14.12.13, 11:56
witam. dzisiejszy dzień poświęciłem na zakupy świąteczne z rodziną, ostatni punkt tych zakupów to oczywiście rybki :). W mojej rodzinie kupujemy ryby mrożone, jednak nie moge udawać, że nie widzialem cierpienia karpii na lokalnym targu. Ryby w basenie na 100% nie byly w czystej wodzie, bylo ich za duzo jak na tak maly pojemnik. Jednak najgorzej bylo na ladzie- ŻYWE karpie, które tam leżały jeden na drugim, walczyly o oddech. były niezwykle pokaleczone, bardziej waleczny osobnik skakał po całej ladzie, próbując uciec. Sprzedawca zabijał karpie na źyczenie w rogu stoiska. Teraz moje pytanie- czy takie traktowanie karpii jest legalne? Jeśli nie to co ja, jako nastolatek, mogę coś z tym zrobić?
Obserwuj wątek
    • sp9tcu Re: karpie 14.12.13, 14:48
      szczelić sobie kupkę
      nie troluj
    • damakier1 Re: karpie 14.12.13, 14:58
      Prawdę mówiąc, niewiele mozna w takiej sytuacji zrobić dopóki sprzedaż żywych zwierząt do samodzielnego zabijania w domu będzie legalna. Żadne tam wytyczne o sprzedazy w wiaderkach, ilości wody w basenach nie spowodują, że karpie sprzedawane żywe nie będą masowo bestialsko dręczone.
      Ale w sytuacji, jaką opisałeś, można wezwać policję, która ma obowiązek zareagowania, bo to jest nielegalne.
      A wpisami takich chamów, jak ten, który pierwszy odpowiedział pod Twoim postem, sie nie przejmuj.
      • sp9tcu Re: karpie 15.12.13, 21:00
        damakier1 napisała:


        > A wpisami takich chamów, jak ten, który pierwszy odpowiedział pod Twoim postem,
        > sie nie przejmuj.

        Kolego sprawa zgłoszona do abuse
        nie zycze sobie takiego porównania
        oczekuje przeprosin
    • albert.flasz1 Re: karpie 15.12.13, 09:09
      wolfkiel napisał(a):

      > Jednak najgorzej bylo na ladzie- ŻYWE karpie, które tam leżały je
      > den na drugim, walczyly o oddech. były niezwykle pokaleczone, bardziej waleczny
      > osobnik skakał po całej ladzie, próbując uciec. Sprzedawca zabijał karpie na ź
      > yczenie w rogu stoiska. Teraz moje pytanie- czy takie traktowanie karpii jest l
      > egalne? Jeśli nie to co ja, jako nastolatek, mogę coś z tym zrobić?

      Nie jest legalne. Sprzedaż żywych ryb jest obwarowana przepisami, ich egzekwowaniem zajmuje się Inspekcja Weterynaryjna, która kontroluje targowiska - także pod kątem dobrostanu zwierząt, którymi tam się handluje. Żywe ryby muszą być trzymane w wodzie (są normy określające ilość tej wody, jej temperaturę itd.) a uśmiercane muszą być wyłącznie w przeznaczonym do tego izolowanym miejscu, na przykład za zasłoną. Możesz to zgłosić w lokalnym Powiatowym Inspektoracie Weterynarii.
      www.wetgiw.gov.pl/index.php?action=art&a_id=4631
      • ajaksiowa Re: karpie 16.12.13, 14:46
        A najlepiej zadzwonić do lokalnej gazety-wyślą reportera i czwarta władza sprawę rozdmucha.:)
        • albert.flasz1 Re: karpie 16.12.13, 15:13
          ajaksiowa napisała:

          > A najlepiej zadzwonić do lokalnej gazety-wyślą reportera i czwarta władza spraw
          > ę rozdmucha.:)

          Jeśli w ogóle przyślą, to niedouczonego gó...arza, który odwali robotę po linii najmniejszego oporu, zaliczy "niusa" a jutro zrobi zadymę w kolejnym temacie. Nie czytaj tyle gazet, bo to szkodzi na mózg. :P
          • kubekwyborowy Re: karpie 18.12.13, 20:04
            No niestety teraz czas na żywe karpie... Dziwię się, że ktoś jeszcze je kupuje :\
            W prawie każdym markecie ryby trzymane są w basenach z brudną wodą, jest ich tam za dużo i zanim ktoś je kupi to się uduszą... Niestety to nie jest najgorsze bo niektórzy nawet żywcem patroszą ryby przy ludziach, bez żadnych zasłonek, bez ogłuszania...
            Ludzie kupią karpika, ponoszą kilka godzin na zakupach w torbie a potem w kościele w Boże Narodzenie za świętych robić będą :(
    • wolfkiel Re: karpie 16.12.13, 16:23
      bardzo dziękuje za wszystkie odpowiedzi! Teraz już wiem, co mogę zrobić w tej sytuacji. Zachęcam wszystkich do reagowania w jakikolwiek sposób, w zetknięciu z podobnym okrucieństwem. Pozdrawiam.
      • dar61 Karpi los 17.12.13, 00:51
        Nastolatek, nienastolatek - warto było jeszcze wtedy - w czasie tej wizyty w sklepie - głeboko a natrętnie spojrzeć temu sprzedawcy-oprawcy w oczy, jeśli nic to - znaleźć oberhiperwajzora tamtejszego i szepnąć mu co nieco, wspomniawszy o ewentualnym telefonie do redakcji czy innej inspekcji. Poczekać chwilkę, czy tenże wszczynałby kroki etc.
        Sposób namawiania do zmiany świątecznych przyzwyczajeń, jaki bezmięsni podpowiadają, nie za bardzo działa na Polactwo.
        Dopiero po konkretnej 5-minutowej akcji w sklepie mógłby spokojnie {Wolfkiel} sobie w lustrze spojrzeć w oczy,
        a rybie w talerz/
        a rybie dać wolność.

        ***
        Śledź też karp

        PS./ PS/ P.S.
        U nas tylko jeden sklep serwował karpie już oprawione, filetowane, prosto na patelnię. Naszukaliśmy się, ale znaleźliśmy.

        d61
        • wrexham Re: Karpi los 17.12.13, 09:47
          ale chłopak pisze, że to było na jakimś targu/bazarku tylko stoisko, więc superwajzera pana sprzedającego próżno by szukać...
          kilka lat temu zwróciłam uwagę w lokalnym sklepie pani, która wydawała klientom karpie z basenu, pakując je do torebek, że one się duszą i cierpią; ona z autentycznym smutkiem w oczach powiedziała, że wie o tym, ale nic nie może poradzić; klienci nie życzą sobie martwych ryb, oraz pobrudzenia torby zakupowej; guzik zdziałałam, ale jakoś mi było raźniej, że w ogóle podniosłam temat, bo czasy walki o prawa karpi do godnej śmierci były wówczas w powijakach; od tamtej pory po prostu unikam sklepów przed wigilią;
          ale w piątek byłam w kauflandzie i widziałam porządny, póki co pustawy basen oraz specjalne torby z usztywniaczami, które nie przyklejają się do ryby; to juz coś, pierwszy krok; ale zgadzam się, że trzeba podejmować temat; głośno mówić o wyrządzanej krzywdzie; i uczyć dzieci w szkołach, że nie każda tradycja to rzecz święta - to jedyna nadzieja; bardzo mnie cieszy, że nastolatek jest wrażliwy na takie sprawy; to dobrze rokuje;
          • marslo55 Re: Karpi los 17.12.13, 13:35
            wrexham napisała:
            "klienci nie życzą sobie martwych ryb"
            Nigdy nie mogłam zrozumieć, po co komu żywy karp. Zabijanie ryby to naprawdę aż taka niesamowita przyjemność? Sama na szczęście nie byłam świadkiem podobnych sytuacji ani w tym roku, ani w zeszłym. Tylko w MarcPolu sprzedawano żywe karpie, ale wyłącznie klientom, którzy przyszli z własnym wiaderkiem, a nie foliową torebką - jest to jakieś rozwiązanie.
            • damakier1 Re: Karpi los 17.12.13, 13:44
              Tylko w MarcPolu sprzedawano żywe karpi
              > e, ale wyłącznie klientom, którzy przyszli z własnym wiaderkiem, a nie foliową
              > torebką - jest to jakieś rozwiązanie.

              Jest to rozwiązanie bardzo "jakieś". Jedynym sensownym i koniecznym rozwiązaniem jest wprowadzenie do ustawy o ochronie zwierząt absolutnego zakazu sprzedaży jakichkolwiek żywych zwierząt z przeznaczeniem do zabicia we własnym zakresie. Jest to zadanie dla wszelkich organizacji i ruchów ekologicznych, które na przykład tak energicznie potrafiły zadziałać w sparwie uboju rytualnego. Prawdę mówiąc nie rozumiem, czemu w sprawie karpi nie działaja w tym właśnie kierunku.
              • albert.flasz1 Re: Karpi los 17.12.13, 15:18
                damakier1 napisała:

                > Prawdę mówiąc nie rozumiem, czemu w sprawie karpi nie działaja w tym właśni
                > e kierunku.

                Bo to jest jeszcze za mało"medialne". Poza tym, nie chcą się narazić niektórym politykom, bo dobrze wiedzą gdzie są pieniąchy a gdzie ich nie ma i nie będzie. Tacy są "obrońcy zwierząt" w swej ogromnej większości.
    • albert.flasz1 Re: Ryba lubi pływać 23.12.13, 11:17
      czerwonykwiatek napisała:

      > Ryba lubi pływać, w wodzie, nie w sosie pomidorowym.

      A tasiemiec lubi pływać w zawartości jelita, nie w słoju z formaliną.

      > Ryby czują, myślą, chcą żyć, jak ty.

      Tasiemiec też.

      > Ryb się nie je :)

      Tasiemca nie traktuje się lekami odrobaczającymi, tylko pielęgnuje. Jeść można tylko soję GMO oraz korzonki - ale słyszałem, że rośliny też czują... To co jeść??? :-P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka