monikaannaj
08.05.06, 18:30
Moja mała kicia 2 tygodnie temu (miała wtedy 5 tyg.)znalazła gdzieś za szafą
jakies nieoprawione gniazdko i poraził ją prąd...
Biedactwo straciło kawałek języka, czesc dolnych zębów, obumarło jej sporo
tkanki z dolnej szczęki i na poniebieniu. Przez jakis czas jej zycie wisiało
na włosku. Teraz jest już całkiem nieźle, wszystko się goi i wygląda coraz
lepiej.
Na szczęście po kilku dniach beznadziejnego wciskania jej płynow strzykawką
zaczęła chłeptac mleczko z miseczki. (o ssaniu mamy nie było już mowy).
I tak jedzie na tym mleku rozpuszczalnym, jest pełna życia, tłucze sie
rodzeństwem, które - jako ze zajada już karme z puszki i suchą - jest sporo
od niej wieksze.
Próbuję ją podkarmiac czyms konkretnym ale - kawałeczki karmy kładzione na
język wypluwa, a za zmiksowaną i dodaną do mleka nie przepada - zje parą
łyczków i ma dość.
Czy ktoś ma może jakis pomysł - jak nauczyć ją jedzenia porzadnej karmy? A
może istnieją jakies karmy w płynie lub rozpuszczalne?