kaziamis
30.06.16, 09:50
Witam.
Jestem właścicielką kochanej suczki rasy cocker spaniel. Pies ma 8 lat. Odkąd urodziłam dziecko pies bardzo się zmienił, stała się bardzo agresywna, a ja już nie daje z nią rady i nie wiem jak pomóc psu i sobie. Doszło do tego, że boję się o bezpieczeństwo własnego dziecka.
Oboje z mężem jesteśmy raczej typem osób bezproblemowych , nie ustalających jakiś sztywnych zasad zasad. Tak też wychowaliśmy naszego psa. Było nam z tym dobrze do czasu aż rok temu urodziła się nasza córka a pies zaczął przejmować kontrolę nad naszym życiem i niestety odnieśliśmy porażkę.
Napisze pokrótce, że przez 7 lat nasz pies nie miał zasad. tzn. spał sobie na łóżku, mógł sobie swobodnie wchodzić i wychodzić z domu(umie otwierać drzwi łapą), jadł z naszego talerza, jadł razem z nami, często potrafiła zjeść ze stołu jak coś zostało - nam to nie przeszkadzało, kochamy tego psa. Przychodzili goście pies zawsze towarzyszył, lubi siedzieć na krześle, czy kanapie. Zadko słyszał słowo "nie wolno" .
Zaczęło sie to odkąd urodziłam dziecko - po przywiezieniu córki do domu pies postanowił zamieszkać pod łóżeczkiem córki. Niby wszystko ok ale gdy przychodzili goście to zaczęło się warczenie, ostre szczekanie- pies nie pozwalał nikomu zbliżyć się do dziecka. Bardzo często zdarzyło się jej złapać zębami za rękę gdy ktoś obcy wszedł do dziecka.
Gdy przychodzili dziadkowie to pies ostro szczekał, w ogóle do niej nic nie dochodziło żadne nasze uwagi, krzyczenie, kilka razy ugryzła w rękę mojego tatę gdy chciał wziąć dziecko na ręce.
Obecnie jest tak że kupiliśmy kaganiec i jak ktoś przychodzi to pies musi mieć kaganiec na pysku bo inaczej ugryzie. Nie pozwalamy jej wchodzić do pokoju dziecka, ale jak już wejdzie to chowa się pod łóżeczko i ostro warczy.
Na razie pies przejawia raczej pozytywne zainteresowanie dzieckiem, ale często potrafi warczeć jak mała coś je i pies wymusza żeby dostać jedzenie.
Nie wiem skąd ta agresja, nie potrafię dojść do tego psa, krzyczymy na nią , no i ten kaganiec - pies też już szaleje jak tylko chce go ubrać.
Może ma ktoś jakiś pomysł, co mogę zrobić aby oduczyć psa tego warczenia.
Poza tym to kochany pies jak dawniej, lubi spacery, biega do upadłego po polach, zawsze rano czeka aż się obudzimy i już zachęca do zabawy.
Może są jakieś szkoły tresury albo coś. Jestem z Rzeszowa.