25.11.05, 20:28
mam 1,5 rocznego sznaucera miniaturowego. Razem z mężem starmy sie aby w domu
niczego nie brakowało. Chodzimy z nim na długie spacery, karmimy regularnie,
ma dużo zabawek, i swobode w domu. Problem polega na tym, ze podobno wyje
szczeka i piszczy kiedy nas nie ma w domu. Donosza mi o tym sąsiedzi. Przed
kazdym wyjsciem na dłuzej chodzimy z nim nad staw aby sie wybiegał, poszalał,
wylatał. Jak wychodzimy dajemy mu surowa komende ZOSTAŃ. Dosyc czesto ejstem
w domu, pies zostaje sam na dłuze dwa dniw tygodniu. Nigdy nei słyszałam aby
wył jak wracam do domu, zdarzało sie ze słyszałam jak wychodziłam, ze zaczyna
piszczec,w tedy krzyczałam, zostań, nie wolno. Ostatnio ktos napisał nam
kartke na drzwiach aby uciszyc psa, pytałm sie sasiada i takze twierdzi ze
pies wyje...juz naprawde nie wiem co robic, jak sprawic aby pies poprostuw
domu odczekał swoje bez ujadania. Prosze o jakies konkretne propozycje,
pomoc, Acha nie moge sobie pozwolic na drugie zwierze w domu.
Obserwuj wątek
    • biqmisiul Re: wycie psa 26.11.05, 16:08
      Spróbuj zostawić mu włączone radio lub telewizor , to czsem skutkuje.
      • karlinn Re: wycie psa 26.11.05, 16:39
        dzieki własnie dzisiaj mi poleciał to lekarka weterynarii, i poradziła mi abym
        mu zostawiłą duża ugotowana kość wołowa...moze pomoze, to naprwde stresujace
        kiedy nie mozna spokojnie wyjsc z domu na pare godzin.
        • dorcik_wk Re: wycie psa 29.11.05, 10:38
          Kośc albo kongerka - to taka zabawka z dziura w środku. Dziurę wypełniasz
          mięskiem i dajesz psu, a on ma za zadanie wyciągnąć mięsko i zjeść :-) Zajmie
          się tym napewno i będzie wtedy cicho siedział.
          Mam nadzieję, ze nie jesteśmy sąsiadami, bo my też mamy problem wyjącego psiaka
          za ścianą. Nasz nawet nie piszczy, ale tamten tak daje, że nie da się wytrzymać.
    • rezurekcja Re: wycie psa 29.11.05, 09:49
      karlinn,
      przeczytaj ksiazke jan Fennell "Zapomniany jezyk psow". Na pewno bedzie w
      jakiejs bibliotece. MOze w ksiegarni. Ja sprowadzalam ksiegarni wysylkowej.
      Pani Fennell obszernie omawia pochodzenie psa, jego psychike i zachowania.
      Omawia tez problemy zwiazane z wyciem i szczekaniem psow pozostawianych w
      domu. I podaje rozwiazania.

      Wprawdzie JAn Fennel ponoc zbyt wiele rzeczy przypisuje domaincji u psow,
      lae mimo wsyztko jest to cenna pozycja bo tluamczy wiele psich zachowan.
      Ja na przyklad dowiedzialam sie, dlaczego nasz malenki Kruczus wdawal sie w
      bojki z wiekszymi psami, mimo że ze wzgledu na gabaryty w ogole nie powinien
      do nich podchodzic.... I dlaczego "przyjacielsie" machanie ogonami konczy
      sie bojka.
    • wrexham Re: wycie psa 29.11.05, 11:23
      karlinn gdzie mieszkasz? jesli w wawie i nie bedziesz mogla nigdzie kupic czy
      wypozyczyc tej ksiazki to mog ci ja pozyczyc do przeczytania; ja tez mam
      miniature, ktora co prawda siedzi w domu cicho (gospodarz jest w szoku bo
      wszystkie psy szczekaja jak sprzata klatke, tylko nie nasz), ale lubi na
      spacerze obszczekiwac ludzi; ksiazka jest warta przeczytania, ale ja z niej
      niewiele skorzystalam, bo wszystkie rady majace poprawic zachowanie psa (zeby
      np nie szczekal jak wracamy do domu) polegaly na lekcewazeniu go, a ja nie
      jestem w stanie niestety go ignorowac bo okropnie sie ciesze, ze go widze i
      musze sie przywitac i wysciskac go; ale kilka razy sprobowalam tej metody
      niezwracania uwagi i faktycznie pies reagowal tak jak bylo opisane w ksiazce
      wiec na pewno cos w tym jest; sa jeszcze inne metody (np obroza antyszczekowa),
      ktore wydaja sie okrutne (obroza razi...impulsami elektrycznymi) ale sa
      stosowane (glownie te z pilotem) przez bardzo znanego tresera psow w wawie
      wiec...; nie raz i nie dwa widzialam na polach mokotowskich jak dyplomowany
      treser oduczal duze psy (w towarzystwie opiekunow) zjadania swinstw z trawnikow
      poprzez rzucanie w nie pekiem kluczy - nie podoba mi sie to i nigdy bym sie nie
      zdecydowala na te metode, ale inna polega na podrzucaniu psu kawalkow miesa tez
      pod pradem (niezbyt duze natezenie czy tam napiecie - nie znam sie); gdybym
      miala do wyboru zatrucie psa, a te metode to zaryzykowalabym chyba prad...
      pisz jak rozwija sie sytuacja i koniecznie cos z tym zrob bo to bardzo
      stresujace dla ciebie, psa, ale i sasiadow
      pozdrawiam marta
      pozdrawiam i pisz co u ciebie
      • wrexham Re: wycie psa 29.11.05, 11:27
        jeszcze apropos obrozy antyszczekowych, to wszyscy ich przeciwnicy mysla chyba
        ze pies dostaje 220 i strzela iskrami jak na krzesle elektrycznym, a to
        nieprawda - wysarczy mal impuls zeby byl nieprzyjemny, a nie szkodzil zdrowiu
        (te obroze maja specjalne atesty);

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka