gramilka 23.06.11, 19:43 Chciałabym zabrać psa podwórkowego do bloku i zastanawiam się czy można takiego psa nauczyć czystości i czy taka przeprowadzka nie zaszkodzi psu, który 5 lat był "przy budzie"? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
minniemouse Re: pies podwórkowy zabrany do bloku?? 24.06.11, 10:07 po pierwsze, powiedz konkretniej o co chodzi bo tak to trudno powiedziec, czy np pies byl wiecznie przy budzie na lancuchu, czy tylko tam spal a tak to latal po jakims podworzu czy wsi itp po drugie to zalezy jak o niego bedziesz dbac - jak bedziesz czesto i regularnie wyprowadzac, zajmowac sie nim to w porownaniu z taka buda przy ktorej by uwiazany caly dzien bylby w raju. w tym drugim przypadku byloby troche gorzej, ale ponownie zalezy o co chodzi jesli by to byl pies zaniedbany to moze w bloku gdzie o niego dbaja bedzie mu jednak lepiej. a nauczyc mozna wszystkiego, cierpliwie. Minnie Odpowiedz Link Zgłoś
k1234561 Re: pies podwórkowy zabrany do bloku?? 24.06.11, 10:25 Zgadzam się.Nauczyć czystości można takiego psa,to tylko kwestia czasu.W tym konkretnym wypadku pewnie dość dluga kwestia czasu,w zależności ile lat ma pies i jak długo był przy tej budzie. Ważne czy był cały czas uwiązany przy budzie,czy tylko był cały czas na dworze,a spał w budzie. Przygotuj się na to,ze psy będęce cały czas na dworzu,na początku źle znoszą zamkniecie w domu.Ciągle chcą wychodzić,gorąco im itp.Nastaw się,że będziesz naprawdę często na spacerki biegać.Przynajmniej na początku. A duży to pies? Odpowiedz Link Zgłoś
gramilka Re: pies podwórkowy zabrany do bloku?? 24.06.11, 21:14 Piesek jest nieduży 5-6 kg, jest bardzo łagodny, podaje łapkę i tak miłosiernie patrzy mi w oczy,że serce mnie boli jak pomyśle o tej zimnej budzie i łańcuchu. Taki piesek nie powinien być na uwięzi, ale niestety ucieka na ulicę i pewnie gdyby nie to,że większość czasu jest uwiązany jeszcze nie zginął pod kołami jakiegoś samochodu. Odpowiedz Link Zgłoś
gramilka Re: pies podwórkowy zabrany do bloku?? 24.06.11, 21:04 Piesek jest nieduży, bardzo łagodny, nigdy nie spał w domu, urodził się w psiej budzi i tak spędził około 5 lat. Te 5 lat był raczej uwiazany przy budzie. Jest na uwięzi bo niestety ucieka na spacerki i to na ruchliwą ulicę. Czasami jest spuszczany z łańcucha, biega po ogrodzie, jest szczęśliwy ale jak tylko właścicielka zniknie mu z oczu zawsze wykopie jakąś dziurę pod ogrodzeniem i już go nie ma. Żal mi tego psiaka, w zimie śpi w nędznej budzie i ciągle na tym łańcuchu ale boje się, że w bloku będzie mu jak w więzieniu. Ja pracuję więc wyprowadzać go będę rano, popołudniu i wieczorem. Odpowiedz Link Zgłoś
albert.flasz1 Re: pies podwórkowy zabrany do bloku?? 24.06.11, 23:37 ...Czyli zamiast łańcucha i nędznej budy, będzie miał cztery betonowe ściany, smycz i siusiu na komendę. "Zamienił stryjek siekierkę na kijek"...:((( Odpowiedz Link Zgłoś
albert.flasz1 Re: pies podwórkowy zabrany do bloku?? 24.06.11, 11:39 Zaszkodzi. Możesz go wytresować i przyuczyć właściwych zachowań ale pies, szczególnie starszy, nigdy nie przestawi się całkowicie na życie w takim środowisku. Widzę to po moim własnym psie, który większość czasu spędza na wsi, bardzo chętnie jeździ do miasta (i w ogóle wszędzie bo lubi jeździć), ale po obwąchaniu kątów jeszcze chętniej stamtąd ucieka. Odpowiedz Link Zgłoś
mel.la Re: pies podwórkowy zabrany do bloku?? 25.06.11, 00:11 Guzik prawda, pies bedzie na pewno o wiele szczesliwszy w mieszkaniu w bloku z kochajaca go pania niz na uwiezi przy budzie, nie ma nawet o czym dyskutowac. Odpowiedz Link Zgłoś
minniemouse Re: pies podwórkowy zabrany do bloku?? 25.06.11, 02:43 ale niestety ucieka na ulicę i pewnie gdyby nie to,że większość czasu jest uwiązany jeszcze nie zginął pod kołami jakiegoś samochodu. ucieka, bo ciagle uwiazany, chce cos innego, poznac inny teren, socjalizacji z ludzmi, psami, to oczywiste ze caly czas przy wlasnej budzie na lancuchu to shaftowac sie mozna z nudow, tak samo co to za radosc biegac w kolko po swoim podworku??? nigdy nic nowego. A ty Albert to juz tak pieprzysz ze jak sie ciebie czyta to tez mozna sie shaftowac. hm, (najczesciej brudny) pies uwiazany na lancuchu przez piec lat, od czasu do czasu polatajacy po wlasnym ogrodku- ot i caly jego swiat! - to ma byc lepsze zycie niz pies zadbany, wsrod ludzi, niz wyprowadzany regularnie do innych psow, ktoremu dostarcza sie rozrywek, ale nie lepiej na lancuchu bo "ma przestrzen", tiaa... ciekawe jaka to przestrzen w okolicy lancucha??? mieszkanie w apartamencie gdzie pies NIE jest na lancuchu, gdzie moze sie wygodnie przemieszczac i polozyc, gdzie ma kontakt z wlascielami zwykle lepszy bo z takimi ktorzy go naprawde chca - jest o wiele lepsze niz pies przy budzie na lancuchu ktorego wszyscy maja gdzies. Minnie Odpowiedz Link Zgłoś
mel.la Re: pies podwórkowy zabrany do bloku?? 25.06.11, 11:24 Dokladnie Minnie, z reszta wystarczy popatrzec ilu ludzi przygarnelo do blokow psy ze schroniska nie wiedzac nic o ich poprzednich warunkach, lub po prostu z ulicy. Na pewno wiele z nich biegalo wczesniej po ogrodzie. I co ? Jakos nie stwarzaja problemow w nowych warunkach. Gorzej gdyby nagle kilkuletniego psa przywiazano do lancucha, znam taki przypadek, masakra, jeszcze troche i pies by zdechl. Na szczescie znalazla sie osoba o duzym sercu i wziela psa do siebie, do BLOKU . Odpowiedz Link Zgłoś
albert.flasz1 Re: pies podwórkowy zabrany do bloku?? 26.06.11, 22:29 Ci ludzie w większości przygarnęli nie psy, tylko narzędzia, które pomogą im załatwić ICH - ludzkie a nie psie potrzeby... Pies nigdy nie był, nie jest i nigdy nie będzie człowiekiem. To, co dobre dla ludzi, niekoniecznie musi być dobre dla psów i vice-versa...:D Odpowiedz Link Zgłoś
albert.flasz1 Re: pies podwórkowy zabrany do bloku?? 26.06.11, 22:24 minniemouse napisała: > A ty Albert to juz tak pieprzysz ze jak sie ciebie czyta to tez mozna sie shaft > owac. No to się "shaftuj", pańciu...:DDD A potem zamknij się w dusznej betonowej klatce bez dopływu bodźców z zewnątrz (dźwięki i zapachy, świat możesz sobie oglądać przez szybkę), łańcuch zamień na smycz, zapomnij o jakimkolwiek niekontrolowanym przez Twojego nowego pana kontakcie z innymi osobnikami Twojego gatunku (także głosowym, o ile jeszcze w ogóle jakikolwiek posiadasz) a potrzeby fizjologiczne załatwiaj 2-3 razy dziennie na komendę.:D Odpowiedz Link Zgłoś
emili76 Do albert.flasz1 27.06.11, 01:37 Zejdź już z forum i przestań marudzić,bo działasz drażniąco na ludzi i wcale nie pomagasz,tylko przeszkadzasz!Zajmij się czymś charytatywnym jak masz za dużo czasu! Co do pieska to radzę spróbować,może być ciężko na początku,ale 5-letni piesek nie jest jeszcze taki stary i dużo może się nauczyć.Musisz się liczyć z tym,że czekają Cię długie spacery,bo piesek może się w domu nudzić no i może zrobić w domu niezłą demolkę.Dlatego musisz mu tak zorganizować czas żeby się nie nudził.W sklepach zoologicznych zaopatrz się w psie zabawki.Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
albert.flasz1 Re: Do albert.flasz1 27.06.11, 09:10 emili76 napisała: > Zejdź już z forum i przestań marudzić,bo działasz drażniąco na ludzi i wcale ni > e pomagasz,tylko przeszkadzasz!Zajmij się czymś charytatywnym jak masz za dużo > czasu! Tobie przeszkadzam? Cóż, trudno... Wcale nie musisz zaglądać na to forum a jeśli musisz - wcale nie musisz czytać tego, co ja piszę. Zawsze możesz się ograniczyć do czytania wyłącznie wypocin Tak zwanych "przyjacił zwierząt"...:D > Co do pieska to radzę spróbować,może być ciężko na początku,ale 5-letni piesek > nie jest jeszcze taki stary i dużo może się nauczyć.Musisz się liczyć z tym,że > czekają Cię długie spacery,bo piesek może się w domu nudzić no i może zrobić w > domu niezłą demolkę.Dlatego musisz mu tak zorganizować czas żeby się nie nudził > .W sklepach zoologicznych zaopatrz się w psie zabawki.Powodzenia! Radzę się zastanowić. Pięcioletni pies jest już dorosły, ma dobrze zakorzenione nawyki i przyzwyczajenia (na przykład pilnowanie terytorium, kontaktowanie się z pobratymcami, co może się objawiać na przykład uporczywym nocnym szczekaniem), przyzwyczajony jest do środowiska pełnego bodźców z zewnątrz... Zwierzę nie jest zabaweczką ani bibelotem, są inne sposoby zadośćuczynienia własnym frustracjom oraz ukrytym pragnieniom. Odpowiedz Link Zgłoś
blue.berry Re: Do albert.flasz1 27.06.11, 09:46 tak... zaiste pies uwiązany łańcuchem do budy jest bardzo przyzwyczajony do środowiska pełnego bodźców z zewnątrz. szczególnie jeśli np. buda stoi w miedzy betonowym płotem a murem domu a całego terytorium jest ok 3 m. wtedy taki pies jest najszczęśliwszy na świecie - ma tyle bodźców ) no bo w końcu ileż do oglądania i wąchania pomiędzy takimi dwoma murami) a ileż kontaktów z innymi psami. albert - czasem idziesz naprawdę w durne zaparte. Odpowiedz Link Zgłoś
albert.flasz1 Re: Do albert.flasz1 27.06.11, 09:53 Tak tak, pies zamknięty przez 24 godziny na dobę w czterech ścianach, karmiony świństwami, obłożony gumowymi "psimi zabawkami", 2-3 razy dziennie wyprowadzany na krótkie spacerki na jeszcze krótszej smyczy, na siłę odciągany od innych przedstawicieli własnego gatunku, stale strofowany, tresowany i ustawiany do pionu siłą rzeczy musi być najszczęśliwszy na świecie - bo jego nowy właściciel poczuł się spełniony i szczęśliwy jest...:DDD Odpowiedz Link Zgłoś
minniemouse Re: Do albert.flasz1 27.06.11, 09:56 Albert, po prostu pi8rdolisz. idz sie lepiej napic piwa. Minnie Odpowiedz Link Zgłoś
albert.flasz1 Re: Do albert.flasz1 27.06.11, 10:54 Pańciu, po prostu pi8rdolisz. idz sie lepiej napic lemoniady. Odpowiedz Link Zgłoś
minniemouse Re: Do albert.flasz1 28.06.11, 03:18 Pańciu, po prostu pi8rdolisz. idz sie lepiej napic lemoniady. wysil sie chociaz na wlasne riposty, doopku. Minnie Odpowiedz Link Zgłoś
blue.berry Re: Do albert.flasz1 27.06.11, 10:16 podobnie jak zapewne szczęśliwy jest właściciel psa przykutego metrowym łańcuchem do budy albo zamkniętego w klatce metr na metr - w końcu psy służą do pilnowania terenu i szczekania. wiec muszą być szczęśliwe jak im się to możliwa. np. te dwa psy na maxa były szczęśliwe - w końcu nie mieszkały w bloku otoczone gumowymi zabawkami emir.eev.pl/viewtopic.php?t=1116 byłbyś o wiele skuteczniejszy w swojej argumentacji gdybyś nie machał skrajnościami. psy źle traktowane są wszędzie, bo wszędzie ludzie są głupi, bezmyślni lub okrutni. w twoim wydaniu jednak wychodzi na to że w Polsce najnieszczęśliwsze i najgorzej traktowane psy żyją w miastach. co generalnie przy zderzeniu z rzeczywistością wywołuje jedynie uśmiech politowania. Odpowiedz Link Zgłoś
albert.flasz1 Re: Do albert.flasz1 27.06.11, 10:57 No tak... Tak zwane "przyjaciółki i obrończynie zwierząt" (dziwnym zbiegiem okoliczności, tylko pieseczków i koteczków) przenigdy nie machają skrajnościami, wiedzą że zadany w temacie wątka pies całe życie uwiązany na metrowym łańcuchu i z tego tytułu bardzo cierpiał ale teraz już nie będzie cierpiał bo zostanie uczłowieczony w bloku w mieście.:DDD Odpowiedz Link Zgłoś
minniemouse Re: Do albert.flasz1 28.06.11, 03:25 wiedzą że zadany w temacie wątka pies całe życie uwiązany na metrowym łańcuchu i z tego tytułu bardzo cierpiał ale teraz już nie będzie cierpiał bo zostanie uczłowieczony w bloku w mieście.:DDD Odpowiedz Link Zgłoś
blue.berry Re: pies podwórkowy zabrany do bloku?? 27.06.11, 10:06 nauka czystości na początku może nie być łatwo, szczególnie jeśli to samiec. może w domu posikiwać w celu znaczenia terenu. warto zaplanować w miarę częste spacery i uzbroić się w cierpliwość. psy przebywające na dworze, przy budach lub w kenelach, uczą się zachowywać czystość w domu. jedne od razu, innym potrzeba na to czasu. nauka wszystkiego innego pamiętaj ze to dorosły pies, ma swoje nawyki i swoje zdanie. pierwszy okres to czas kiedy będziecie musieli sobie to wszystko poustawiać i dopasować. to że jest mały nie może oznaczać że będzie mu wolno wszystko. pamiętaj o tym, skąd psiak jest zabrany - po przeniesieniu go z podwórka do mieszkania wszystko może być dla niego nowością a co za tym idzie i stresem - schody, winda, samochody, dużo ludzi. warto o tym pamiętać bo może reagować strachem i agresją na niektóre sytuacje, które mina jak się przyzwyczai i zapozna z nimi. zmiana otoczenia piesek jest mały wiec jest to spore ułatwienie. w przypadku dużych psów czasem szokiem jest zamknięta przestrzeń mieszkania. ale dla małego psa mieszkanie po którym będzie mógł swobodnie biegać będzie w sumie czymś o wiele lepszym niż obszar wyznaczony przez zasięg łańcucha. jeśli ma krótka sierść to też będzie mu łatwiej przeżyć zmianę z warunków zewnętrznych na wewnętrzne. aby mu to ułatwić warto w pierwszym okresie więcej wietrzyć w mieszkaniu i starać sie mieć w nim nie za wysoką temperaturę. jeśli zdecydujesz się na przygarniecie pieska pamiętaj że wszystko dla niego będzie nowością. zapewne zmienisz mu rodzaj jedzenia - może to niestety zaowocować sensacjami typu rozwolnienie. więc jeśli piesek jadał do tej pory gotowane jedzenie to warto przy takim pozostać (oczywiście polepszając jego jakość). podobnie w przypadku jeśli jadł suchą karmę, to zostań przy niej, powoli zmieniając ją na jakaś lepsza. spacery (szczególnie jeśli psiak ma tendencje do ucieczek) powinny się odbywać jedynie i wyłącznie na smyczy przez pierwszy okres (ty będziesz musiała ocenić czy to będzie parę miesięcy czy dłużej). aby psu nie ograniczać aż tak swobody warto kupić smycz typu flexi. kontakt z innymi psami jak najbardziej ale zaczynaj od takich które są spokojne, łagodne. musisz sie przekonać jak psiak reaguje na inne psy, czy się jakichś boi, czy jest zaczepny czy też skory do zabawy. a jak już jesteśmy przy zabawie - pies z łańcucha zapewne nie za bardzo zna i wie do czego służą zabawki - zarówno typu piszczak jak i gryzak. nie zniechęcaj się - warto mu pokazać i nauczyć. może się okazać że np. będzie bardzo lubił zabawę piłką albo targanie maskotek. na sam koniec - mały psiak nie oznacza małych spacerów. pies powinien mieć minimum 3 spacery dziennie z czego jeden długi. z możliwością spokojnego poznawania otoczenia, kontaktu z innymi psami, zabawy. Odpowiedz Link Zgłoś
gramilka Re: pies podwórkowy zabrany do bloku?? 28.06.11, 23:06 Dziękuje za tak obszerną, wyczerpująca odpowiedź na moje pytanie. Nie wiem jeszcze czy zdecyduję się na zabranie tego pieska do bloku ( mam dużo wątpliwości) , może na razie kupie mu nową, ocieploną budę i pozatykam wszystkie dziury w ogrodzeniu aby piesek mógł jak najwięcej biegać.Poproszę właścicielkę o częstsze spuszczanie psa z łańcucha. Nie ukrywam,że boję się, że jak tego psiaka zamknę w czterech ścianach na 10-11 godzin to on z tęsknoty i strachu zabrudzi mi cale mieszkanie.Jest to samiec, więc rzeczywiście może zaznaczać ślady w nowym miejscu. Boję się też, że może chorować.Mimo życia w złych warunkach ten pies nigdy jeszcze nie chorował. Z wiedza, która teraz mam, inaczej patrzę na ten problem. Odpowiedz Link Zgłoś
mel.la Re: pies podwórkowy zabrany do bloku?? 29.06.11, 08:47 gramilka napisała: Nie ukrywam,że boję się, że jak tego psiaka zamk > nę w czterech ścianach na 10-11 godzin to on z tęsknoty i strachu zabrudzi mi c > ale mieszkanie I od tego trzeba bylo zaczac, nie bylo by tej calej dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
blue.berry Re: pies podwórkowy zabrany do bloku?? 29.06.11, 09:53 nowa ocieplona buda, do tego może jakiś dodatkowy podest drewniany żeby psiak siedząc na zewnątrz nie siedział w błocie, na zimnej ziemi. dobrze uszczelnione ogrodzenie (choć wiem że to niełatwa sprawa szczególnie przy małym psie). nowa obroża (jeśli stara jest zniszczona lub zbyt ciężka i może zamiana łańcucha na taśmę (chyba ze cwaniaczek będzie przegryzać taśmę)? www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=3827&cat=143 do tego w zimie przypominanie właścicielce że pies powinien dostawać ciepłą wodę do picia (często zmienianą żeby nie zamarzała) i ciepłe (ale nie gorące) posiłki. to możesz zrobić i to na pewno poprawi jego komfort życia. Odpowiedz Link Zgłoś