madzik9514
26.12.20, 18:03
Hej, moj pies 23.12 wpadl pod samochód zerwał się ze smyczy. Pobiegłam z nim do weterynarza osiedlowego stwierdził że ma złamaną kość ( ta noga wisi i lata bezwładnie) i ze wymaga operacji koszt 1000zl. Jak to ja od razu sie popłakałam bo nie mam takich pieniędzy dal mu zastrzyk powiedzial ze cos wymyśli. W wigilie caly dzień spał, sika i wypróżnia sie nomrlanie czasami sie przewraca bo zapomina o nodze. Dzis jest 26.12 bylam dzis u weterynarza po przeciwbólowe powiedzial ze zabierze mi piska do chirurga do swojego kolegi ze zrobi RtG i zobaczymy co dalej. Chcialam zapytac czy ktos z was miał taka sytuacje jak wygalda taka operacja, koszt i jak pies dochodzi do siebie? Dzis ciagle wymiotuje brązowa wodą z resztkami jedzenia martwi mnie to nie wiem czy przez leki czy cos ma uszkodzone a badanie dopiero w poniedzialek.