seri2
02.10.02, 11:37
Moja dwuletnia świnka morska od pewnego momenu zaczęła mniej jeść, a próbując
jeść przechylała głowę na bok, tak jakby mogła gryźć tylko jedną stroną,
ponadto zauważyłem, że ma biegunkę. Wizyta u weterynarza potwierdziła moje
przypuszczenia o przerośniętych zębach trzonowych. Zostały one u świnki
skrócone. Mimo to świnka nadal mało je, zauważyłem także, że dolna szczęka
jest przesunięta w jedną stronę i pracuje tak, że świnka nie może sobie
ścierać dobrze siekaczy. Kolejna wizyta u weterynarza i prześwietlenie
wykazały, że szczęka i stawy są w porządku, a zęby są odpowiedniej długości.
Mimo to świnka nadal ma problemy z jedzeniem. Od wczoraj po pewnym czasie od
jedzenia pyszczek świnki wypełnia się płynem o dosyć niemiłym zapachu, a przy
przełykaniu słychać dziwy dzwięk podobny do "mlaśnięcia". W zwiążku z tym mam
pytanie czy przyczyną tego mogą być nieścierane prawidłowo zęby, czy jest to
sprawa wtórna, a świnka cierpi na jakiegoś rodzaju pasożyty wewnętrzne.