Dodaj do ulubionych

A ja mam boksera

21.01.06, 21:17
jest bez jajek bo wysterylizowany.Wzieliśmy go w zeszłe wakacje ze
schroniska, miał wtedy 4 lata.Jest kochany i milutki,czasami upierdliwy,
jednak do dzieci kiedyś był troszkę dziwny, Teraz jak jest przy Julce to
tylko ją obwąchuje, a jak chcemy posadzić nasze maleństwo na "konika" to
ten "konik"ucieka.Czyzby się jej bał?
A tak poważnie troszkę sie boję jak Julka zacznie chodzić i go zaczepiać.Nie
wiem przecież za co trafił do tego schroniska.Poza tym zawsze mam go na oku i
nie ufam mu w 100% ale to tak z każdym psem-ograniczone zaufanie

Album Naszej Julki
Julka ma już...
Obserwuj wątek
    • elunia78 Re: A ja mam boksera 23.01.06, 11:47
      To ulubione psy mijej Anki - szaleje za nimi...
      Słyszałam jednak, że trzeba sie przygotować na leczenie raka...przy tej rasie i
      że maja słabe serce?
      • r.kruger Re: A ja mam boksera 23.01.06, 19:34
        mam boksera albinosa (zdjęcie w galerii blog'a dla ciekawych) Mikołaj ma dwa
        latka, od kiedy zaczął chodzić pies uczył go jak się z nim bawić. To wesołe
        psy, uwielbiają się bawić=wieczne dzieci !
        niestety ma guzka, nie wiemy co z tym zrobić gdyż opinie weterynarzy są
        rozbierzne
        • alza73 Re: A ja mam boksera 06.09.06, 21:01
          witam, też mam boksera (3 lata) i Michasia, który ma roczek. Tyson miał guza na
          łapce. My zaufaliśmy weterynarzowi i poddaliśmy go operacji. Miał wtedy rok.
          Teraz po całej sprawie jest tylko blizna na łapce. Mam nadzieję, że już nic
          więcej się nie wydarzy. Natomiast jeśli chodzi o kontakty z dzidzią, to Tyson
          jest bardzo opiekuńczy i cierpliwy. Jak ma dość to poprostu wychodzi do innego
          pokoju, a my odwracamy uwagę Michasia, żeby za nim nie poszedł. Zaczynają się
          przyjaźnić, bo Michaś je dobre rzeczy. Tyson patrzy tylko na nas z wyrzutem, jak
          Michaś bierze jego zabawki i my nie zwracamy na to uwagi. Bo Tyson nic co
          Michasia bez zgody nie weźmie.
      • gawliki Re: A ja mam boksera 17.10.06, 09:15

    • jogaj Re: A ja mam boksera 23.01.06, 22:00
      Ja tez mam boksera,super dla dzieci,bawi sie z nimi,czeka na rzucenie
      pilki,pozwala merdac w misce,jest bardzo cierpilwy i kochany.Po prostu wszyscy w
      naszej rodzinie uwielbiamy naszego Ginesa,ktory ma juz 4,5 roku.
      Jedyna jego wada to,ze sie bardzo drapie,zjezdzilismy juz tone
      weterynarzy,zmienialsmy karmy,robilismy badania,zastrzyki,tableki nic nie pomaga.
      Jola
      • olusia124 Re: A ja mam boksera 24.01.06, 15:25
        Cześć,

        Jestem mamą dwuletniej Kingusi i Panią ośmioletniej bokserki. Mam podobny
        problem z moją sunią - też się cały czas drapie. Weterynarz stwierdził u niej
        atopowe zapalenie skóry na tle alergicznym, niestety też nie wiemy na co jest
        uczulona, ale jeżeli drapanie się nasila i pojawiają się przy tym ropne
        wypryski warto zrobić antybiogram takich wyprysków. U naszej bokserki
        wyhodowano z takiej próbki 4 rodzaje bakterii m.in. gronkowca. Po podaniu
        antybiotyku drapie o wiele mniej, a przy tym mam pewność, że dziecko się niczym
        się nie zarazi, bo pomimo, że pilnujemy kontaktów psa z dzieckiem to zdarza
        się, że jedzą ciastko na spółę. Co więcej córka stała się rzecznikiem psa -
        przychodzi pokazuje np. że chce kawałek kiełbasy, a potem biegnie z nim do
        Sary, jak pies zje dziecko jest z powrotem pod lodówką i czeka na nowy kąsek
        dla psa.
        Pozdrawiam

