Dodaj do ulubionych

Uśpienie pieska

18.03.06, 13:48
Witam pare dni temu uspilismy naszego pieska mial 14 lat i byl bardzo zywym
kundelkiem ale podobno cierpial.Mial raka prostaty i cos z watroba pozatym
straszny stan pyska przez co malo jadal.Weterynarz powiedzial ze tak bedzie
lepiej ale ja ciagle o tym mysle czy postapilam slusznie wkoncu nie bylo po
nim nic widac nie moge sobie z tym poradzic prosze o rade.
Obserwuj wątek
    • buenos.aires Re: Uśpienie pieska 18.03.06, 13:50
      mozesz napisac tutaj
      napewno cie ktos pocieszy
      • wilczasty Re: Uśpienie pieska 18.03.06, 14:30
        Oto podziękowanie za 14 lat wiernej służby!
        Złoty strzał!
        Żałosne.
        • po.prostu.ona Re: Uśpienie pieska 18.03.06, 17:19
          Twoim zdaniem należy spokojnie patrzeć na niewyobrażalną mękę zwierzęcia
          konającego na raka? To ma być według ciebie lepsze podziękowanie za 14 lat
          wiernej służby?
    • justyna9966 Re: Uśpienie pieska 18.03.06, 21:15
      Mam pytanie: co to znaczy "nie bylo po nim nic widac"?
      Przytoczę Ci pewną historię.
      Mojego kolegi pies miał ok 11 lat kiedy wykryto u niego raka jąderka (był
      wnętrem), wet (wg mnie miał chyba znieczulice zawodową albo co) powiedział, że
      pies jest za stary żeby go operować ale póki mu nie przeszkadza to niech sobie
      z tym chodzi.
      Jakoś po roku zaciągnęłam kolegę i jego psa do mojego weta - do którego
      miałam/mam spore zaufanie, bo mojego psa kilka razy dosłownie uratował.
      Okazało się, że ten pan nie miał żadnych takich uwag, w rodzaju: nie da się
      pies jest za stary, tylko zalecił kastrację.
      Dzięki temu zabiegowi wydłużył psu życie o półtora roku.
      Pewnikiem gdyby zabieg przeprowadzono wcześniej pies żyłby ciut dłużej.
      Jeśli mowa o męczeniu się psa... no było z nim gorzej tuż przed śmiercią może
      dzień - był na lekach, nie cierpiał za dużo ale odszedł chyba jak każdy by
      sobie życzył: w domu wśród swoich.

      Dlatego pytam, bo, ja sobie tak myslę, nie uśpiłabym mojego psa w przypadku
      gdyby trzymał się dobrze.

      Mimo wszystko współczuję.
    • wadera3 Re: Uśpienie pieska 19.03.06, 09:30
      jeśli cierpiał, to nie zastanawiaj sie,
      pies to nie człowiek, któremu możemy tłumaczyć,że cierpienie uszlachetnia,
      prowadzi do zbawienia itp.
      zwierzę nie rozumie czemu cierpi, a to,że tego nie widać, nie oznacza
      ,że może cierpieć, bo "nic nie mówi",
      dobrze zrobiłaś,
      pozatym, jest już po fakcie i wszelkie "gdybania" są w tej chwili
      musztardą po obiedzie
    • anna.jozwik Re: Uśpienie pieska 19.03.06, 20:12
      Bardzo współczuję straty najwierniejszego przyjaciela :(
      Decyzja o eutanazji jakby nie patrzeć - jednego z członków rodziny jest dla
      wielu ludzi bardzo, bardzo trudna. Jeśli pies cierpiał na nieuleczalną chorobę
      nowtoworową, to mieliście moralne prawo do tej decyzji, taka decyzja w sposób
      najbardziej humanitarny skraca zwierzęciu niepotrzebne cierpienia. Po stracie
      ukochanego przyjaciela człowiek przezywa dokładnie taką samą żałobe jak po
      stracie bliskiej osoby z najbliższej rodziny. Pojawiaja sie rozterki,
      watpliwości, pytania "dlaczego" i "czy na pewno trzeba było to
      zrobić", "dlaczego nas to dotknęło". Pytania na które nie ma odpowiedzi. Żałobę
      trzeba po prostu przeżyć, przecierpieć. Tutaj czas jest najlepszym lekarzem. Z
      czasem wspomnienia po psim przyjacielu przestana sprawiac ból, a zaczną
      przynosić radośc i rozrzewnienie. Czego Wam serdecznie życzę.
    • viola-78 Re: Uśpienie pieska 19.03.06, 22:29
      Chcialam wszystkim serdecznie podziekowac za odpowiedzi podniosly mnie na
      duchu.Mam nadzieje ze z czasem bol minie i nie bede sie obwiniac.
    • rezurekcja Re: Uśpienie pieska 20.03.06, 09:58
      viola-78 napisała:

      > straszny stan pyska przez co malo jadal.

      Nie mialby sily do zycia, jesli jadl malo.

      Nie nalezy przedluzac zycia zwierzecia po to, zeby dluzej dluzje bylo z nami
      ale przez to dluzej konalo.
      Wyrazy wspolczucia po stracie domownika.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka