sylwia736
31.10.05, 11:21
Cytuję panią Doktor...Z wielką przykrością, ale muszę to napisać - absolutnie
nie zgadzam sie z opinią Twojego lekarza wet. i zupełnie nie wiem czym
kierował się odradzajac Ci sterylizację. Chyba muszę poradzić Ci to samo, co
zrobiły już moje przedmówczynie, czyli złożenie wizyty w innej lecznicy w
okolicy, albo - postawienie sprawy zdecydowanie i bezdyskusyjnie, czyli
robimy sterylizację.Podawanie kotce, która ma już drobne zmiany rozrostowe w
okolicy sutków, zastrzyków hormonalnych moim zdaniem jest błędem w sztuce.
Dlatego, ponieważ hormony w nich zawarte spowodują najprawdopodobniej szybki
rozrost tych - prawdopodobnie nowotworowo zmienionych - guzków. zastrzyki te
mają również wiele innych skutków ubocznych, których z powodzeniem można
kotce zaosczędzić.
Natomiast jeśłi zdecydujesz się na sterylizację, to dobrze byłoby zrobić
wcześniej kotce badanie krwi, aby sprawdzić w jakim stanie są jej nerki.
Mam w związku z tym pytanie - pani doktor a te zmiany w oklicach sutek usuwa
sie operacyjnie i można to zrobić z ewentualną sterylką?czy to guzki
zagrażają na tym etapie mojej kotce, i dlaczego ta analiza ,czy to ma jakieś
powiązanie ? teraz sie przeraziłam że mam lek.wet takiego nie
kompetentego,czy zna Pani doktor jakiegoś dobrego lek.wet z Lublina
bardzo zmartwiło mnie to że ten zastrzyk jest tak niebezpieczny dla kotki ,
proszę o radę bardzo sie marwię,pozdrawiam i bardzo dziękuje