                        Minnie
                                      • mel.la Wystarczy juz 17.04.11, 02:05
                                        rezurekcja dalabys sobie juz na wstrzymanie. Popieram minniemouse, opieprz sie nalezal za tak nietaktowna wypowiedz a drazenie tego tematu przez Ciebie do niczego nie prowadzi, powiedzialas swoje i wystarczy.
                            • blue.berry tomografia w Zielonej Gorze 14.05.11, 21:32
                              tomograf pojawił sie tez w Zielonej Gorze
                              klinika Barbary Hanusz przy ul. Kożuchowskiej

                              zielonagora.gazeta.pl/zielonagora/1,35161,9594466,Pierwszy_psi_tomograf_w_zachodniej_Polsce.html

    • pamelia Re: sunia nie je wymiotuje schudla pomocy 27.04.11, 00:21
      bardzo współczuję... Sama mam 14 letnią ON-kę która pomału odchodzi. Na razie "mentalnie" - nie slyszy, śpi całymi dniami, nie chce wychodzić na spacery, rzadko nas wita :( Smutne to bardzo i wiem że ten dzień coraz bliżej. Jest moim wymarzonym psem, dla mnie psim idealem, wiele razem przeszłyśmy. ALE pomimo że bardzo ją kocham już teraz zastanawiam się jaki będzie następny pies, jakiej płci, rasy itp. Robię rozeznanie można by powiedzieć, szukam informacji o kilku wybranych rasach. Wiem, że jak odejdzie to jak najszybciej zawita w domu nowy pies a nie chcę aby to był wybór przypadkowy, bo to jednak związek na kilkanaście lat.
      Czy to umniejsza moje uczucia do obecnego psa? Nigdy tak nie pomyślałam...
    • tomek_tomek_tomek Re: sunia nie je wymiotuje schudla pomocy 27.04.11, 13:23
      Kurcze trzymamy kciuki żeby wszystko było okej.
    • shadow2020 Re: sunia nie je wymiotuje schudla pomocy 03.05.21, 13:21
      Witam serdecznie.

      Opisane przez ciebie objawy i zachowanie twojej suni sa mi bardzo znajome.
      Od zawsze kochalam psy sama mam owczarki niemieckie lecz 10 tygodni temu stracilam moja najkochansza sunie, miala 9 lat i dokladnie te same objawy poprosilam weterynarza o zrobienie biopsji wezlow chlonnych moj najgorszy koszmar stal sie rzeczywistoscia chloniaki przez 6 miesiecy jezdzilam z nia co tydzien na chemioterapie, bylam w siudmym niebie bo kuracja zdala egzamin ! lecz w przeciagu miesiaca dostala raka kosci z przerzutami na pluca niemiala apetytu, osowiala, biegunka zawsze byla czujna jak na owczarka przystalo w ciagu tygodnia potrafila schudnac 2 kilogramy i najpierw niemogla chodzic na jedna a potem obje tylne nogi. Od 28 lat mieszkam w holandi kraj w ktorym tak wiele mozna lecz jednak nie wszystko. Bylam z nia u 7 najlepszych onkologow, diagnoza byla taka sama wyniki jednoznaczne. Byla dlamnie wszystkim zycie bym za nia oddala tak samo jak on za mnie lecz wlasnie zewzgledu na milosc jaka darzysz i ktora otrzymujesz zachowujesz w sercu i dla dobra drugiego pozwalasz mu odejsc. Ja tak zrobilam bardzo za nia tesknie ale niemoglam pozwolic jej cierpiec. 12 lat to piekny wiek dla psa zwlaszcza dla ras duzych zycze wam wiele wspanialych chwil i bardzo pragne sie mylic co do stanu zdrowia twojej suni.
      Pozdrawiam Martje.
      • addart Re: sunia nie je wymiotuje schudla pomocy 03.05.21, 14:48
        popatrz na daty...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka