kot destruktor

10.02.07, 11:25
od 3 tygodni mam kota (ok. 4 miesiące) i nie wiem co mam zrobić :( mała
szaleje, gryzie, drapie (chyba dla zabawy, ale to nie jest śmieszne), niszczy
wszystko - dziś przegryzła kabel od głośników i zrzuciła laptopa (a więc
straty są wymierne finansowo), kapy, ubrania - pozaciągane, bo ostrzy sobie
pazury, albo z nimi walczy. spać nie daje, bo kilka razy w nocy budzi się,
skacze i gryzie wszystko, co wystaje spod kołdry. próbowałam obciąć jej
pazurki, ale piszczy, drapie i wyrywa się - co mam zrobić, bo jak tak dalej
pójdzie to nie wróżę jej długiego życia :/ acha, po powrocie z pracy
mieszkanie wygląda jak jedno wielkie pobojowisko i trzeba zaczynać od
sprzątania...

może znacie jakieś dragi na uspokojenie???
    • misia007 Re: kot destruktor 10.02.07, 11:52
      No cóż az takich zniszczeń nie pamietam ale małe koty z reguły szaleją az
      dorosną i spoważnieja.Pazurki się przycina, drapak też moze być pomocny,
      ochraniacze na kable też są w sprzedaży.Trzeba sie nauczyć stawiać rzeczy
      tłukące w miejscach dla kota niedostępnych.Mogę Cie pocieszyc, ze sie uspokoi z
      wiekiem a koty szybko dorastaja.
      • beali Re: kot destruktor 10.02.07, 12:05
        Misia, ja pamiętam moje Kacper i Bambiskę jak były małe.
        Trzeba było je zamykac o 20-tej w pokoju mało używanym wtedy,
        a odgłosy jakie dochodziły stamtąd wieczorami i nad ranem
        przestraszyły nam kilka razy gości;-)
        Przy innych czegoś takiego nie było,ale do dziś wspominamy
        z mężem sodomę i gomorę Kacprowo-Bąblową i jakos trudno
        nam uwierzyć,że było to możliwe,patrząc na te rozleniwione
        teraz dorosłe kocie baby.Wspominamy z uśmiechem;-)
        Szczęście,ze były dwie,uwielbiały się i można było
        wieczorami i nocą troszkę odsapnąć.
        • misia007 Re: kot destruktor 10.02.07, 12:45
          Beali ja nie pamietam, bo juz tak dawno trójki kocie(niegiertychowskie) mamy i
          dochądzący maluch,czy to starszych naśladował, czy tez przez nich był trzymany w
          karności nie pamietam ale demolki nie bylo.No Wacusia pamietam jak kradł
          namietnie długopisy, klucze i takie drobiazgi i je pod kanapa melinowal.On tez z
          tego wyróśl.
    • beali Re: kot destruktor 10.02.07, 11:55
      Skoro jesteś zdziwiona tak żywym zachowaniem kotka,to przypuszczam,
      że niewiele wiesz o kotach i może nie do końca przemyślałaś
      sprawę zakocenia i związanych z tym nierzadko problemów.
      Kota jest mała,ma mnóstwo energii,którą musi rozładować
      i zapewne nudzi się zostajac sama. Te problemy mijają z wiekiem.
      Wejdź na jakąś stronę stricte o kotach i poczytaj,jak sobie
      radzić,a nie pisz o dragach i krótkim życiu kota,
      tylko dlatego,ze jest kotem. A najlepiej poszukaj mu nowego domu.
    • babka71 Re: agentko droga wytłumacz mi jak 4-mięczny kotek 10.02.07, 13:40
      moze zrzucić laptopa????, gdzie Ty wtedy byłaś?? laptop to nie pudełko
      tekturowe, troszkę waży prawda??
      Cos krecisz...kochana/kochany
      • agentka_j27 Re: agentko droga wytłumacz mi jak 4-mięczny kote 10.02.07, 20:46
        stał na brzegu stolika, nie wiem dokładnie bo nie było mnie w pokoju, ale jak
        usłyszałam huk to poszłam do pokoju i leżał na ziemi - teraz już spox, jak
        pisałam tego posta to byłam mocno wnerwiona, obecnie kot śpi i wygląda słodziutko :)
    • paddinktun Re: kot destruktor 10.02.07, 13:48
      Przerabialam rozwoj kotki w wieku miesiecznym i dwumiesiecznym i nie
      zachowywaly sie tak. Wogole nie szalaly, nic nie niszczyly. Na pewno nie nalezy
      obcinac takiemu malenstwu pazurkow - to niepotrzebny stres. Co to za pomysl,
      zeby dawac malenstwu cos na uspokojenie?
      Mysle, ze powinnas oddac malenstwo dobremu czlowiekowi. Kociarz z latwoscia
      sobie poradzi.
    • sherman-doberman Re: kot destruktor 10.02.07, 15:11
      Dokoć się od razu drugim kociakiem w tym samym wieku, zamknij oba w oddzielnym pomieszczeniu z
      kuwetą i żarciem -bęzie spokój. Mały musi się wyszaleć, a pewnie jest sam. Jeżeli wariant drugiego
      kota odpada- kup duży koci transpoerter - na tyle duży, aby zmieścić tam małą kuwetkę dla kociaka i
      miseczkę z wodą i żarciem wieszane na drzwiach. Kiedy wychodzisz z domu, zamykaj malca w klatce,
      ustawionej w spokojnym zacisznym miejscu.
      Jak do domu wrócisz, poświęc mu pół godziny cennego czasu na wyczerupjące zabawy gonienia
      papierka na sznurku czy coś w tym guście.
      A w ogóle powinnaś zacząć od tego, że w pierwsze dni kociak poznaje tylko jeden pokój, a potem,
      sukcesywnie następne. I nie na własną łapę. Przecież maluszek , oderwany od rodzeństwa i mamy,
      czuje się przeraźliwie sam i obco w obcym wielkim domu. Niszcząc nie tylko trenuje do kociej
      spartakiady
      • paddinktun Bardzo madra kociarska wypowiedz. n/txt 10.02.07, 15:34

        • mist3 Re: Bardzo madra kociarska wypowiedz. n/txt 10.02.07, 21:13
          Obcinać pazurki należy właśnie od małego - żeby kotka się przyzwyczajała. Z tym,
          że trzeba umieć to robić - najlepiej, żeby pokazał to weterynarz. Jednak kotka
          może się wyrywać i piszczeć (tym bardziej, że nie piszesz jakie są obecnie Twoje
          relacje z kotką - niedawno się dokociłaś, więc może kotka boi się po prostu
          Ciebie). Naucz kotkę korzystać z drapaka - za każdym razem jak kotka zaczyna
          drapać inne miejsce - przenoś ją do drapaka i po podrapaniu go dawaj jakąś
          nagrodę (moja kotka jest niejadkiem, ale i dla niej znalazłam przysmaki -
          chrupki malt-bits z maltpastą, Ty możesz znaleźć jakieś inne). Poza tym, tak jak
          już tu wspomniano - staraj się poświęcić kotce przynajmniej pół godziny na
          wyczerpującą zabawę - biegi za papierkiem na sznurku, za rzucaną piłką - to
          zabawa dla niej i dla ciebie. W ciągu dnia, kiedy nie ma cię w domu - kotka
          powinna być w jednym pomieszczeniu (przynajmniej jak jest taka malutka) - ona
          może demolować mieszkanie również ze strachu.
          Poczytaj również tutaj:
          forum.miau.pl/viewtopic.php?t=27018
          to kopalnia wiedzy o kotach
    • agentka_j27 Re: kot destruktor 11.02.07, 13:26
      a propos dragów - czy myślicie, że krople walerianowe załatwią sprawę
      nadpobudliwości? wiem, że koty je lubią ...
      • misia007 Re: kot destruktor 11.02.07, 13:44
        Jeszcze bardziej kota pobudzą, po walerianie moze rzeczywiscie roznieść mieszkanie.
      • babka71 Re: kot destruktor 11.02.07, 13:53
        Jak bedziesz miała dziecko to mu też dasz waleriane na uspokojenie!!!
        Zartujesz czy serio pytasz???
        Kobieto! mały kociak musi się wyszumieć, poznaje świat, lubi zabawę, bryka,
        skacze, psoci,.. tak samo jak każde dziecko, czy to ludzkie czy zwierzęce....!!
        I skąd taki wniosek, że jest nadpobudliwy??!!! LOL!!
        Jest mały i jak najbardziej normalny, po prostu musisz mu poswięcic trochę
        uwagi ,czasu itp.., jesli zdecydowałaś się na kotka.
        Nie wiem, ale :
        Czy biorąc kotka myślałaś , że będzie cały dzień spał???
        Bez urazy jakieś dziwne masz podejście do zwierząt
        p.s szczeniak gryzie kapcie, kotek psoci taka ich natura i żadną walerianą tego
        nie zmienisz
Pełna wersja