Dodaj do ulubionych

pije suka i pije

15.11.02, 20:18
ciag dalszy pijacej suki, która wypija do 5 litrów wody w ciagu doby, przypomnę, ze pies duzej rasy - powyżej 40 kg.
analiza krwi nic nie wykazała - ATP, glukoza w normie, mocznik i kreatynina troszkę poniżej. na jednym sutku ma guz. lekarz mówi że to ropień, z którym zaczekamy, moze sie wchłonie, a moze zrobi sie przetoka i ropa się wyleje. pies troche smutny,a le nie widać większego cierpienia i apetyt ma, więc jest nadzieja, że nic bardzo bardzo złego się nie dzieje.
ale niepokoimy sie wszyscy i najprawdopodobnije jest w perspektywie operacja guza i przy okazji strylizacja. :-(
Obserwuj wątek
    • adam.pietron Re: pije suka i pije 16.11.02, 12:37
      Jeśli twoja suka ma guzy na gruczole mlekowym – zabieg jest niestety
      nieunikniony – sterylizacja choć nie przymusowa też ureguluje sytuację – guzy
      gruczołu mlekowego są zazwyczaj gruczolakami sterowanymi hormonalnie przez
      estrogeny.
      Jeśli w którymś z pakietów pojawił się ropień trzeba zacząć go leczyć , tym
      bardziej ze może to być guz nowotworowy , który zaczyna wchodzić w faze
      niepohamowanego wzrostu i rozpadu – unaczynienie nie nadąża za rosnącą masa
      guza.
      Co do picia dużej ilości wody – jeśli jest ono związane z oddawaniem większej
      ilości moczu to raczej doradzałbym konsultację u endokrynologa. ( Polecam
      prof. Romana Lechowskiego szefa kliniki wydziału weterynaryjnego w Wawie ).
      Pozdrawiam
      • nulka Re: pije suka i co dalej???? 25.11.02, 22:12
        dziękuję za poradę, ale obawiam sie, ze przychodzi zbyt późno. ten guz to tylko
        jeden z wielu. nowotwór, rtg pokazuje, ze są przerzuty w płucach i guzy w jamie
        brzusznej. niestety. nie wiem, ile czasu nam zostało. to strasznie smutne. ja
        wiem, a pies nie wie, macha ogonem, bawi sie nawet - bawimy sie w chowanie
        zabawki. to jednak okropnie przygnębiajace, kiedy pies - domowy pieszczoch -
        jest tak chory, ze wiem, ze wyrok już zapadł. ile czasu ma przed sobą, ile
        jeszcze cierpienia? wiem, ze mogę skrócić te cierpienia, ale kiedy? jak
        rozpoznać ten moment, ze cierpienie jest większe niż radość życia psa?
        pozdrawiam.
        • kathtea Re: pije suka i co dalej???? 26.11.02, 12:46
          Niedawno przechodziłam podobną sytuację. Moja suka miała przerzuty na płuca i
          wątrobę. Mój lekarz dawał jej około miesiąca życia. Nie czekałam miesiąca,
          tylko w zasadzie 3 dni potrzebne jeszcze na konsultacje. Nie dopuść do tego,
          żeby pies się męczył. A ten moment zobaczysz napewno!
          Pozdrawiam i trzymaj się mocno.
          k.
          • piasia ten moment... 26.11.02, 16:58
            Gdy moje psisko cięzko chorowalo na serce wiedzieliśmy, że nadejdzie chwila,
            gdy trzeba będzie go uśpić, gdy dalsze życie będzie dla niego gorsze niż lekka
            śmierć.

            Znajomi psiarze poradzili, jak rozpoznac tę chwilę - gdy pies będzie
            mial "takie oszalałe ślepia".
            Były takie ślepia - spojrzenie pełne rozpaczy i - chyba - prośby, żeby już to
            wszystko się skończyło.

            Skończyło się. Lekarz przyszedł do domu. Dał psu zastrzyk nasenny, a gdy Urwis
            usnął trzymając pysk na rękach swej ukochanej pani - dał drugi zastrzyk, na
            zatrzymanie akcji serca.
            Pies odszedł w najlepszy sposób, jaki mogliśmy mu zapewnić. Nie mieliśmy
            poczucia, że został przez nas zamordowany! BYł tylko straszny żal, ale i
            poczucie, że nie zatrzymywaliśmy go na siłę po tej stronie życia. Że daliśmy mu
            10 pięknych lat, pełnych miłości i przyjaźni...
        • adam.pietron Re: pije suka i co dalej???? 26.11.02, 18:43
          Zwierzę z uogólnioną chorobą nowotworową nie jest świadome , że niestety
          umiera i nie należy w nim tej świadomości wytwarzać , a rozumie o wiele więcej
          niż myślimy.
          Nikt nie wie ile czasu pozostało jeszcze twojej suczce , nikt nie jest w
          stanie stwierdzić jak szybko będzie rozwijał się proces nowotworowy , a
          przerzuty staną się na tyle uciążliwe , że zaczną utrudniać normalne
          funkcjonowanie i powodować cierpienie.
          Cierpienie objawiające się problemami z oddychaniem , dusznością , kaszlem ,
          szybszym męczeniem ( płuca) , wymiotami , niechęcią do jedzenia , biegunką ,
          czy tez wzdęciami
          ( jama brzuszna) i oczywiście nieustającym bólem. Wtedy nie czas na płacze i
          żale – pamiętaj , to twój przyjaciel i nie warto narażać go na śmierć w
          cierpieniach , trzeba zapewnić mu godna śmierć – taka jaką sami chcielibyśmy
          umrzeć – śmierć bez bólu i cierpień .
          Zadzwoń wtedy po lekarza lub zabierz psa do lecznicy i pozwól odejść w
          spokoju , i nie zostawiaj go – zawsze znajdzie się jakieś miejsce na działce ,
          w ogrodzie lub na cmentarzu dla zwierząt – miejsce które zawsze zostanie jego
          miejscem – nie po to by budzić wspomnienia ostatnich dni , ale by pamiętać o
          wszystkich je poprzedzających.
          Pozdrawiam i trzymaj się mocno – jej miłość jest bezwarunkowa i taką
          pozostanie niezależnie od cierpień i choroby.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka