beza007 15.03.07, 10:03 noszę się z zamiarem kupna kotka "NORWEGA" na rodowodowego mnie nie stać Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
filip_marlowe Re: NORWEG mam zamiar kupić 15.03.07, 10:18 O kupowaniu kota bez rodowodu nie myśl. To w większości wypadków oznacza kłopoty zdrowotne [i co za tym idzie - finansowe]. Możesz poszukać w schroniskach kota w typie norwega. Możesz poszukać hodowcy, który sprzeda Ci kociaka na raty. Naprawdę wielu na to idzie. Możesz poczekać rok, odkładając w tym czasie pieniądze. Kupując kota bez metryki, dokładasz się do cierpienia zwierząt w tzw. rozmnażalniach. Odpowiedz Link Zgłoś
lambda100 Re: NORWEG mam zamiar kupić 15.03.07, 13:09 Poszukaj i znajdziesz.Ja ostatnio przegladam internet bo chce sie dokocic,i znalazlam dwa sjamczyki do oddania ze schroniska;ale juz nieaktualne :((( www.tiere.de/inserate_detail.php?miid=32163 Odpowiedz Link Zgłoś
kirke18 Re: NORWEG mam zamiar kupić 15.03.07, 13:56 Nie kupuj kota z pseudohodowli, czyli rasowego bez rodowodu. Wiem, bo sama tak zrobiłam (byłam nieuświadomiona) a teraz cierpię, moja kotka odeszła w strasznych cierpieniach mając zaledwie rok i 3 miesiące. Na weta wydasz tyle, że kupiłabyś rodowodowego. Poczytaj moje posty, a zrozumiesz jak ja zrozumiałam :-((( Teraz odkładam kasę na nowego Mojego Kota. Poczekam ,ale kupię z rodowodem.Co i Tobie radzę. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: NORWEG mam zamiar kupić 15.03.07, 14:03 Koty z rodowodem bywają zdrowsze ? Jakim cudem wobec tego uchowało się tyle dachowców ? Odpowiedz Link Zgłoś
jerrykot1 Re: NORWEG mam zamiar kupić 15.03.07, 15:32 koty z rodowodem są zdrowsze, po pochodzą od zdrowych rodzicow, ze sprawdzoną historią, mają czyste geny, wolne od wad wrodzonych.i opiekę przed poczęciem i po urodzeniu. Dachowcow uchowało się zaledwie jedna trzecia lub jedna czwarta z tych, ktore realnie przyszły na świat... mowię tu o prawdziwych dachowcach, wolno zyjących. I to, co widzisz na podworkach - to są najsilniejsze osobniki, ktore przetrwaly selekcję naturalną. A i tak w warunkach wolnościowych kot 6 letni to rzadkość - najczęściej nie dożywają 5 roku życia. Kot udomowiony, zadbany, obojetnie czy dachowiec, czy rodowodowy - żyje ku radości swoich opiekunów nawet 20 lat... Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: NORWEG mam zamiar kupić 15.03.07, 17:03 Sporo w tym co piszesz jest niestety demagogii. Sa to poglądy lansowane przez hodowców, a na przykładzie psów, mogę powiedzieć, że psy rodowodowe wcale nie chorują rzadziej niż te bez rodowodu, a zdarzają się wśród nich wyjątkowe chorowitki. I nie bronię w tym momencie niczyjego interesu, bo jestem przeciwnikiem wszelkiego rozmnażania zwierząt. Sama miałam rodowodowe suki, ale nigdy nie dopuściłam do tego, by miały potomstwo. O tym, że mało dachowców dożywa 5 lat nie decydują geny, tylko głównie warunki w jakich zwierzę przebywa. Sama piszesz : > Kot udomowiony, zadbany, obojetnie czy dachowiec, czy rodowodowy - żyje ku radości swoich opiekunów nawet 20 lat... czym zadajesz kłam swojej teorii. Jestem jednak, tak jak napisałam przeciwnikiem rozmnażania zwierząt i sama już nigdy żadnego nie kupię, bo jest cała masa nieszczęśliwych zwierzaków, czekających na dom, które mozna przygarnąć, a radość z ich posiadania jest równie duza, o ile nawet nie większa. Odpowiedz Link Zgłoś
sherman-doberman Re: NORWEG mam zamiar kupić 15.03.07, 19:52 Chodzi o to, że zwierzęta, tak jak ludzie,miewają wadry wrodzone, skazy genetyczne i wrodzone choroby. Jeżeli kupujesz w dobrej hodowli zwierzą z rodowodem, możesz obejrzeć papiery rodziców i historię rodziny. Powinni mieć prześwietlenia itp. dokumenty zdrowotne rodziców, gwarantujące, że pewnych typowych znieszkształceń czy chorób genetycznych mieć nie będzie kotek, którego kupujesz. Zaierasz umowę, która ma podstawę i moc prawną. Jeżeli ukryte wady się objawią, hodowca powinien zwrócć pieniądze. Przynajmniej w teorii. 100 proc. pewności nie masz i tak: mój rodowodowy kot odziedziczył skazę nerek, co się jednak pokazało dopiero po 6 latach. Co do psa, jestem pewna, że nie bądzie miał dysplazji. Odwiedziłam kiedyś "pseudohodowcę" - doświadczenie było wstrząsające. Szczeniaki byłe chore od urodzenia, zagrzybione, chodzące wyłączenie tyłem itp. Hodowca, u którego kupiłam Norwega, sprowadzał koty z różnych hodowli z zagranicy, w tym ze Skandynawii, dzięki czemu nie były nadmiernie skrzyżowane w wąskim gronie rodzinnym. Kup pięknego Norwego na raty, czy może ostatniego z miotu, może być tańszy. To takie cudowne koty. Albo przygarnij jakiegoś norwegopodobnego dachowca z przytułku - oprócz urody zyskasz jeszcze wdzięczność zwierzaka. Odpowiedz Link Zgłoś
mist3 Re: NORWEG mam zamiar kupić 15.03.07, 21:07 Nie porównuj kotów dachowców do kotów pseudorasowych. Kot dachowiec - sama mam takiego - to po prostu koci kundelek i nie spodziewasz się po nim żadnych szczególnych cech, jak w przypadku brytyjczyka, norwega, itp. Koty dachowce są do odebrania w wielu miejscach zupełnie za darmo, tymczasem za koty z pseudohodowli 'przedsiębiorcy' każą sobie płacić. Oczywiście mniej niż za kota z rodowodem, ale czy na pewno? Kupując kota z renomowanej hodowli zawierasz normalną umowę i w razie jakichkolwiek problemów możesz z właścicielem negocjować zwrot pieniędzy, zwrot kosztów leczenia, itp. - właściciel renomowanej hodowli nie zaryzykuje problemów, bo wie że to się może skończyć utratą licencji, prawa do wystawiania zwierząt, itp. Tymczasem pseudohodowca najczęściej nastawiony jest na zysk - a więc jak najwięcej miotów -> im więcej kociąt tym więcej pieniędzy. Nie przejmuje się takimi 'drobiazgami' jak chów wsobny (a więc potencjalne wady genetyczne czy choroby psychiczne zwierząt), odrobaczanie, szczepienie, wizyty kontrolne u weterynarza - po prostu mu się to nie opłaca. Pomijam aspekt etyczny - 'eksploatacja' kotki ponad miarę na zasadzie 'jak zdechnie to będzie następna', straszne warunki życia - bo nie opłaca się inwestować w kojce, leki, godne warunki. Inna sprawa to właściciele, którzy uważają, że ich kicia powinna mieć choć raz młode albo że fajnie jest mieć małe kotki. Oni może i kochają swoje zwierzę (choć imho jak się kocha to powinno się coś wiedzieć o swoim kocie), ale też przed dopuszczeniem kocura nie sprawdzają czy to przypadkiem nie jest bliski krewny (przy nierodowodowym - nie ma szans tego sprawdzić), nie badają kocura lub kotki pod kątem wad genetycznych. Do autorki postu - jeśli chcesz kota rasowego - idź do hodowcy - jeśli zobowiążesz się, że nie będziesz rozmnażać kota - możesz go dostać taniej - część kotów ma 'wady' w wyglądzie, które je dyskwalifikują jako koty wystawowe, ale nadal są w pełni rasowe i zdrowe - Ty tej wady jako laik nie dostrzeżesz. Poza tym mozesz przejść się po schroniskach, odwiedzić strony internetowe - czasem ludzie w wyniku jakiegoś nieszczęścia muszą oddać kota w dobre ręce. Poza tym jeśli nie stać cię na kota rasowego i nie jesteś w stanie oszczędzać i poczekać z kupnem to co się stanie, jak kupisz kota nierodowodowego i on zachoruje? Będziesz musiała wydać trochę na leki, odrobaczenie, szczepienie? Czy wtedy będzie cię na to stać? Mogłabym podać ci przykład moich znajomych, którzy 2 razy popełnili ten sam błąd (mimo ostrzeżeń) i kupili 2 koty u pseudohodowcy, ale głupotą własnych znajomych nie należy chyba się chwalić :( Odpowiedz Link Zgłoś
beza007 Re: NORWEG mam zamiar kupić 15.03.07, 21:30 mist3 maiłam cały czas do tej pory kociaka który był dachowcem ,był zadbany ,szczepiony o odrobaczaniu nie wspomnę .Niestety już nie żyje.została mi po nim książeczka zdrowia,fotki i wspomnienia.Jeśli napisałam że nie stać mnie na rodowodowego to nie znaczy że mnie nie stać na podstawowe szczepienia czy ew.leczenie.Jeśli decyduję się żeby cokolwiek mieć-dbam o to Odpowiedz Link Zgłoś
mist3 Re: NORWEG mam zamiar kupić 15.03.07, 21:44 Ok - stać cię na szczepienia, odrobaczenie. Ale co jeśli się okaże, że Twój nierodowodowy kot jest zagrzybiony, ma chorobę serca, dysplazję czy inne wady powstające z chowu wsobnego? Wtedy płacisz nie tylko za standardowe leki ale i ciężką dodatkową kasę. Skoro cię na to będzie stać - to czemu nie ominąć tego etapu i od razu nie kupić kota rodowodowego. Napiszę jeszcze raz - pomijając kwestie zdrowotne i finansowe, to co z etyką? Czy kiedykolwiek byłaś w pseudohodowli? W środku, zobaczyć jak to naprawdę wygląda, a nie tylko to co właściciel chce nam pokazać. Kilka miesięcy temu w Danii rozpętała się afera - pokazano tam w mediach film kręcony w Polsce w pseudohodowlach, z których psy eksportowano do Danii. Warunki były tragiczne, nieludzkie. W Polsce napomknęła o tym chyba tylko jedna gazeta. W kocich pseudohodowlach jest podobnie. Nie wątpię, że kochasz koty. Ja ci nie wmawiam tego, że tak nie jest - ale proszę cię o chwilę zastanowienia. Póki jest popyt na koty z pseudohodowli, póty ich właściciele będą rozwijać interes - bo to im się po prostu opłaca. Lepiej poczekaj parę miesięcy, zbierz pieniądze, rozglądnij się spokojnie po necie, porozmawiaj z hodowcami i na pewno znajdziesz kota na swoją kieszeń czy to o hodowcy czy np. na forum miau.pl Parę osób pisało tu o swoich doświadczeniach z pseudorasowymi kotami, jak pisałam wcześniej - mam znajomych, którzy 2 razy też się przekonali jak 'dobry' jest to pomysł. Poczytaj, popytaj - w końcu nie MUSISZ chyba mieć kota już. Ja nie mam w tym żadnego interesu - nie mam hodowli, nie znam nikogo, kogo mogłabym Ci polecić (a więc w domyśle - dać mu zarobić). Mam do czynienia głównie z moimi ukochanymi dachowcami i często (zbyt często) z kotami z pseudohodowli. Piszę to tylko dlatego, bo kocham koty, mam jeszcze na tyle energii (a wiele pań z kociego forum już zrezygnowało), żeby co pewien czas produkować się na takich wątkach (bo temat pojawia się średnio raz na 2 tygodnie). Bo, powtórzę raz jeszcze, kocham koty i nie chcę, by działa im się krzywda. Odpowiedz Link Zgłoś
beza007 Re: NORWEG mam zamiar kupić 15.03.07, 22:05 zakładam,kupuję kota z chodowli rodowodowego następnie okaże się że ma coś z sercem,nerką lub temu podobne to mam oddać w ramach reklamacji zwierzaka do którego się przywiązałam .Co robią prawdziwi chodowcy z "wadliwym towarem"? Odpowiedz Link Zgłoś
kirke18 Re: NORWEG mam zamiar kupić 16.03.07, 08:44 Szkoda, że nie odniosłaś się do mojej wypowiedzi... Moja Katia była nierodowodowa, byłam w mieszkaniu Kingi z Konina- wszystkie koty (a było 4 kotki, kocur i 3 małe) i psy (2 Westy) były czyste, wesołe, wyglądały zdrowo :- ). Nie mniej któreś ze zwierząt musiało być nosicielem grzyba (Microsporium Canis), po dwóch tygodniach zachorowała moja kotka i my na grzybicę leczoną 4 miesiące! Byc może lek przeciwgrzybiczy dodatkowo uszkodził wątrobę, Katia przed śmiercią miała żółtaczkę. Hodowca raczej wie o grzybie, bo na forum poznałam panią, która też ma kota z tego samego źródła i tez przechodzili grzybicę. Prawdopodobnie kotka miała też wadę wrodzoną kręgosłupa z powodu chodowli wsobnej, jak ma Gustaw -jej przyrodni brat (od tego samego kocura- ojca)- a dodatkowo koronawirusa, który jest przekazywany przez np. ślinę kotki wylizującej kocięta. Prawdziwy hodowca nie sprzedaje kociąt, które potem chorują i wymierają, a tej pani, która sprzedała mi Katię to raczej nie obchodzi, sugerowała w rozmowie, że grzybicą Katia zaraziła się u nas (tylko, że Gucio też przypadkiem zachorował na to samo w podobny sposób). Uwierz, że są choroby, na które częściej umierają i chorują koty z pseudohodowli niż rodowodowe. NIE KUPUJ, albo tu nie pisz i rób co chcesz, ale we wielu postach usłyszałaś dobre, rozsądne rady. Ucz się na cudzych błędach. Odpowiedz Link Zgłoś
annb Re: NORWEG mam zamiar kupić 16.03.07, 09:03 kastrują kotkę matkę nie powielają wadliwych genow Odpowiedz Link Zgłoś
filip_marlowe Re: NORWEG mam zamiar kupić 16.03.07, 10:11 "zakładam,kupuję kota z chodowli rodowodowego następnie okaże się że ma coś z sercem,nerką lub temu podobne to mam oddać w ramach reklamacji zwierzaka do którego się przywiązałam .Co robią prawdziwi chodowcy z "wadliwym towarem"?" Jeśli będziesz kupować kota w naprawdę poważnej hodowli, to wszystko będziesz miała w umowie. Np. hodowca zobowiąże się do pokrycia kosztów [lub części tych kosztów] ewentualnego leczenia ukrytej wady wrodzonej. Co to w ogóle za określenie "wadliwy towar"? Chory kotek to "wadliwy towar"? Myślę, że jeśli nie zamierzasz wystawiać kota, to powinnaś pomyśleć o tzw. pecie - już w jednym z postów wyżej padła taka sugestia. Pet to rasowy, rodowodowy kot z jakąś wadą wykluczającą z wystaw i dalszego hodowania, ale nie mającą znaczenia dla właściciela zwierzaka. Może to być drobna wada postawy, zgryzu itp. Będziesz miała norwega pełną gębą, ze wszystkimi cechami charakteru rasy, zdrowego, ale z jakimś niewidocznym brakiem. Zbierz kontakty do zarejestrowanych hodowli, najlepiej z dłuższym doświadczeniem, i bądź na bieżąco z miotami. No cóż, żeby mieć wymarzonego kota, a przy tym nie zbankrutować, trzeba trochę zachodu. I jeszcze jedno - jestem szczęśliwym pańciem niezwykle pięknego charcika włoskiego, który jest petem, bo ma wadę zgryzu. Dla mnie ta niewidoczna wada nie ma najmniejszego znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
mist3 Re: NORWEG mam zamiar kupić 16.03.07, 21:29 Nie chodziło mi o to, że chory kot to towar, który należy zwrócić. Nie traktuję zwierząt jak rzeczy. Chodziło mi o to, o czym napisał filip_marlowe - dzięki umowie z hodowcą będziesz wiedzieć, na jaką pomoc możesz liczyć z jego strony w razie choroby. Nie wypowiadam się już w tym wątku, bo dzięki życzliwej osobie przeglądnęłam sobie parę Twoich wypowiedzi w innych kwestiach i obawiam się, że należysz właśnie do pseudohodowców, a staram się nie mieć z nimi wiele do czynienia. Odpowiedz Link Zgłoś
beza007 Re: NORWEG mam zamiar kupić 17.03.07, 14:28 mis3-ja naprawę nie jestem pseudohodowcą.Chcę mieć Norwega bo spodobała mi się ta rasa i nie chcę rozmnażać zwierząt w celu zarobkowym.Myślę że za waszą poradą będę kontaktować się z prawdziwymi hodowcami.Dziękuje za wszystkie informacje i rady.Mam jeszcze jedno pytan Odpowiedz Link Zgłoś
annb Re: NORWEG mam zamiar kupić 17.03.07, 14:39 beza007 a to niespodzianka,molo poczytac ze do kogos argumenty trafily :))) w takim razie polecam www.nfo.pl/ po lewej masz hodowcow oraz www.nfo2000.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
r_mol Nie daj się nabrać na te łzawe historie 16.03.07, 22:37 o tym jak to źle kupować zwierzę bez rodowodu (czytaj: od hodowcy który nie uiścił haraczu na rzecz jakiejś szemranej organizacji). Zastanów się sam: czy czysto nierasowe zwierzęta (choćby koty-dachowce czy kundelki podwórzowe) są bardziej chorowite niż ich rasowi pobratymcy? Oczywiście, że nie. To niby dlaczego zwierzę bez rodowodu ma się czymś różnić? Odpowiedz Link Zgłoś
mist3 Re: Nie daj się nabrać na te łzawe historie 17.03.07, 17:46 Jeszcze raz napiszę - nie myl kotów dachowców czy kundelków z kotami pseudorasowymi. 1. Kotów dachowców nikt sztucznie nie rozmnaża - one rozmnażają się same, na zasadzie doboru naturalnego - kto wygra walkę o partnerkę, ten przekazuje jej swoje geny. W związku z tym chów wsobny, dziedziczenie z pokolenia na pokolenie wadliwych genów jest tutaj mniej prawdopodobne. Dachowce czy kundelki to zazwyczaj zwierzęta przygarnięte przez kogoś, znalezione - w związku z tym podlegają one prawom selekcji naturalnej - te najsłabsze po prostu nie przeżywają do momentu, kiedy zostaną znalezione i przygarnięte. Tymczasem kot kupiony od pseudohodowcy, nawet chory, jest najczęściej leczony (i dobrze), a jeśli zostanie dopuszczony do rozrodu - to przekazuje swoje słabe geny dalej. 2. Za dachowce czy kundelki nikt nie żąda kasy i w związku z tym nie traktuje tego jak biznesu. Z pseudohodowlami jest inaczej. Na temat haraczy czy też szemranych organizacji wypowiadać się nie będę. Odpowiedz Link Zgłoś
r_mol Stek bzdur 17.03.07, 21:01 Można pomyśleć, że psy/koty rodowodowe nie chorują. Śmiechu warte. Albo np. ktoś mógłby pomyśleć, że oficjalni hodowcy robią cokolwiek innego, niż rozmnażanie mna potęgę swoich pupili. Jeszcze śmieszniej. Odpowiedz Link Zgłoś
seniorita_24 Re: Stek bzdur 18.03.07, 14:36 Mozna by pomyslec, ze twoj brak zrozumienia co jest zlego w rozmnazaniu i kupowaniu kotow z peudohodowli wskazuje na to, ze takowa posiadasz. Odpowiedz Link Zgłoś
r_mol Re: Stek bzdur 18.03.07, 17:52 Umiem zarabiać pieniądze bardziej efektywnie niż rozmnazając koty. Po prostu nie lubię, kiedy ludziom robi się wodę z mózgu. Odpowiedz Link Zgłoś
urania77 Re: NORWEG mam zamiar kupić 17.03.07, 20:03 nie bede pisac o wadach nierodowodowych zwierzat bo sama mam suke nierodowodowa (kupiona na bazarze, z litosci) bo wiem ze zrobilam blad kupujac od bazarkowego kolesia psa bez rodowodu, napedzajac ten caly "biznes" ale jak juz napisalam to bylo tylko z litosci beza007 to prawda z chorobami, moja nierodowodowa suka ma bielactwo (uaktywnilo sie w 5 roku zycia) ostatnio wyczulam pod jej skora jakies guzki (w poniedzialek ide do weta) boje sie zeby to nie byl nowotwor a tak z innej beczki, bo o pieskach, a nie kotkach (chociaz je tez ubostwiam) zajrzalam niedawno na allegro, po tym jak moja psica poznala na spacerze nowa "kolezanke" beagle (sliczna zywiolowa sunie) chialam zobaczyc ile takie pieski kosztuja, bo wiem ze sa modne, zobaczylam jak ludzie robia "biznes" kosztem zwierzat, zdjecie ponizej jest straszne: tyle psow, pewnie tylko dostaja miche i won do kojca, to okropne, dlatego NIE DAWAJMY SZANS NA PSEUDOHODOWLE, niekupujny takich zwierzat, a to upadnie, bo nie bedzie sie tym ZWYRODNIALCOM to oplacac www.allegro.pl/item175623660_beagle_szczenieta.html pozdrawiam i sorrki ze tak wtracilam slow kilka o psicach Odpowiedz Link Zgłoś