_dagny
11.11.02, 14:01
Witam,
Od dłuższego czasu na ciele mojego kota są wyczuwalne guzki. Kiedy zapytałam
o nie lekarkę, stwierdziła, że nie należy nic z nimi robić, bowiem powstały
one na skutek tycia kota. Przyznaje, moja kicia nie należy do
najszczuplejszych. Jest to duży, 6-letni kocur kastrat, który ma ogromny
apetyt. Jednak nigdy nie zauważyłam, aby guzki bolały go. Jego nastrój jest
normalny, apetytu nie stracił. Czy te guzki są rzeczywiście niczym
szkodliwym? Czy powinnam ponownie udać się z nim do lekarza? Zaznaczam, że
poza tym kot cieszy się dobrym zdrowiem i samopoczuciem. Z gory dziekuje za
odpowiedz,
Pozdrawiam,
Marta