anaiss
08.08.12, 22:39
Problem może niekoniecznie na to forum, ale zaryzykuję. W najbliższym czasie czeka mnie i mojego siedmioletniego psa przeprowadzka i bardzo istotna zmiana trybu życia. Stwór zmian nie lubi bardzo. Zdecydowanie sprzyja mu bardziej harmonijny, powtarzalny rytm dnia. Mam wrażenie, że on wyczuwa już to, że mamy się przeprowadzać, choć nie nastąpiły jeszcze w jego życiu żadne zmiany, bo znowu wrócił do wylizywania łap. Dodam, że od czasu, gdy trochę ponad rok temu go adoptowałam poczynił ogromne postępy, ale praca z nim jest bardzo trudna. Poświęcam mu sporo czasu, ale bardzo się o niego martwię jak zniesie kolejną rewolucję w swoim życiu. Bardzo proszę o wszystkie rady, sugestie, o podzielenie się doświadczeniem jak zminimalizować u niego stres i pomóc zaaklimatyzować się w nowym miejscu.