basia_11
02.02.07, 08:24
Dzień dobry
Bardzo proszę o pomoc, może ktoś spotkał się z takim problemem.
Od dwóch dni naszemu pupilowi wypada z pyszczka lewy worek - wygląda to jakby
mu z zwisał kawałek różowego mięsa. Gdy tylko wypadł mu pierwszy raz - w
środę wieczorem, od razu pojechaliśmy do weterynarza. Obejrzał Łaciaka,
pensetą upchał worek do pyszczka, powiedział, że chyba ma stan zapalny pod
języczkiem, dał jakiś zastrzyk (nie powiedział co...) i wróciliśmy z maluchem
do domu.
Worek wypadał nadal, co i rusz musiałam go tam wkładać (robię to zwilżonym
trzonkiem łyżeczki - takim o zaokrąglonym kształcie)i czasem ma go na miejscu
z 3 godziny a czasem wypada co kwadrans.
Wczoraj pojechaliśmy z nim do innego weterynarza, też obejrzał, pomysłu na
przyczynę nie miał, powiedział, że stanu zapalnego w pyszczku nie widzi i
powiedział, żeby worek wkładac jak wypadnie.
Tak naprawdę nic nie wiemy - co dolega naszemu chomiczkowi i czy można mu
pomóc? Nastrój ma dobry, jest ruchliwy, dostaje miękkie jedzenie, żeby nie
podrażniać tego worka, ale co więcej możemy zrobić?
Czy to przejdzie??
Łacio ma rok i 5 m-cy (urodził się w naszym domu 18 sierpnia 2005, jest jak
członek rodziny).
Bardzo proszę o pomoc.
pozdrawiam serdecznie
Basia