Dodaj do ulubionych

Tik w psiej łapce

30.05.05, 15:16
Pisałam już o tym na ogólnym forum zwierzęta ale spytam jeszcze specjalistów.
jaki może być powód drgania psiej łapki . To wygląda jak
tik nerwowy ( przednia łapka podryguje co 2-3 sekundy)i pojawiło się po
zastrzykach ( około 2 tygodnie temu).
Wetka powiedziała, że to może być od robaków ale po odrobaczeniu tik nie
ustąpił. Odniosłam wrażenie, że u weta nie mają już pomysłu jaka jest
przyczyna i co z tym zrobić.
Ktoś mi mówił, że to może być uszkodzony nerw po zastrzykach i że z czasem
ustąpi, ale ja odnoszę wrażenie, że nie ustępuje, tylko jest coraz czestsze.
Proszę o radę.


Obserwuj wątek
    • anna.jozwik Re: Tik w psiej łapce 30.05.05, 18:55
      A w jakim wieku jest pies i dlaczego dostawał zastrzyki?
      Na co chorował? Na co był szczepiony?
      Czy tiki występują cały czas z taką samą częstotliwościa, czy wystepują
      okresowo?
      Od razu mówię, że nie wiem, dlaczego wystepują tiki, ale jak podasz wiecej
      danych, to możemy się wspólnie pozastanawiać.
      Nikt nie diagnozuje schorzeń przez internet.
      • blueone Re: Tik w psiej łapce 31.05.05, 11:06
        Sunia ma około 8 miesięcy. Przywieziona została ze wsi bo tam po 2 miesiącach
        leczenia różnymi antybiotykami weterynarze rozłożyli ręce. Diagnozy były różne,
        poczynając od nosówki, poprzez zapalnie płuc.
        W Warszawie weterynarz zdiagnozował bebeszjozę, ale też nie na pewno, tylko
        podejrzewał. Znowu dostała antybiotyk, kroplówkę,a także leki na wątrobę i
        nerki ( z badań krwi wynikało, że sunia ma anemię. Po zdjęciu welflonu
        początkowo kulała przez 2-3 dni a potem zaczęły się te tiki. Są dość regularne,
        aczkolwiek z różnym stopniem nasilenia.
        Zdaję sobie sprawę, że trudno jest postawić diagnozę przez internet, sunia jest
        cały czas leczona. Niemniej, ponieważ lekarze nie mają pomysłu co do
        pochodzenia tików więc pytam na forum, bo może ktoś spotkał się z takim
        przypadkiem.
        Sunia nie była jeszcze na nic szczepiona ( typu nosówka, parwowiroza,
        wścieklizna) bo najpierw była za mała, potem była chora.
        • anna.jozwik Re: Tik w psiej łapce 01.06.05, 12:06
          No tak. Nie chcę tu być złym prorokiem, ale ja bym jednak kierowała się z
          diagnostyką w kierunku...nosówki.
          Fakty które podajesz zdecydowanie przemawiają za tym podejrzeniem. Brak
          szczepienia. Poprzednie podejrzenia choroby dróg oddechowych, w tym nosówki,
          zapalenia płuc, aż teraz do tików. Wręcz ksiązkowy przypadek moim zdaniem.
          W momencie kiedy nosówka wchodzi w tzw. fazę neurologiczną, tiki są bardzo
          czestym objawem, tzn. często występującym u chorych zwierząt. Oczywiście można
          podjąć próbę leczenia, ale nikt nie zagwarantuje że tiki cofną się całkowicie.
          Czasem leczenie powoduje, że tiki zmniejszją częstotliwosć i rzadziej
          wystepują, ale najczęściej utrzymuję się do konca życia psa. Jednak mimo
          wszystko nie jest to zły prognostycznie objaw. Z tikami da sie żyć. O wile
          gorsze prognostycznie są ataki padaczkowe; jesłi ich nie ma to jest się z czego
          cieszyć.
          • blueone Re: Tik w psiej łapce 01.06.05, 15:49
            Dziękuję za post chociaż nie jest zbyt optymistyczny.
            Ale rozumiem, że tiki nie muszą się przerodzić w ataki padaczkowe tylko zmiany
            neurologiczne mogą zatrzymać się na etapie tików, czy tak?
            Mieliśmy już kiedyś pieska, który przez ostatnie 3 lata swego życia miał
            padaczkę pourazową ( pogryzł go wyżeł)ale pomimo to był kochanym przyjacielem.
            Niemniej, biorąc pod uwagę, że to bardzo młoda sunia, chcielibyśmy aby była
            radosną i zdrową psinką.

            • 7nga Re: Tik w psiej łapce 01.06.05, 19:24
              moja jamniczka przeszla jako szczeniak nosówkę, jedyne, co zostało po chorobie
              to lekkie drętwienie tylnej łapki podczas mrozów :)

              trzymam kciuki!
            • anna.jozwik Re: Tik w psiej łapce 02.06.05, 14:01
              blueone napisała:

              > Ale rozumiem, że tiki nie muszą się przerodzić w ataki padaczkowe

              Nie, wcale nie muszą.

              tylko zmiany
              > neurologiczne mogą zatrzymać się na etapie tików, czy tak?

              Dokladnie tak.
              I taki chory piesek sobie tika, raz mocniej, raz słabiej, w zalezności od
              intensywnosci procesów uszkadzających na terenie ośrodkowego układu nerwowego.
              Szczerze mówiąc nie spotkałam się jeszcze z przypadkiem aby pies całkowicie się
              pozbył tików ponosówkowych, ale być może za krótko żyję :)
              Sugeruję jednak aby pies był pod stałą kontrolą lekarza, ja bym zaproponowała
              np. leki p/drgawkowe, ewentualnie leki p/zapalne.
              Proszę jednocześnie cały czas sobie zdawać sprawę, że to są tylko moje
              przypuszczenia co do istoty choroby; równie dobrze pies może być chory na coś
              innnego.
              • blueone Re: Tik w psiej łapce 02.06.05, 16:06
                7nga, dziękuję za wsparcie.
                Pani doktor również dziękuję za dokłądne informacje. Oczywiście, zdaję sobie
                sprawę, że to tylko prawdopodobna diagnoza na odległość. Niemniej jest dla mnie
                jakąś informacją.
                Podejrzenia naszego lekarza idą też w kierunku nosówki. Malutka dostaje
                antybiotyk, i jeszcse różne inne leki. W sumie 4 zastrzyki.
                Doszedł nam niestety nowy element, od przedwczoraj malutka popiskuje dość
                często, a nawet skowyczy. Chyba ją coś boli, ale przy badaniu przez lekarza nie
                reaguje bólem w żadnym miejscu tylko stoi spokojnie. Czytałam w internecie, że
                po nosówce pieski mogą mieć podwyższone ciśnienie mózgowo-rdzeniowe i wtedy
                czyją ból, więc mogą piszczeć a nawet wyć. Mam nadzieję, że to nie to. Lekarz
                powiedział, że nie widać objawów zwiększonego ciśnienia ( chyba sprawdzał to w
                oczkach ale nie jestem pewna). Najgorzej jak sie widzi, że psinkę coś boli i
                nie wiadomo jak jej pomóc.
                Pozdrawiam serdecznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka