Kot w samolocie

20.02.07, 06:23
Witam Wszystkich,

Chcę się Was poradzić, w sprawie podróży kotów samolotami.
Mamy kotkę i planujemy z nią podróż samolotem do Polski, jest tylko jeden
problem, ponieważ mieszkamy w Japonii a sama podróż (z przesiadką) w
najlepszym wypadku, zajmuje około 14 godzin.
Czy ktoś z Was spóbował już podróżować z kotem w podobnych warunkach? Chcemy
maksymalnie zmniejszyć stres podczas podróży naszego futrzaka i zastanawiamy
się co można by zrobić, żeby ułatwić kotce tak długą podróż.
Tutejszy weterynarz, na moją sugestię o jakieś środki uspakajające był nieco
skonfudowany i powiedział, że kot może być niespokojny w trakcie lotu, ale
kiedy się zmęczy to uśnie. Nie bardzo satysfakcjonuje mnie taka odpowiedź, bo
martwię się o naszą kicię, a sam weterynarz przyznał, że pierwszy raz ktoś
zadaje mu tutaj takie pytanie. Sądzę, że po prostu ma małe doświadczenie w
takich przypadkach. Możecie mi coś doradzić?

Pozdrawiam serdecznie:)

    • lotoss Re: Kot w samolocie 20.02.07, 16:30
      Rowniez jestem ciekawa czy to jest w ogole mozliwe:). Wszystko napewno zalezy
      od kota, ale chcac nie chcac jest to wiele godzin w buczacej maszynie i to
      niekoniecznie bez turbulencji.
      Bardzo prosze o wypowiedz doswiadczonych juz w wielogodzinnych lotach z kotami.

      • yuka66 Re: Kot w samolocie 20.02.07, 20:48
        Moja kotka leciala z nami z Polski do Japani i z powrotem, do Tajlandii, do
        Chin. Nie powinno byc problemu. Nie dawalam jej nic na uspokojenie, spala u
        mnie na kolanach, ale w obrozy i na krotkiej smyczy. W czasie startu i
        ladowania, a takze wtedy gdy zapalalo sie swiatlo "zapiac pasy" musiala byc w
        klatce i wtedy troche miauczala. W klatce miala mala kuwete.
        • sherman-doberman Re: Kot w samolocie 20.02.07, 21:47
          Popieram. Zamiast kuwety proponuję mniejszą klatkę wyłożoną psim pampersem - do zmiany.
          Mam nadziej, że kotka poniżej 6 kg. Nie daj się w żaden sposób namówić na transport kota w dziale
          bagażowym! Znam nadmiar ponurych historii na ten temat i osobiście kota, który uwiązł w półotwartej
          klatce i godzinami gdzieś nad Azją wrzeszczał, aż stracił głos - trwale.
          • katajina Re: Kot w samolocie 21.02.07, 04:37
            Pytanie zadałam również na forum "weterynaria", ale Wam też dziękuję za odzew
            na mój post:)
            Lotu kotki w części przeznaczonej dla zwierząt, chciałabym uniknąć, choć nie
            wiem czy to będzie możliwe, to zależy od linii lotniczych którymi będziemy
            lecieć. Kotka waży mniej więcej 3,2 kg, więc nie powinno być problemu z
            przewozem na pokładzie, chociaż jest bardzo niespokojna w czasie wszelkich
            podróży, a do tego nie jest przyzwyczajona do siedzenia na kolanach, więc taka
            opcja raczej odpada, chyba że zastosowalibyśmy jakiś uspakajacz.
            Yuka66, jakimi liniami leciałaś i czy klatka Twojego kota miała wymiary
            dokładnie takie, jak podają przepisy? Kupiliśmy klatkę, która według informacji
            na niej zawartych, powinna się nadawać do podróży, jednak po jej dokładnym
            zmierzeniu, okazało się że wymiary różnią się trochę od tych podawanych w
            regulaminach linii lotniczych.
            • yuka66 Re: Kot w samolocie 21.02.07, 11:31
              Latalismy roznymi liniami przewaznie SAS i Thai Airways. Musisz wczesniej
              zglosic, ze chcesz wiesc kota w kabinie, bo nie akceptuja dwoch zwierzakow. Na
              poczatku latalam z plastikowa klatka o wymiarach gdzies 40x60, ale nikt tego
              nie sprawdzal, potem kupilam taka miekka torbe klatke i to sie sprawdzalo
              najlepiej.
              • raszynstraszyn Re: Kot w samolocie 21.02.07, 17:50
                to trochę off topic ale podczas lokalnych lotow w Peru zaskoczyło mnie to że do samolotu wchodzili
                ludzie z : kurami w koszyku, gęsiami, byl też prosiaczek oraz niezliczoną ilością bagażu. Oczywiście nikt
                nad tym dokładnie nie panowal. Było wesoło. Kura przechadzająca się po pokładzie, wrzeszcące gęsi-
                wesoły samolocik....
    • belinek Re: Kot w samolocie 21.02.07, 20:50
      a w Kielcach to chłop z bykiem autobusem jechał ,a co do kota - może by tak na
      dachu?
    • r_mol Oddaj go jako bagaż 21.02.07, 21:34
      Nie będziesz się denerwować.
Pełna wersja