jachaa
28.02.12, 13:51
Mam 13-letnia suczke kundelka lekarz stwierdzil u niej raka skory ma 5 guzow w tym 1 w wezlach chlonnych , powiedzial tez ze choroba postepuje agresywnie .Bylam w szoku .Lekarz zaproponowal operacjie powiedziel ze bedzie rozlegla a co do rokowan to nie moze jednoznacznie powiedziec jak dlugo sunia pozyje po operacji .Zdecydowalam ze poddam ja operacji ale czym blizej do tego dnia mam coraz wiecej watpliwosci .Nie jestem pewna czy powinnam ja operowac zwlaszcza ze czytalam ze po tego typu operacjiach psy zyly 6 mes poniewaz guzy znow odrastaly , czy powinnam pozwolic jej odejsc bez dodatkowych cierpien bo przeciez po operzcji tez bedzie ja wszystko bolalo zwlaszcza ze guzy maja nacieki i musza byc gleboko wyciete i musi miec usuniety wezel chlonny.Nie wiem czy to aby ratowac ja za wszelka cene to nie jest egoizm z mojej strony czy to strach przed pustka jaka zostawi .A moze swoim postepowaniem tylko przedłuze jej cierpienie a przeciez nie zasluzyla na to .Mam tyle watpliwosci moze komus przydarzyła sie taka samu smutna historia i moze mi cos doradzic .Prosze o szybka odpowiedz za dwa dni operacjia.