Dodaj do ulubionych

Chora świnka morska :-(

27.08.04, 10:59
Moja prosiaczka-samiczka od trzech dni jest osowiała, prawie nie je, pije
troszkę, siedzi tylko w kątku smutno...
Wczoraj byłam z nią u weterynarza, pani badała ją dokładnie, powiedziała, że
boli świnke w okolicach pęcherza moczowego, ale siusia normalnie, tylko
rzadziej, bo mniej pije. Dostała wczoraj zastrzyk przeciwbólowy-rozkurczowy,
witaminy i cos jeszcze. Dziś pewnie znów pójdziemy do lekarza, bo nie ma
poprawy, ale pani doktor jest dopiero po południu. Świncia nie ma żadnych
bardzo typowych objawów, biegunki, krwi w moczu czy czego jeszcze, no i
trudno ją zdiagnozować, ale dziś już pewnie trzeba będzie zrobic jakieś
dokładniejsze badania.
Czy opisane objawy mogą o czymś konkretnym świadczyć? Pierwszego dnia, kiedy
świnka zrobiła sie taka nieswoja, bardzo dużo piła, następnego dnia już
bardzo mało jadła i piła, a dziś też sie jakoś niczym nie interesuje... :-(

gosia
Obserwuj wątek
    • agnes.g Re: Chora świnka morska :-( 27.08.04, 11:23
      Gosiu, ile Twoje prosiątko ma latek?
      • aetas Re: Chora świnka morska :-( 27.08.04, 11:28
        Chyba rok, bo kupiłam ją w październiku 2003 r. i wówczas pani powiedziała, że
        ona ma ok. 2 misięcy, więc tak gdzieś z rok wychodzi...
        • agnes.g Re: Chora świnka morska :-( 27.08.04, 11:35
          To młode prosiątko...dobrze zrobiłaś idac z nią do weterynarza, nie powinno się
          takich objawów lekceważyć:) Może po prostu czymś się zatruła,może zaziębiła,
          świnniaki są podatne na przeziębienia, okaże się. Parę dni temu musiałam uśpić
          moje BUBU, ale to był staruszek - 7latek. Miał raka, nie pozwoliłam by się
          dłużej męczył, nie mogam na to patrzeć. Od 2dni mam nowego prosiaka ma 1msc,
          jest słodziutki, ale coś ma z oczkiem i też mam nadzieję uzyskać tu jakąś
          poradę:).
          • hazzard Re: Chora świnka morska :-( 17.09.04, 17:36
            Idź z nią do wet - przepisze krople do oczu. Teraz możesz jej przemyć oczko
            naparem ze świetlika (byle nie z rumianku, bo wysusza!!!!!) Nie zwlekaj z
            wizyta u lek.wet, bo choroby oczu są podstępne!
    • rezurekcja Re: Chora świnka morska :-( 27.08.04, 12:03
      Nie kazdy lekarz zna sie na swinkach, choc kazdy ma wole niesienia pomocy
      kazdemu pacjentowi. ALe jesli rzadko albo wcale ma takich "ezgotycznych "
      pacjentow, to po prostu nie ma doswiadczenia.

      Tu sa wykazy lekarzy znajacych sie na "nietypowych" zwierzetch.
      Moze lepiej udac sie jeszcze raz do lecznicy.
      Niektore wykazy moga byc niekoniecznie aktualne, dlatego lepeij zadzwonic i si
      ei dopytac.
      A jesli Twoj lekarz zna sie na swinkach, a nie ma go na liscie, dopisz go. I
      spytaj, czy zna sie na szczurach, wciagniemy go na nasza liste.

      Krolikowo - bardzo obszerny wykaz
      www.kazior5.com/lekarze.htm

      Szczurowo
      free.of.pl/s/szczury/chorob2.html

      Chomikowo
      ochomikach.w.interia.pl/chorob2ch.htm

      Swinkowo
      czwarta1.republika.pl/wet.htm

      neiktore nazwiska sie powtarzaja.

      zdrowia zycze
      • aetas Re: Chora świnka morska :-( 27.08.04, 12:13
        Dzięki, ta pani doktor na pewno jest specjalistą od maluchów (króliki, świnki),
        bo obdzwaniając miasto się dopytywałam, czy jest w danej przychodni
        specjalista obecny. Jak się okaże o.k. (i jak wyleczy mojego świntulka), na
        pewno dodam jej namiary, na razie nie mam do niej zastrzeżeń, ale też nie mam
        doświadczenia, zobaczymy, co dziś będzie.
        • rezurekcja Re: Chora świnka morska :-( 27.08.04, 12:31
          aetas napisała:


          > Jak się okaże o.k. (i jak wyleczy mojego świntulka),

          moj rodzinny od szczurow jest bardzo OK, ale sam wlasnymi "recami" musial uspic
          2 moje mysieczki. Na niektore choroby nie ma jeszcze lekarstwa...

          zdoriwa nieustajaco.
          Badnia chyba niezbedne.
          Nasz kot w podobnym stanie mial w zoladku kłąb z kłakow. Ale to byl kot a nie
          swinka.
          Mysle, ze konieczne beda jakeis badania wykonane w przyspieszonym tempie.
          • kwiatek-822 Re: Chora świnka morska :-( 28.08.04, 21:11
            Hej ja mialam keidys swinke a pozniej druga i obie zmarly na ta sama
            przypadlosc :( niestety weterynarz dal plame ... :( Objawialo sie to tym ze
            swinka przestala jesc i byla osowiala. Lekarz po badaniach i zagladaniu do
            pyszczka stwierdzil ze hmm moze ma robaki no to odrobaczamy, potem moze cos z
            zoladkiem no to leczymy .. itp itd tak mijaly tygodnie a swinka dalej nie jadla
            <tylko to co jej podalam strzykawka, takie papki dla dzieci z owocow> na koncu
            stwierdzil ze on nie wie co jest swince i ze to chyba ANOREKSJA !! ochh no ale
            w koncu swinka chyba z wycienczenia umarla :(( potem kupilam druga swinke i ta
            po ok 2 latach <poprzednia po niecalych 5> zaczela sie zachowywac podobnie. :(
            no to lap ja do koszyka i do weta. ten zaczal te same podchody i w koncu widzac
            moje zalamanie dal skierowanie do innego weta na przeswietlenie szczeki !! aha
            w miedzyczasie chcial robic biopsje !! z wedzla chlonnego bo niby powiekszony,
            na to sie nie zgodzilismy no bo jak takie stworzonko kluc!! no to pojechalam do
            tego innego weta na przeswietlenie. i tam po wstepnym wsadzeniu palca do buzi
            wet jednoznacznie <!!!> stwierdzil ze swinka zle sobie zabki sciera i jej taki
            szpikulec wyrosl :(. Dal 2 mozliwosci. albo uspanie, albo operacja ale tez sa 3
            mozliwosci !.albo sie nie wybudzi no bo jak dac odpowiednia narkoze takiemu
            malenstwu, 2.albo podczas zabiegu sie szczeka zlamie i wtedy nie beda
            wybudzac.3.alebo bedzie wszystko ok ale nie zacznie juz jesc bo zmiany
            zwyrodnieniowe beda za wielkie, aha no albo bedzie wszystko OK. Zdecydowalam
            sie na zabieg swinka przezyla go i wogole bylo troche lepiej ale niestety bylo
            juz za pozno, umarla 3 tyg pozniej :( chyba za dlugo ja tamtem lekarz leczyl :((

            WIEC UDAJ SIE DO LEKARZA NIECH ZBADA JEJ TYLNE ZABKI MOZE MA PRZERPSNIETE, LUB
            ZLE SOBIE SCIERA to moze byc przyczyna tego ze nie je !!!
            zycze swince duzo zdrowka i oby wszystko bylo OK
            AGA
    • agnes.g Re: Chora świnka morska :-( 30.08.04, 12:31
      Jak tam prosiątko?
      • aetas Re: Chora świnka morska :-( 30.08.04, 13:51
        Świnka jest od paru dni na leczeniu antybiotykowym, oprócz tego krolpówka raz
        dziennie i jakieś środki poprawiające perystaltykę jelit. Szkopuł w tym, że
        dalej nie chce jeść, a do tego nie "łazikuje", siedzi sobie w kątku, a jak ją
        wezmę do pobigania, to zrobi dwa kółka dla przyzwoitości i szuka miejsca, żeby
        sobie przysiąść, zapalenia pęcherza nie ma, innych różnych rzeczy też nie.
        Biegunki też nie... rentgen też nic nie wykazał, poza dużym zgazowaniem
        żołądka... Dziwną rzecz zauważyłam wczoraj, bo świnka zaczęła pogryzać, ale...
        wióry, trociny z wyściółki, sama nie wiem, czy jej nie zaszkodzą... Poza tym
        daje jej strzykawką przecier marchewkowy Gerbera, sama z siebie czasem gryźnie
        jakiejś sałaty kawałeczek albo pomidora, o ziarnach nie chce słyszeć, taka to
        dziwna ta moja świnka sie zrobiła, może Waszym cos takiego sie zdarzyło?
        Nic jej nie boli, nie ma gorączki, najgorsze, że taka sie zrobiła chudziutka,
        że boję sie, że mi zmarnieje całkiem, no i ten brak ruchu też jej szkodzi
        przecież, puszczamy ją, żeby sie rozruszała, ale zaraz kombinuje, gdzie by tu
        spocząć. Pocieszcie!
        • aetas Re: Chora świnka morska :-( 30.08.04, 13:54
          A ząbki tez ma bez zastrzeżeń, pani doktor od razu obejrzała pierwszego dnia i
          ładnie były starte, z tyłu też... Co to może być z tą świncią? :-(
        • agnes.g Re: Chora świnka morska :-( 30.08.04, 14:03
          aetas napisała:

          > Świnka jest od paru dni na leczeniu antybiotykowym, oprócz tego krolpówka raz
          > dziennie i jakieś środki poprawiające perystaltykę jelit. Szkopuł w tym, że
          > dalej nie chce jeść, a do tego nie "łazikuje", siedzi sobie w kątku, a jak ją
          > wezmę do pobigania, to zrobi dwa kółka dla przyzwoitości i szuka miejsca,
          żeby
          > sobie przysiąść, zapalenia pęcherza nie ma, innych różnych rzeczy też nie.
          > Biegunki też nie... rentgen też nic nie wykazał, poza dużym zgazowaniem
          > żołądka... Dziwną rzecz zauważyłam wczoraj, bo świnka zaczęła pogryzać,
          ale...
          > wióry, trociny z wyściółki, sama nie wiem, czy jej nie zaszkodzą...

          Spoko, moje wszystkie prosiaki też pogryzały trociny;) Na pewno nie szkodzą,
          może działają jak srodki przeczyszczające?


          Poza tym
          > daje jej strzykawką przecier marchewkowy Gerbera, sama z siebie czasem
          gryźnie
          > jakiejś sałaty kawałeczek albo pomidora, o ziarnach nie chce słyszeć, taka to
          > dziwna ta moja świnka sie zrobiła, może Waszym cos takiego sie zdarzyło?

          Moje prosię dosłownie pochłaniało sałatę do czasu kiedy znawcy powiedzieli, że
          tego przysmaku raczej świniakom się nie daje - zadnych wartości, poza tym
          sałata "ściąga" wszystko złe ze środowiska. A czy wcześniej prosiak jadł
          ziarenka? Może faktycznie coś z ząbkami jest? poprzednie moje prosiaki jadły
          tylko jęczmień i słonecznik i witaminowe granulki. Obecny zżera wszystko,
          łącznie z kukurydzą, może dla Twojego zwierzątka ziarna są za twarde teraz?


          > Nic jej nie boli, nie ma gorączki, najgorsze, że taka sie zrobiła chudziutka,
          > że boję sie, że mi zmarnieje całkiem, no i ten brak ruchu też jej szkodzi
          > przecież, puszczamy ją, żeby sie rozruszała, ale zaraz kombinuje, gdzie by tu
          > spocząć. Pocieszcie!

          Chudziutka, bo mniej je, może spróbuj dać jej coś nowego - kapusta pekińska,
          banan, nie wiem czym karmiłaś prosiątko.
          Jeśli nie chce biegać weź ja na ręce, poprzytulaj, podrap za uszkiem i pod
          gardziołkiem, to takie pieszczochy, napewno będzie jej lepiej..:) I sie nie
          martw, jeśli badania nic nie wykazały, może świniak jest niedopieszczony?:)
          A jak wyglądają oczka, sa bystre?
          • aetas Re: Chora świnka morska :-( 30.08.04, 14:23
            Agnes, oczka błyszczące, tylko jakieś takie smutne...
            sporo też jest pieszczona, teraz jeszcze częściej ją głaskam, bo mam wrażenie,
            że to też trochę podziała na brzuszek, jak masaż, często jak ją gładziłam na
            rękach, to potem zaraz biegła do kuwety, czyli jak masaż brzuszka działało.
            Nosimy ją sporo, ale jakoś to wszystko jej nie może rozruszać... Pocieszyłać
            mnie tymi wiórami, to niech już je sobie gryzie, bałam sie, że ze świniami to
            jak z ludźmi, że celulozy nie trawią, ale to na szczęście świnki, nie
            ludzie... ;-)
            Też mam takie wrażenie, że może ją bolą te ząbki, skoro nie chce nic
            twardego... starte są dobrze, ale może jakieś słabe...
            Zobaczymy...
            • rezurekcja Re: Chora świnka morska :-( 30.08.04, 15:37
              aetas napisała:

              > Też mam takie wrażenie, że może ją bolą te ząbki, skoro nie chce nic
              > twardego... starte są dobrze, ale może jakieś słabe...


              moze sie ząbek ukruszyl? Ukruszony zab moze pokaleczyc jezyk.
              • kwiatek-822 Re: Chora świnka morska :-( 30.08.04, 16:25
                Jak na moje oko to moga byc te zabki :( wez idz jeszcze raz do lekarza <moj
                poprzedni tez patrzyl w pyszczek i nie zauwazyl tych zabkow mowil ze ok> i
                niech dokladnie "obmaca" te tylne czy sie nie zrobila jakas igielka z boku <źle
                stare zabki> to moze byc to samo co pisalam wczesniej u moich. tez nie chcialy
                jesc tak jakby je zabki wlasnie bolaly.. to ponoc u swinek bardzo czesta
                przypadlosc...Zycze duzo zdrowka dla prosiaczka!!!
                • aetas Re: Chora świnka morska :-( 05.09.04, 19:42
                  Świnka wyleczona, naprawdę! :-) Sama jestem zdziwiona, bo naprawdę krucho z nią
                  było i wyglądała fatalnie.
                  Bardzo dziękuję za rady i wsparcie!
                  Pozdrawiam! :-)
                  • aetas Re: Chora świnka morska :-( 05.09.04, 19:47
                    Rezurekcjo, dopisałam naszą panią doktor do listy weterynarzy świnkowych :-)
                  • agnes.g Re: Chora świnka morska :-( 06.09.04, 09:26
                    SUPER! To fntastyczne uczucie, kiedy Twój zwierzaczek p ochorobie wraca do
                    zdrowia:) Moje prosiątko też miało coś ze slepkiem, zakraplałam, "zamaszczałam"
                    no i oczko jest już oki!
                    Zdrowia dla prosiątka życzę
    • hazzard Re: Chora świnka morska :-(-moja też!!!!!!!! 17.09.04, 17:43
      Hej, moja świnka ma podobne objawy. Je wprawdzie, ale nie z takim apetytem jak
      niegdyś, nie chce gryźć ziaren (ale zajada się bisazkoptami świnkowymi suchą
      bułką, więc z siekaczami chyba jest ok). Jedynie mnie martwi, że robi mało
      bobków, czasem przez cfały dzień nic albo parę jakichś mokrawych. Też bywa
      osowiała, posypia częśćiej, nie ma ochoty biegać. Oczka ma czyste, ale smutnawe.

      Je to co zwykle, nie zmieniałam jej diety. Nie wiem, co to może oznaczać.

      Poradźcie!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka