www.zwierzeta.tv 15.08.11, 19:29 Czy według was " Psa, Kota " można traktować jak własne dzieci ? , czy może według was świat zwierząt nie powinien być przyrównywany do ludzkiego ? Pozdrawiamy www.zwierzeta.tv Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
edekmacedonski Re: Czy zwierzaka można traktować i kochać jak dz 16.08.11, 17:36 Można traktować jak członka rodziny, ale czy od razu traktować jak dziecko? Nie można chyba przesadzać ani w jedną ani w drugą stronę... Odpowiedz Link Zgłoś
ajaksiowa Re: Czy zwierzaka można traktować i kochać jak dz 16.08.11, 17:56 Zwierzęciu niepotrzebne jest do szczęścia traktowanie jak ludzi.Uczłowieczając zwierze robimy mu krzywdę.Tak samo oceniając zwierze jak człowieka.Bardzo zdrowe podejście do tych spraw ma Cesar Millan\behawiorysta amer.\Trzeba kochać -dostarczając mu to co pies czy kot potrzebuje.Nie wyobrażam sobie żeby zwierzak mógł być namiastką dziecka\nie da się\Mam i dzieci i zwierzaki i wszyscy jesteśmy rodziną. Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: 16.08.11, 20:30 ajaksiowa napisała: > Nie wyobrażam sobie żeby zwierzak mógł być namiastką dziecka\nie da się\Mam i dzieci i zwierzaki Ale nie kazdy ma dzieci. Jak widac syty glodnego nie zrozumie.... Odpowiedz Link Zgłoś
k1234561 Re: 16.08.11, 22:23 Mam dziecko,ale uważam,że kota,psa można kochać i traktowac jak dziecko.Często taki zwierzak,jest namistką tego czego niektórzy ludzie nie mogą mieć czyli własnie dziecka. Już bym wolała,aby ludzie traktowali zwierzęta jak dzieci,kochali je ja własne dzieci i aby to szło w tym kierunku niż żeby znęcali się nad nimi i dopuszczali się tylu okrucieństw o których tak często się słyszy. Odpowiedz Link Zgłoś
marslo55 Re: 17.08.11, 09:44 k1234561 napisała: "Mam dziecko,ale uważam,że kota,psa można kochać i traktowac jak dziecko.Często taki zwierzak,jest namistką tego czego niektórzy ludzie nie mogą mieć czyli własnie dziecka." Wszystko zależy od tego, na ile silna jest identyfikacja psa czy kota z dzieckiem. Jeśli ktoś ubiera kota w śpioszki i karmi go Gerberem, to zdrowe to nie jest. Ale jeśli kocha zwierzę równie mocno, jak dziecko, to chyba nic złego w tym nie ma. Nawiasem mówiąc, udowodniono, że podczas opieki nad zwierzęciem u człowieka pracują te same obszary mózgu, które odpowiadają za uczucia żywione do dzieci. Nie znaczy to oczywiście, że ludzie na ogół kochają koty tak, jak swoje dzieci, ale uczucie - choć mniej intensywne - jest tej samej natury. Odpowiedz Link Zgłoś
ajaksiowa Re: 17.08.11, 16:37 Kłania się odwieczna definicja miłości.Co to jest?.Czy ubierając kota w śpioszki i karmiąc go <<gerberem,,-narażając go tym samym na stres,niewygodę i być może marskość wątroby ja go KOCHAM?.Czy może zaspokajam jakieś swoje chore ,egoistyczne fanaberie? Odpowiedz Link Zgłoś
albert.flasz1 Re: 17.08.11, 23:04 ajaksiowa napisała: > Kłania się odwieczna definicja miłości.Co to jest?.Czy /.../ ja go KOCHAM?.Czy może zaspokajam jakieś swoje chore > ,egoistyczne fanaberie? Zdecydowanie uważam, że w grę wchodzi wyłącznie ta druga opcja...:((( Odpowiedz Link Zgłoś
k1234561 Re: 18.08.11, 18:30 Jak we wszystkim,grunt to zachować zdrowy rozsądek.Przeginanie zarówno w stronę uczłowieczania zwierzęcia poprzez ubieranie go w śpioszki i karmienie gerberem itp zwyczaje,jest nienormalne i może więcej szkody przynieść zwierzęciu niz korzyści,ale również przeginanie w drugą stronę czy zobojętnienie,znieczulica i zwyrodnialstwo wobec zwierzęcia też jest nienormalne i "chore".Pisząc,że zwierzę można kochać jak własne dziecko miałam na myśli taką mądrą,normalną miłość, a nie opętanie,czy zamroczenie. Znam kilka osób,które bardzo kochają swoje psy i koty.W pierwszym przypadku,jest to osoba starsza,samotna.Dla niej ten kotek jest substytutem rodziny,towarzystwa.Owa pani,dzięki temu,że ma zajęcie w postaci obsługi kota nie zbzikowała jeszcze totalnie,siedząc w samotności w 4 ścianach,za towarzystwo mając telewizor.Pani owa bardzo dobrze opiekuje się tym kotem,ale nie ma jakiś odchył w postaci przebierania go,czy karmienia ludzkim jedzeniem. Drugi przypadek to małżenstwo bezdzietne.Mają psa.Pies jest traktowany jak członek rodziny.Ci młodzi ludzie,poświęcają mu dużo czasu,bawiąc się z nim,wychodząc z nim na długie spacery,dbają bardzo o niego.Też dzieki temu zwierzęciu mają jakieś zajęcie po przyjściu z pracy.Bo to trzeba z pieskiem na spacerek,teraz piesek idzie spać,teraz się bawi,teraz ma ochotę się poprzytulać.Mogą godzinami o nim opowiadać,ale również nie stroją go w ubranka dla dzieci,nie robia mu kanapek z szynką i nie podają pokrojonych na kawałeczki na talerzyku.Widać,że ten pies wypełnia im tą lukę braku dziecka.Wprowadza do domu podobne jak dziecko zamieszanie.Dzięki temu w tym domu nie jest tak przeraźliwie cicho,nie wszystko jest poustawioane pod sznurek na półeczkach itd.Krótko mówiąc jest życie w tym domu,a to wszystko dzieki małemu pieskowi,który jest dla tych ludzi całym światem. Odpowiedz Link Zgłoś