rezurekcja
21.03.06, 14:23
Mmay problem u nas na Szczurowie.
Wklejam posta z prosba o porade
****
Luna jest po operacji sporego guza, prawdopodobnie złosliwego. Od
operacji minęło 2 tygodnie. Dzisiaj rano zauważyłam w miejscu rany po
operacji zgrubienie wielkości połowy ziarna grochu. Wcześniej było tam
czerwone jakby mało zagojone miejsce, nie krwawiło. Luna od wczoraj ma spore
wycieki porfiryny i sporo gorszy apetyt. Kradnie jedzenie z dawną
zaciekłością, ale tylko je składuje, nie zjada odrazu jak to było
dotychczas. Ja nie mam mozliwości pójść teraz do weta, sama się dosyć poważnie
rozchorowałam, więc może ktoś z was może mi powiedzieć czy to mozliwe
żeby tak szybko Luna miała wznowę nowotworu? Poprzedni guz rósł dosyć
szybko. Mi nic nie pozostaje w tej chwili jak tylko czekać.
**
W tym wszystkim martwi mnie przede wszystkim szybkosc rozrostu tego
pierwotnego guzka, urósl z wielkosci malej oliwki to wielkosci sliwki w
ciagu 5-6 dni. A po operacji okazalo sie ze to bylo wielkosci 2cm/ 5-6 cm
tak jakby oblozone wokól szyi. Wiem ze teraz nic innego mi nie pozostaje jak
tylko czekac co sie stanie dalej. Bede relacjonowac na biezaco.
***
Zaszczurzone kolezenstwo pociesza wlascicielke, ze to moze byc tylko ropien...