Dodaj do ulubionych

kastracja jamnika...

25.08.06, 09:55
...czy taki zabieg uspokoi psa? jest to ponad dwuletni pies, z nadmiarem
energii. poza tym gryzie drewniane elementy wykonczenia domu i podsikuje
wszystko w pokoju, w którym śpi. mam go już szczerze dosyć, zastanawiam sie
nad trzymaniem go nocami w specjalnej klatce (boję sie pisków i drapania)
albo własnie nad kastracją. słyszałam rózne zdania na ten temat. jedni mówią,
że uspokoi go to napewno, inni, że nic to nie da.
proszę o radę co z nim zrobić?
Obserwuj wątek
    • gagik.geworgian Re: kastracja jamnika... 25.08.06, 11:24
      Witam.
      Zabieg kastracji pozbawia psa przede wszystkim zachowań typowo samczych , które
      są regulowane przez poziom testosteronu we krwi. Dlatego zwykle kastracja
      pomaga w takich przypadkach jak: włóczęgostwo, ucieczki z domu w poszukiwaniu
      suczek w rui, znakowanie teranu moczem, agresja w stosunku do innych psów,
      silna potrzeba bronienia własnego terytorium przed psami i ludźmi.
      Czytając Twój post odnosze wrażenie, że kastracja mogłaby się okazać niedobrym
      rozwiązaniem w tej sytuacji, gdyż wygląda na to, że Twój pies jest mlodym psem
      w sile wieku, który potrzebuje spożytkować nadmienergii, ktory go rozsadza, a
      więc bardziej pomocne mogłyby się okazać długie spacery, bieganie, aportowanie,
      pływanie, zabawy z innymi psami itd. jeśli psu zapewni się ilość ruchu, której
      potrzebuje to zwykle staje się spokojniejszy i w czasie pobytu w domu raczej
      spi, czy odpoczywa i nie potrzebuje się "wyżywać" na różnych przedmiotach.
      A zamykanie psa w klatce na noc nie rozwiązuje moim zdaniem problemu, a jedynie
      jest doraźnym środkiem uniemożliwiającym psu robienie na co ma ochotę, przez co
      właściwie jego zachowanie mogłoby się nawet pogorszyć.
      Myslę, że warto byloby się w kwestii postepowania poradzić behawiorysty np pani
      A. janeczek: www.weterynarz.med.pl/
      Pozdrawiam - Gagik
      • magdajeden Re: kastracja jamnika... 25.08.06, 12:02
        no dobrze ale wszystkie powyżej wymienione zachowania to cechy mojego psa.
        obsikuje teren - ale dlaczego w domu??? dlaczego znaczy swój teren na moim
        łóżku? ;) przegania inne psy, atakuje nawet dużo wieksze od siebie. ma do
        towarzystwa sukę, bernardynkę, przy cieczce której on dostaje totalnego amoku.
        co do ilości ruchu, spędza sporo czasu przed domem, ale on ma niespożytą
        energię. jego ulubionym zajęciem jest zrywanie jabłek z drzew - skacze tak
        długo aż nie jest w stanie utrzymac sie na nogach. nie przeszkadza mu to w
        dreptaniu po domu non stop. on jakiś nadpobudliwy jest poza innymi jego
        zaletami. :(
        czy w obliczu nowych faktów nadal kastracja nie rozwiąże problemu?
        • pierozek_monika Re: kastracja jamnika... 25.08.06, 12:51
          kastracja nawet jeśli nie poprawi jego zachowania, to zmniejszy ryzyko chorób
          prostaty jąder w późniejszym okresie, więc jeśli nie ma przeciwskazań
          zdrowotnych, to warto. Nie będzie tak znaczył terenu jak opisujesz ale
          bernardynką może (choć nie musi) się trochę interesować. Po kastracji raczej
          nadal będzie tak energiczny jak opisujesz.
          • magdajeden Re: kastracja jamnika... 25.08.06, 14:01
            dzięki :)
            niech sie interesuje, nie zaszkodzi jej ;)
            ważne, żeby nie sikał po domu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka