lilianka22
12.08.05, 17:09
Mamy kocurka przyniesionego z klatki schodowej. Kiedy był mały nie miał
żadnych problemów zdrowotnych, jednak podczas dorastania (obecnie ma 1 rok)
pojawiają się u niego różne dziwne przypadłości. Ja chciałabym zapyta o jeną z
nich, a mianowicie o wątrobę. Dwa miesiące temu kot zaczął by osowiały i
smutny.Pewnego ranka obudził mnie bo bardzo dziwnie prychał i leciała mu piana
z pyszczka. Po chwili wydawało się że już mu przeszło, ale dopiero teraz stało
się najgorsze. Kot dostał strasznych drgawek, podobnych do bardzo cięzkiego
ataku padaczki. Uspokoił się dopiero dłuższej chwili, ale długo nie mógł dojś
do siebie. Weterynarz po badaniu krwi określił że alat jest podwyższony do 300
więc przekracza trzykrotnie normę. Moje pytanie dotyczy szans na wyzdrowienie
tego kotka i czy w tym momencie nie jest on narażony na cierpienie. Dostaje
leki, teraz już jest troche lepiej, ale dalej nie mam pewności co z nim
będzie. Dodam że kotek nie wychodzi, a w domu są jeszcze dwa inne, zupełnie
zdrowe. Nie potrafię też określi skąd mógł przywlec taką chorobę,bo raczej się
niczym nie zatruł.
Z góry dziękuję za odpowiedź :)