paddinktun
10.02.07, 13:39
Sunia adoptowana po wypadku. Wypadek sie zdarzyl jak juz byla w ciazy. Sunia
chodzi, kulala na nozke (cos z miednica albo stawem). Lada dzien bedzie
rodzic. Lekarz powiedzial, ze trzeba brac pod uwage, ze szczeniaczki urodza
sie martwe. Moja mama (na wsi po Warszawa, bez internetu) chce/bedzie
musiala przyjac sama porod. Ja wiem od kolezanki jak sie przyjmuje koci
porod. Czy ktos z was przyjmowal narodziny szczeniaczkow?