lola211
12.02.06, 11:00
Goracy temat, wiem.
Powiem szczerze, ze bardzo mnie drazni fakt, iz toniemy wrecz w psich
odchodach.Vis a vis mojej kamienicy jest skwer, gdzie ludzie wyprowadzaja
psy.Widok przyprawia o mdlosci- zwlaszcza teraz, gdy nie ma trawy, lezy
snieg, a na nim pełno ekstrementów.Leza te kupska, czasem ogromne, na widoku,
całymi dniami, nie wiem w jakim tempie to sie rozklada, ale raczej długo.
Dziwna sprawa, bo przeciez majac szczeniaka sprzatamy po nim w domu, nie
zostawiamy odchodów tam gdzie leza.Czy naprawde nie mozna robic tego poźniej,
gdy pies zalatwia sie na zewnatrz? Wowczas kupa brzydzi, a w domu wczesniej
nie? Powinnismy uczyc wlasne dzieci, ze czystosc zachowuje sie nie tylko w
mieszkaniu, ale i poza nim.Ze tak jak nie wolno rzucac papierków na chodnik
tak i nalezy sprzatac po swoim psiaku.Tylko w ten sposób jest szansa
wyedukowania przyszlych pokolen, inaczej ciagle bedzie tak jak dzis- gówniano.