        Ola
        • r.kruger Re: A ja mam boksera 24.01.06, 19:01
          nasz albinosek jest alergikiem, swędzenie skóry było wynikiem złej karmy
          (potrzebna bezglutenowa)
          teraz jak co roku chorują mu łapy (od środka którym sypane są chodniki i
          jezdnie zimą)
          Widzę że wspólne jedzenie z psem jest popularne :)
          • jogaj Re: A ja mam boksera 24.01.06, 22:46
            Robilismy wiele posiewow z antybiogramem,ale tak naprawde nigdy nie bylo
            znaczacej poprawy po lekach.
            Jaka jest karma bezglutenowa? o tym jeszzce nikt nam nie mowil,choc w sumie nie
            sadze,zeby naszemu to pomoglo,bo przez okolo rok byl na gotowanym przez nas
            jedzeniu i tez sie drapal.
            Moj mlodszy synek wczoraj uznal,ze skoro on sie dzieli z Ginesem jedzeniem to
            Gines musi sie podzielic z nim i zjadl jedna sucha kulke karmy ;)
            Jola
            • r.kruger Re: A ja mam boksera 25.01.06, 14:53
              u nas właśnie gotowanie było błędem-dawaliśmy podroby z ryżem lub makaronem,
              Derwisz "zjadał sobie łapy" i miał sensacje żołądkowe
              z tańszych karm tego typu peedigree junior, z droższych zrezygnowałam ale mam
              gdzieś spis
              mamy jeszcze kundelke, ofiara losu ma skazę białkową czyli wszystkie gotowe
              karmy odpadają po dwu-trzech tygodniach stosowania i trzeba stosować diete
              • olusia124 Re: A ja mam boksera 25.01.06, 15:32
                A jak doszliście, że pies ma skazę białkową, albo że musi być na diecie
                bezglutenowej. Czy są jakieś specjalne testy ? Czy trzeba to wykryć metodą prób
                i błędów?
      • alza73 Re: A ja mam boksera 06.09.06, 21:03
        proponuję wrzucać wapno musujące do wody, początkowo nie będzie mu się podobało,
        ale poźniej jest ok, nasz Tyson tylko chappi je, po innych ma reakcje alergiczne.
        • gawliki Re: A ja mam boksera 13.09.06, 14:31
    • sharmilla Re: A ja mam boksera 25.01.06, 17:07
      Kiedy byłam mała moja babcia miała zawsze boksery - były łagodne, przemiłe,
      powiedziałabym nawet "pierdołowate" sorry za słownictwo:).
      • r.kruger Re: A ja mam boksera 25.01.06, 22:44
        szukaliśmy odpowiedzi u weterynarzy a potem na własną rękę
        skaza białkowa u psa najczęściej objawia się wydrapywaniem sierści,skóry aż do
        krwi na grzbiecie
    • kasiuncia25 Problem z bokserem 28.01.06, 14:03
      Przemiłe kochane psisko. Synek ma roczek. A jednak ostatnio zauważyłam ze nasz
      psiak ma ochote "pogonić" synka jak podchodzi do niego. Zdarza sie to żadko i
      jest tłumione w zarodku ale jednak. Mysle że pies myśli ze jejst wyzej w
      chierarchi naszego stada i ma prawo do postraszenia dziecka, które jest wg
      niego na nizszej pozycji. Zdarza sie to wtedy gdy mały podchodzi do psiej
      zabawki np. Pies pilnuje swojego ale to zachowanie mi sie nie podoba. Co mam z
      tym zrobić, macie jakies rady. Dodam ze to straszenie to takie uderzenie nosem,
      bez warczenia. zazwyczaj dgy mały podchodzi do psa to ten odchodzi w inne
      miejsce. Pies jest dorosły ale w miare młody na 2,5 roku.
      Macie jakies raady?
      Pozdrawiam
      • asia2910 Re: Problem z bokserem 02.02.06, 20:54
        Raz miałam tak z moją sunią, warknęła gdy synek podchodził do niej na kolanach a
        ona leżała na kanapie, zareagowałam od razu, krzyknęłam, zgoniłam z kanapy
        (okrutna kara dla mojego pieska) ignorowałam przez jakiś czas (jeszcze gorsza
        kara:) ale więcej to już się nie powtórzyło (minęło ok. roku), patrzy na mnie
        czasami biedaczka jak już naprawdę ma dość naszego malucha (a on swoją drogą
        potrafi dać w kość)ale nie ma już żadnych warknięć itp. ucieka po prostu do
        drugiego pokoju. Mimo wszystko jednak chociaż uważam stosunek swojego pieska do
        dziecka za idealny staram się nie zostawiać ich samych razem w pokoju, zawsze
        też kontroluję zabawy. Nie przewidzi się do końca reakcji psa choćby był
        najbardziej potulny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka