amy1
07.11.02, 17:28
Kot moich znajomych zostal uspiony. Tracil apetyt, zle wygladal, wymiotowal.
Kotka nie dalo sie juz uratowac. Weterynarz w W-wie stwierdzil, ze
rozprzestrzenia teraz wirus, ktory powoduje bialaczke u kotow. Czy to prawda?
Czy moj kot, ktory mial wczesniej stycznosc z kotem znajomych mogl sie
zarazic? Jak to sprawdzic? Na forum zwierzeta Margotka pisze, ze u jej 5-
miesiecznej kotki tez podejrzewa sie bialaczke, wiec moze faktycznie jest
jakis wirus, choc wydawalo mi sie do tej pory, ze rak nie jest choroba
wirusowa. Prosze o odpowiedz