kulka122
18.07.04, 11:49
Przez kilka dni podawaliśmy dokarmianemu przez nas kocurowi enrobioflox
(mieliśmy tylko dwie i pół tabletki, przywiozłam je z Lublina, gdzie
studiuję - u nas są nie do dostania). Czarny miał bardzo chrapliwy oddech i
kichał. Anybiotyk pomógł; wczoraj Czarny złożył nam dwie wizyty, jadł równie
łapczywie co zazwyczaj, a oddech miał zupełnie "czysty", nie kichał. Dziś
rano zjawił się znowu i z niepokojem zauważyliśmy, że znów jakby się
poddusza. Usłyszeliśmy to dopiero, kiedy zaczął jeść, wcześniej miał normalny
oddech.Tato chce dać mu lek na odrobaczanie, ale ja zaoponowałam; jeśli
antybiotyk czasowo pomógł, to przyczyną była chyba infekcja dróg oddechowych,
nie robaki (już go odrobaczaliśmy). Wiem, że to wygląda tak, jakbyśmy nie
bardzo starali się pomóc, ale naprawdę nie jest to łatwe: jeden z
przyjmujących u nas weterynarzy jest ciężko chory i nie odwiedza pacjentów, a
drugi nie zawsze jest "na chodzie"(powiem wprost - dużo pije i ja osobiście
mu nie ufam). Bardzo proszę o poradę (i o wyrozumiałosć dla
małomiasteczkowca).