brenya
09.09.05, 19:25
Mam problem z mlodsza kotka, u ktorej dwa dni temu zaczely sie wymioty. Mimo
wizytu u weterynarza nie widze poprawy w zachowaniu kici.
Moze opisze pokrotce sytuacje - moze ktos spotkal sie z czyms podobnym i ma
pomysl co robic?
Jak pisalam, w srode kicia zwymiotowala w sumie z 10 razy - ostatnie wymioty
to tylko slina w zasadzie. Nastepnego dnia poszlam z nia do weterynarza (rano
zwymiotowala jeszcze dwa razy), gdzie dostala atropine, kroplowke i jakies dwa
inne zastrzyki (w tym jak rozumiem przeciwwymiotny). Miala nie dostawac nic do
jedzenia i do wieczora takze nic do picia.
Dzis rano czula sie lepiej, byla bardzo glodna. U weta dostala jeszcze jeden
zastrzyk z antybiotykiem i pozwolenie na male porcje jedzenia. Niewielkie
sniadanie zjadla lapczywie, po dwoch godzinach druga porcje, po dalszych kilku
godzinach jeszcze troszke. O siodmej zwymiotowala wszystko co zjadla od rana -
w ogole nie przetrawione.
Teraz siedzi osowiala. Pani weterynarz kazala dawac jej tylko wode i przyjsc
jutro. A ja sie boje, ze nie robie wszystkiego co trzeba :( Co sie moglo malej
stac??? I czy moge cos zrobic. Boje sie o kicie, gdyz od srody, kiedy juz
wszystko wymiotowala, praktycznie nic nie jadla... Co robic?