kazukow
05.09.05, 15:03
Jestem pewien, że mój pies (wiek ok. 2 lat, nie rasowy) jest chory na
epilesję. Ściślej mówiąc cierpi on na ataki padaczki typu 'grand mal', które
objawiają się nagłymi drgawkami mięśni, dusznościami, kłapaniem szczęk,
ślinotokiem itp. Pies w momencie ataku nie reaguje na otoczenie, a po
wszystkim (tzn. po ok. 2-4 minutach - bo tyle zazwyczaj to trwa) z trudem
dochodzi do siebie. Ataki pojawiają się coraz częściej - na początku co kilka
miesięcy, aktualnie nawet do kilku razy w miesiącu. Muszę tu wspomniec, że
wszystkie ataki zdażyły się poza domem, gdy pies był bardzo pobudzony.
Obecnie zdaża sie to na każdym wyjeździe. Wspomnę jeszcze tylko, że byłem z
nim u weterynarza, który stwierdził, że pies może miec robaki w płucach i
stąd jego duszności, oraz że brak mu witamin. Ja osobiście wiem, że to coś
duzo bardziej poważnego, wiec proszę o pomoc, jak sobie z tym radzic, jakie
leki (uspokajające) można zastosowac, jak zapobiegac atakom itp.