Dodaj do ulubionych

wszędzie sierść kota

15.08.02, 20:35
Ciekawa jestem jak sobie radzicie z sierscią kota wszędzie - na ubraniu
(muszę go brać na ręce, głaskać), na meblach, na kocach, czasem się zdarzy w
zupie.
Najtrudniej wywabić z polarów. Mam różne szczotki, urządzenia czyszczące z
papierem przylepnym, jedno takie sprytne - klejące się i do mycia, oczywiście
odkurzam etc. Czy ktoś wymyślił coś skutecznego i szybkiego? Podobno
prawdziwy miłośnik kotów musi mieć poszarpane spodnie, swetry w kociej
sierści etc.
AiZ
Obserwuj wątek
    • to_jaaa Re: wszędzie sierść kota 15.08.02, 21:30
      hehehe...
      zatkane odkurzacze, węże od pralki, czarna sukienka ważnego gościa cała w białe
      smugi, świeżo otwarty jogurt pełen sierści
      pokochać!
      są rzeczy, których się nie pokona
      albo wymienić dachowca mazowieckiego na kota egipskiego albo abisyńskiego ;-)
      pozdrawiam
    • kk.kk Re: wszędzie sierść kota 17.08.02, 09:38
      nie radzimy sobie! :) nie ma chyba na to rady.. odkurzanie mozliwie czesto,
      niesadzanie gosci w garniturach na kanapie i..selektywny wzrok, ktory po jakims
      czasie "przechodzi" przez walajace sie wszedzie juz chwile po sprzataniu
      kudly ;)
    • pyzia Re: wszędzie sierść kota 17.08.02, 09:45
      nie radzimy sobie!
      olewamy modę i nie kupujemy małych czarnych
      ale za to doskonale wiemy, kiedy zaczyna się wiosna ;-)
      pozdrowienia, z tym można zyc ;-)))))))))))
      • megunia Re: wszędzie sierść kota 21.08.02, 09:52
        dokladnie wiemy kiedy zaczyna sie wiosna:))))) decydujac sie na zwierzatko
        ( kota czy psa) trzeba sie z tym liczyc.ja kota przytulam jak sie przebiore
        w "domowe " ciuchy. ale uwielbiam kotosc calym sercem. ;)))
        • czarnooka Re: wszędzie sierść kota 21.08.02, 11:31
          racja - po domu można chodzić w innych ciuszkach , ale fakt jest taki że
          kiciaki kochają świerzą pościel, pranie które jest świeżo wyprasowane. Ale
          problem jest z elegancko ubranymi gośćmi.

          POKOCHAĆ - jedyne wyjście
    • kluba11 Re: wszędzie sierść kota 18.08.02, 03:19
      vilyanna napisała:

      > Ciekawa jestem jak sobie radzicie z sierscią kota wszędzie - na ubraniu
      > (muszę go brać na ręce, głaskać), na meblach, na kocach, czasem się zdarzy w
      > zupie.
      > Najtrudniej wywabić z polarów. Mam różne szczotki, urządzenia czyszczące z
      > papierem przylepnym, jedno takie sprytne - klejące się i do mycia, oczywiście
      > odkurzam etc. Czy ktoś wymyślił coś skutecznego i szybkiego? Podobno
      > prawdziwy miłośnik kotów musi mieć poszarpane spodnie, swetry w kociej
      > sierści etc.
      > AiZ
      Wyczesywac go jak najczesciej.
      • isatje Re: wszędzie sierść kota 18.08.02, 11:08
        Ja kupilam specjalna szczotke do masarzu taka gumowa. Z jednej strony mozna
        kota czesac a druga sluzy do masowania. I wiecie co? od tej pory kiedy zaczelam
        kociakowi robic masaze zauwazylam coraz mniej wlosow. Juz tak nie lnieje.
        Nie wiem czy to przypadek czy poprostu to tak dziala. W kazdym razie jestem
        szczesliwa bo nie ma tyle klakow na dywanie i kanpapie.
        Pozdrawiam.
        • kaja Re: wszędzie sierść kota 21.08.02, 10:35
          taaa
          ale moje nienawidza szczotek, rekawic itp.
          jesli chodzi o glaskanie - uznaja tylko rekę...
          • jkobuu Re: wszędzie sierść kota 16.10.02, 12:13
            Ja kupiłam kotce taka małą, kwadratową szczotkę z metalowymi ząbkami lekko
            zagiętymi u góry. Na początku tez gryzła szczotkę, ale póxniej jej sie
            spodobało, czeszę ją codziennie albo co kilka dni . Pozbyłam się problemu z
            kocią sierścią. Powodzenia w przekonaniu kotka do czesania :)
            • wyrocznia Re: wszędzie sierść kota 30.12.02, 10:10
              Mój kot na początku nie lubił takiej szczotki, teraz na sam jej widok przybiego
              do mnie i chce, żeby go czesać. Jest tylko jedna uciążliwość - nie usiądzie w
              jednym miejscu, tylko trzeba za nim ganiać po całym mieszkaniu i wyczesywać go
              w locie :))))). Ale oboje to lubimy. Z tym , że nie zauważyłam, żeby dzięki
              czesaniu w domu było mniej kłaków... :( Odkurzam co drugi dzień, ale i tak
              wszędzie jest pełno dziadów kurzowych, jak mówi mój mąż :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka