Dodaj do ulubionych

Mam problem z adopcją psa

10.09.14, 20:19
Historia jest długa, jednak obecna sytuacja wyprowadza mnie z równowagi. Znalazłam psa, przebywa w schronie. Piszę meila, wypełniam ankiety, okazuje się że mój kot to zły kompan dla wybranego psa. Zależy mi jednak na tym właśnie psie co wiąże się z tą właśnie długą historią której opisywać tu publicznie nie chce. Biore więc siostre za rękaw i mówie że ten pies jest mój :) Ona dzwoni, wszystko ładnie, nie ma kota, mieszka w bloku, mamy działke. Za kilka dni Pani dzwoni umawia się na wizyte przedadocyjną o dziwo w mieszkaniu mojej siostry na którą pies ma docelowo być adoptowany. I teraz pytanie, czy ja muszę tą kobiete wpuszczać do domu na oględziny? Co ona ma zamiar tam zobaczyć? Podczas ustalanie szczegółów wirtualnie pytano o wszystko, jaką karmą będę karmić psa, ile czasu będzie sam, czy zamierzam kupować mu zabawki i akcesoria, ile mam dzieci, czy mieszkanie jest moje. Skarbówka!!! To chore, psy umierają na ulicach. Na co ta kobieta może sobie pozwolić "sprawdzając" nas jako potencjalnego opiekuna? Mam jej pokazać dowód? Wylegitymować się, podać adrez zameldowania?
Obserwuj wątek
    • nevada_r Re: Mam problem z adopcją psa 10.09.14, 20:44
      No cóż, niektóre wolontariuszki tak mają. Z jednej strony to strasznie wkurzające, z drugiej - one też zapewne związały się z tym zwierzęciem, uratowały go, zainwestowały w niego uczucie, czas i pieniądze i chcą być pewne, że dobrze trafi.

      Owszem, takie dokładne pytania [i oględziny] nie są moim zdaniem potrzebne [wystarczyłby bardziej ogólny wywiad], ALE... ty nie jesteś z nimi uczciwa. Chcesz, żeby twoja siostra zaadoptowała na papierze psa, którego ty od niej zabierzesz, wywieziesz nie wiadomo, gdzie i nie wiadomo, w jakich warunkach on będzie przebywał. Z jakichś powodów nie zakwalifikowałaś się do opieki nad nim [może on nie znosi kotów, a jak ci zagryzie kota, to co będzie]?

      Szczerze mówiąc, zawsze uważałam takie wywiady za idiotyzm, ale jak czytam twojego posta, to zaczynam się wahać - czy przypadkiem takie wolontariuszki nie mają trochę racji?
      • sasinka1990j Re: Mam problem z adopcją psa 10.09.14, 20:53
        Napisałam także, że ze względu na publiczną formę tego forum nie mogę opisać całej zaistniałej sytuacji, poznanie której na pewno rozwiało by Pani wątpliwości.
        • nevada_r Re: Mam problem z adopcją psa 10.09.14, 20:58
          > Piszę meila, wypełniam ankiety, okazuje się że mój kot to zły kompan dla wybranego psa.

          Dobrze - weźmiesz psa, co zrobisz z kotem? Wyrzucisz?

          Takie kręcenie i kombinowanie bardzo mi się nie podoba. Uwierz mi lub nie - wolontariuszka MA prawo przynajmniej do tego, żeby poznać PRAWDZIWE dane personalne i adres osoby, któej wydaje psa. Gdybyś brała psa z jakiegokolwiek schroniska, również musiałabyś pokazać dowód. I zobowiązać się na piśmie do dobrej opieki, kastracji i tym podobnych.
          • sasinka1990j Re: Mam problem z adopcją psa 10.09.14, 21:03
            jeśli istnieje możliwość napisania prywantnej wiadomości to wyjaśnię i przedstawie całą sytuację bo faktycznie czytam moją haotyczną wypowiedź i może budzić wątpliwości :)
            • nevada_r Re: Mam problem z adopcją psa 10.09.14, 21:13
              Nie wiem, czy dojdzie prywatna, bo mam problemy z gazetową pocztą.

              Poza tym szczerze mówiąc, najbardziej obchodzi mnie odpowiedź na pytanie: co zrobisz z kotem, który "nie pasuje do psa"? To chyba nie tajemnica. Mam na myśli: co się stanie, jeżeli pies pogryzie/ zagryzie ci kota? Albo będzie się go potwornie bał, tak, że nie będzie czerpać przyjemności z życia, a za to będzie się skupiał się na ucieczce przed kotem [są i takie psy].

              I drugie pytanie; odpowiedz, ale szczerze. Czy naprawdę powierzyłabyś swoje ukochane zwierzę osobie, która już od początku okłamuje cię na temat tego, gdzie, w jakich warunkach i z kim to zwierzę spędzi resztę swojego życia?

              Bo mam nadzieję, że nie - a teraz się nad tym porządnie zastanów.
              • sasinka1990j Re: Mam problem z adopcją psa 10.09.14, 21:18
                Ale ty nadal nie rozumiesz tego co próbuje tu przekazać. Dopasowałam opis historii tak aby zapobiec ewentualnym przyszłym problemom związanym z tą adopcją. Uwierz mi, że to na prawdę wygląda inaczej a ja tylko potrzebuje opinii kogoś patrzącego z boku.
                • sasinka1990j Re: Mam problem z adopcją psa 10.09.14, 22:23
                  opisałam wszystko w nowym wątku, proszę o opinie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka