heather9
03.09.06, 00:17
witam serdecznie:)
mam pytanie dotyczące mojego 7-letniego psa, mieszańca. okazało się że jest
wnętrem i gdy miał 2 lata chcieliśmy poddać go operacji usunięcia jądra z
jamy brzusznej żeby uchronić go przed chorobami (nowotwór itp). oddaliśmy psa
na zabieg, gdy wróciliśmy po psa okazało się że 'nastąpiła pomyłka' i zamiast
usunięcia jądra z brzucha chirurg usunął to jedno zewnętrzne. dostaliśmy
prawie szału (po co męczyć psa bez powodu), na to chirurg zaczął na nas
krzyczeć że mieliśmy i tak fuksa bo nie mógł zatamować krwawienia i że gdyby
zamiast tej kastracji wykonano operację którą chcieliśmy to by nie przeżył,
że ma coś z krzepnięciem krwi nie w porządku. ale ponieważ po tym zabiegu i
tak mieliśmy sporo problemów ze zdrowiem psa, jakos o tym zapomnieliśmy.
niedawno jednak pies miał krwotoczne zapalenie jelit (był w krytycznym
stanie, miał mieć przetaczaną krew ale jakoś się bez tego obeszło) ale zanim
lekarz to rozpoznał zrobił badania krwi i wyszło, że ma 39 m/mm3 trombocytów
(i 4.0% granulocytów). czy tak niski poziom trombocytów mógł spowodować
krwotoczne zapalenie jelit? pies ma częste problemy ze zdrowiem (często się
kaleczy, często ma biegunki, zaparcia, ma chore stawy (nieuleczalnie),
dodatkowo jest bardzo uczulony na wszystkie penicyliny) i chcielibyśmy spytać
czy można jakoś podnosić zawartośc płytek krwi (lekami itp)?? gdyż lekarz
mówił że jakakolwiek operacja może grozić śmiercią, a jesteśmy pewni że będą
z nim problemy (choćby z jądrem które zostało w środku)i wolimy temu zapobiec
jeśli można. chyba się za bardzo rozpisałam, ale chciałam przedstawić całą
sytuację;) będę wdzięczna za odpowiedź. pozdrawiam!