Dodaj do ulubionych

Wymioty u kota

20.07.14, 12:06
Moja kotka zjadla w czwartek liscie rosliny balkonowej, ale nie znam nazwy tej rosliny. Zwymiotowala , mam nadzieje , wszystkie liscie, ale wymioty utrzymywaly sie do wieczora. Kaszlala przy tym i miala odruchy wymiotne. Nie bylo biegunki, pila wode, miala apetyt, ale wszystko zwracala. Wymioty byly przezroczyste, lekko spinienione. Poczatkowo zachowywala sie normalnie, ale wieczorem nastroj jej sie pogorszyl. Pojechalam z nia do wetrynarza tego samego wieczora. Dostala zastrzyk hamujacy wymioty a na drugi dzien rano mialam z nia przyjsc na xray i pobranie krwi. jestemw Irlandii i tu widac weterynaria dziala chyba inaczej. Powiedziano mi, ze mam kota zostawic, ze bedzie do xray i do pobrania krwi znieczulona ogolnie. Na to ja ryknelam placzem, bo nie chcialam jej zostawiac, to jest kotka niesamowicie domowa, przywiazana do nas, no czlonek rodziny. Najgorsze emocjonalnie zaczelo sie jednak pozniej. Czekalam na telefon z kliniki jak na szpilkach, zeby ja odebrac, ale skad! Zostawiono ja na noc w szpitalu, dostala kroplowke, poniewaz byla lekko odwodnina. Badania krwi nie wykazaly zatrucia roslinami ani wadliwej pracy nerek. Xray wykazal gazy w jelitach, ale nic nie utkelo siej w przelyku. Niestety nie mam wynikow, bo tu sie o tymnie informuje, tylko jak pacjent sie czuje i niewiele informacji jest podane na temat samych wynikow. Mam zamiar prosic klinike o wydruk. Wczoraj, w sobote, zadzwonili do mnie ze szpitala, ze kotka nie wymiotuje, ale ma wciaz odruch wymiotny i caly czas ma kroplowki. Nie wiem jakie, zrozumialam tylko, ze podawany jest jej plyn zapobiegacy uszkodzeniu nerek icos na odwodnienie. I maja ja trzymac tam do poniedzialku, pobiora dodatkowa krew na szerszy obraz i nie wiem co dalej. Nie chciala nic jesc, ale moze to bylo spowodowane stresem oraz tym, ze ona jest w ogole wybredna jesli chodzi o jedzenie. Na codzien je RC dla persow. Starsza corka histerycznie placze, ze mamy sie przygotowac na najgorsze, mlodsza stara sie myslec trzezwo i mowi,ze to pewnie cos w rodzaju zatrucia pokarmowego i podrazniony przelyk i zoladek. Ja patrze a to ze strony emocjonalnie,nie ma kota w domu i napewno czuje sie porzucona. Nie dopuszczam mysli, ze ma nas opuscic.
Dobra, czy z tego opisu(naprawde nie wiem nic wiecej, bo niewiele tu mowia szczegolow) ktos moze sie domysla, czy kot ma szanse zostac z nami i wyzdrowiec. Szpital niby dzwoni do mnie codziennie, ale mam wrazenie,ze jakos tak nie do konca sie wspaniale zajmuja kotem. Moze to tylko wrazenie. W poniedzialek, jesli jej nie puszcza do domu, nie bedzie poprawy zdrowia, chce tam jechac i zabrac historie choroby. Odchodze od zmyslow, siedze i rycze juz 3 dzien. A ona tam jest samiutka i pewnie czuje sie porzucona! Przepraszam, za ten emocjonlany wpis.
Obserwuj wątek
    • jul-kot Re: Wymioty u kota 21.07.14, 17:21
      Co u kotki? Jeśli nie jest gorzej, ja bym ją zabrał, bo być może naciągają Cię tylko na pieniądze. Koty bardzo często wymiotują zjedzonymi fragmentami roślin, jeśli nie miała zatrucia, to po co tam siedzi? Jeśli ma dalej odruch wymiotny, możesz spróbować podawać jej po trochu kleik ugotowany z siemienia lnianego, odlany z ziarenek, działa łagodząco na przewód pokarmowy. Może sama zechce pić z miseczki, bo koty to lubią, jeśli nie, to podaje się strzykawką za kieł po 2-5 ml, stopniowo i nie w kierunku gardła, żeby nie zalać płuc. Kleik gotuje się powoli przez 15 minut, łyżkę nasion na szklankę wody.
      • mojakota Re: Wymioty u kota 21.07.14, 20:39
        Dziekuje za wpis!
        Kotka jest w domu, ale nie mam zadnej informacji co jej bylo. Widac po niej wiekla ulge,ze jest w domu. Ma badaz na lapce i chce sie go pozbyc, ale jeszcze nie moze. Dalam jej malenka ilosc jedzenia, i jak narazie jest ok, ale nie chce sie jeszcze cieszyc! ale pierwsze co zrobila to poszla na balkon szukac kwiatkow, ale kwiatkow juz nie ma:)
        Dziekuje za zainteresowanie i prosze trzymaj kciuki! Pozdrawiam :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka