kasiaa11
02.02.06, 14:56
Zwracam się do Pani doktor i do Was dordzy "kociarze" ze swoimi
problemami, a właściwie to problem mojej koty. Kotka ma ok.7 miesięcy, nie
jest wysterylizowana, 10.01 po pierwszej rujce dostała pierwszy zastrzyk
hormonalny. Od tygodnia po prostu śmierdzi okropnie z kuwety jej sikaniem,
sprzątam właściwie na bieżąco, a przy tym sprzątaniu można paść. Kotka
zachowuje się jak najbardziej normlanie, dopisuje jej apetyk, bryka.
Myślałam,że to gorsza partia żwirku, więc zakupilam kolejny. Problem nie
zniknął.Kotka też "popuściła" kilka razy mocz. Byłam z nia u weterynarza,
miała "wymacane" nerki, pęcherz, zmierzoną temp. wszystko niby jest ok. Pani
weterynarz kazała poczekać kilka dni, że to może jest taka cicha rujka, ze
zastrzyk nie zadziałał tak jak powinien. Martwię się. Może ktoś z was miał
podobny problem? Czytałam, że robicie swoim kotom na własną rękę badania
moczu. Podjakim kątem trzeba wykonac badania, jaki jest koszt i przede
wszystkim jak zinterpretowac wyniki?
Dziękuję z góry za wszelkie porady, pozdrawiam
Kasia