Dodaj do ulubionych

kot z padaczką

14.04.06, 14:27
mam ogromny problem z moim kotem.
Ramzes ma obecnie 6 lat. Kot jest kastrowany, domowy, nie wychodzi.
Gdy miał roczek miał kilka napadów padaczkowych. Dostał wtedy relanium i
jakiś drugi lek (nie pamiętam nazwy) i przeszło. Lekarz po dwóch miesiącach
poradził nam, żeby te leki odstawić.
Przez 5 lat był spokój.
W poniedziałek kot dostał atak padaczki, pojechaliśmy z nim do weterynarza.
Ponieważ tydzień wcześniej nasz młodszy kot leczony był w związku z zatruciem
pokarmowym, uznano, że Ramzes również się zatruł. Podano mu zastrzyk z
antybiotykiem. Po powrocie do domu ataki nie ustały. Pojawiały się średnio
co dwie godziny. Po trzecim pojechaliśmy z nim do kliniki na Schroegera w
Warszawie (nocny dyżur).
Dostał zastrzyk z "głupim jasiem" i drugi z witaminami.
Kazano nam kota obserwować i jeśli ataki się powtórzą zgłosić się na badania.
Ataki się powtórzyły, więcej, nasiliły się. Kolejna wizyta - kot dostał
relanium w tabletkach 3 x dziennie po pół tabletki i kazano nam się
następnego dnia pojawić na badania krwi.W międzyczasie ataki nasiliły się,
teraz miały miejsce co 40 minut, ale były słabsze.
Okazało sie jednak, że badania nie można przeprowadzić, ponieważ krew jest
zbyt tłusta i wytrąca się z niej bialko (przy odwirowaniu osocza ma ono kolor
biały). Kot był naczczo. Kazano go przegłodzić jeszcze półtora dnia i wrócić
na badania.
Częstotliwość ataków nasiliła się, jeden się kończył, a drugi zaczynał. Znowu
wizyta w klinice. Kot został tam na noc, podłączony do kroplówki, podają mu
luminal. Pani doktór rano stwierdziła, że stan kota nadal jest ciężki, gdyż
nie reaguje on na podawane leki. Krew nadal nie nadaje się do przebadania, co
wskazuje na trwałe i silne uszkodzenia żołądka i wątroby.
Postanowiono podłączyć mu sondę do żołądka i nakarmić, bo być może to jest
przyczyna złego stanu krwi. Kot ma zostać tam przez trzy najbliższe doby,
obecnie jest pod narkozą.
Jeśli stan kota nie zostanie wytlumaczony badaniami krwi, proponują nam
tomografię.

Kot jest oczkiem w głowie, zadbany, dobrze odżywiony, nie choruje.
Czy można zrobić coś więcej ? Może podac mu jakiś inny lek ? A może
powinniśmy przewieźć kota do jakiejś kliniki specjalizującej się w takich
przypadkach ?
proszę o pomoc, radę
Obserwuj wątek
    • wiesia.and.company Re: kot z padaczką 18.04.06, 13:13
      podnoszę! (mój kot też ma podejrzenia o padaczkę (petit mal), temat mnie bardzo
      interesuje). Pozdrawiam i trzymam kciuki!
    • anna.jozwik Re: kot z padaczką 18.04.06, 16:23
      Z opisu wynika, że stan zdrowia kota rzeczywiscie jest bardzo cieżki;
      najwyraźniej wpadł on w tzw. status epilepticus, co jest bezpośrednim
      zagrożeniem życia.
      Jednak widzę, że i właciciele i lekarze, którzy sie nim zajmują, dokładają
      wszystkich starań, aby kota z tego stanu wyprowadzić. Nie sądzę, aby w
      jakiejkolwiek lecznicy czy klinice dało radę zrobić wiecej - podejrzewam, że
      postępowanie i leczenie byłoby takie samo albo bardzo podobne, ponieważ zwierzę
      w stanie status epilepticus powinno własnie trafić na leczenie stacjonarne, pod
      kroplówkę i leki przeciwpadaczkowe podawane dożylnie, które jak rozumiem cały
      czas kot dostaje.
      Jeśli kota uda się z tego stanu wyciągnąć, zapewne trzeba będzie podawać leki
      przeciwpadaczkowe regularnie do końca jego życia; warto byłoby też rzeczywiscie
      rozważyc tomografię ośrodkowego ukłądu nerwowego.
    • 87stokrotka Re: kot z padaczką 02.01.14, 15:14
      Ja również mam chorą na padaczkę kotkę, zawsze dostawała Luminal który najlepiej jej pomagał jednak teraz nasz weterynarz jest na urlopie a nowy nie chce nam przepisać tego środka, proponuje w zamian coś innego. Czy ktoś z was mógłby mi odsprzedać ten lek ? Proszę się kontaktować przez mail gazetowy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka