Dodaj do ulubionych

dysplazja stawu biodrowego

15.03.07, 12:31
Witam
Mam w domu mastifkę neapolitańską w starszym wieku.Sunia waży niecałe 70 kg,
jest dość duża, więc nie wiem czy te 70 kg traktować jako nadwagę czy nie.W
grudniu 2006 zauważylismy, że sunia ma problemy z chodzeniem.Przestała
wskakiwać nam przednimi łapkami na ręce, często popiskiwała, zaczęły się
problemy z podnoszeniem tyłu.Po konsultacji z moim weterynarzem zakupiłam
glukozaminę (ARthoFos) i podawałam w ilości 3 tabletek dziennie.Mój
weterynarz stwierdził, że to pewnie zwyrodnienia, że poprawi się kiedy będzie
cieplej na dworze, że w razie pogorszenia mam z nia przyjeżdżać na zastrzyki
przeciwbólowe oraz podawać Rimadyl.Jednak nie zauważyliśmy żadnej, absolutnie
żadnej poprawy w samopoczuciu suni, w zwiazku z czym umówiliśmy się na wizytę
u chirurga.
Suni zrobiono zdjęcie stawuów biodrowych, które pokazało fatalny stan...sunia
ma ostatni etap dysplazji stawów biodrowych, w zasadzie to już nie ma stawów,
główki pościerane, kość udowa poza panewką, narośle na kościach
panewki...ech.Pan doktor powiedział, że golden lub owczarek nie majac tak
ogromnego zwyrodnienia nie poruszałby się już na własnych nogach, a ona mimo
wszystko wstaje, chodzi, chociaż wiadomo-bez entuzjazmu....
Pan doktor uważa, że jedyną metodą, którą on by zastosował to wstawienie w
miejsce stawu sztabek 24-karotowego złota.Majac sunie na stole za jednym
razem zrobiłby punkcję, wpuścił w miejsce stawu lek przeciwzapalno-
przeciwbólowy.On widzi jedynie takie rozwiazanie.
Bardzo proszę o informację co w przypadku starej suni w tak fatalnym stanie z
powodu dysplazji stawu biodrowego można jeszcze zrobić.
Dziękuję.
Obserwuj wątek
    • lena_zet minęły 4 dni a odpowiedzi brak :( 19.03.07, 08:29
      mimo wszystko podniosę a nóż otrzymam jakąkolwiek odpowiedź na temat złotej
      metody przed 6 Kwietnia.
      • rezurekcja Re: minęły 4 dni a odpowiedzi brak :( 20.03.07, 19:08
        lena, lekarz dyzurny odpowiada w miare mozliwosci. Poczekaj jeszccze troche.
        Albo zadzwon do jakiegos lekarza z listy tych, ktorzy lecza dysplazje.
    • avasawaszkiewicz Re: dysplazja stawu biodrowego 20.03.07, 19:49
      Lena przepraszam za tak długi brak odzewu niestety nie byłam chwilowo obecna.
      Szkoda, że nie mogę zobaczyć psiaka, jak chodzi, jak się porusza, wstaje siada
      itp, jak wyglądają stawy - zdjęcia. Trudno jest mi też bez zobaczenia psiaka
      orzec co z tą nadwagą. Bez wątpienia powinniście jednak nad tym popracować aby
      zmniejszyć jej wagę do możliwie najniższej (oczywiście w granicy rozsądku i
      zdrowia psiaka :)). Trudno jest mi bez tego cokolwiek powiedzieć. Nie napisałaś
      również o tym w jakim jest wieku - starszy to znaczy 7lat 9 - 12ście to bardzo
      ważne informacje. Skąd jesteście???
      Powiem tak. Wszystko zależy od wieeeelu czynników - przede wszystkim od tych
      wymienionych wyżej w pytaniach.
      Nie wiem co to za metoda z tym złotem - szczerze mówiąc pierwsze słyszę -
      zwłaszcza, że złota raczej nie stosuje się w chirurgii? Ale wiadomo, że nie wie
      się wszystkiego :) nigdy się jednak z tą metodą nie spotkałam. Uważam, jednak,
      że najlepszym dla Was wyjściem było by wykonanie operacji wstawienia sztucznego
      stawu biodrowego - o to chyba lekarzowi chodziło z tym, że nie wstawia się tylko
      nowej panewki ale również ucina się głowę kości udowej i wstawia na jej miejsce
      specjalny implant - identycznie jak u ludzi. Za granicą stosuje się tylko
      implanty podobne właśnie do ludzkich - już odchodzi się od stosowanie nawet
      cementu. Oczywiście najpierw pierwszego stawu następnie po jakimś czasie
      zależnie od stanu zwierzaka drugiego.
      W tej chwili w Polsce na pewno robi to doktor Sterna i Degórska z Warszawy. Choć
      jeśli macie możliwość wykonania operacji gdzieś za granicą przemyślcie i taką
      możliwość. Niestety jest to operacja bardzo kosztowna ale w takim przypadku
      najpewniejsza i najskuteczniejsza.
      Oczywiście teraz możecie psiaka wspomagać na wszelkie sposoby - uwaga na wątrobę
      (rimadyl), ale także homeopatykami itp.
      Pozdrawiam - ava
      • lena_zet Re: dysplazja stawu biodrowego 21.03.07, 01:00
        Dobry wieczór
        Na początku chciałabym podziękować bardzo za odpowiedź, postaram się przybliżyć
        sylwetkę mojej suni.Orsę (tak ją nazwaliśmy) zabraliśmy ze schroniska w Lublinie
        pod koniec października 2005 roku, tu jej wątek:
        www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=17521&highlight=sunia+mastif
        Sunia była troszkę w kiepskim stanie, ale powoli, powoli wróciła do
        zdrowia.Zachowywała się jak szczeniak-ciągle skakała na ręce, bawiła się z naszą
        drugą sunią, goniła nasze domowe koty, ogólnie super rozrywkowa dziewczyna z
        niej była.... W schronisku powiedziano nam, że sunia ma 4 lata.Z zeznań świadków
        była suką do reprodukcji, po odchowaniu ostatniego miotu została przywiązana do
        słupa i pozostawiona.Oczywiście sunia nie ma papierów, nawet nie podejrzewam, że
        ktokolwiek kiedykolwiek próbował dbać o jej stawy.... Wielce prawdopodobne, że
        była trzymana całe życie na zewnątrz-do takiego wniosku doszliśmy z "moim"
        sosnowieckim weterynarzem, wnioskując po zachowaniu suni.Właśnie-ten sam
        weterynarz ocenił naszą sunię na 6 lat co najmniej, w każdym razie powiedział,
        że 4 to nie ma na pewno.Ocena wieku po zębach nie była możliwa-Orsa miała bardzo
        zniszczone zęby,weterynarz powiedział, że 16 letnie psy mają o sto razy lepsze
        zęby niż ona, ech.W czerwcu 2006 roku sterylizowaliśmy ją u innego weterynarza,
        który powiedział, że sunia ma jakieś 8-9 lat, ale na pewno nie 6.Boję się pytać
        kolejnego weterynarza, bo okaże sie jeszcze, że zostanie oceniona na dzień przed
        śmiercią :(
        W grudniu 2006 roku, tuż po świętach sunia zaczęła kuleć na prawą tylną
        nóżkę.Udaliśmy się do naszego weterynarza, który powiedział-"stawy zwyrodniałe,
        odzywają się stare zaniedbania, jedynie co mogę poradzić to leki przeciwbólowe i
        Arthofos".Jeździłam z sunią raz w tygodniu na zastrzyki, zakupiłam Arthofos,
        przeszłyśmy na karmę odchudzającą.I niestety...rozpoczął się proces, który trwa
        do dzisiaj.Sunia kuleje na prawą nóżkę w dalszym ciągu (nie ma jeszcze zaniku
        mięśni), aby podnieść zadek zapiera się dość mocno przednimi łapami, przestała
        skakać, stała się troszkę apatyczna, często popiskuje, nie biega, dużo czasu
        spędza w pozycji leżącej.Brak ruchu ogranicza nam troszkę szanse na zrzucenie
        zbędnych kilogramów, chociaż diety pilnujemy.Zauważyłam, że pogoda na nią źle
        wpływa-w sensie, że w deszczowe dni jest bardziej apatyczna niż w słoneczne, ale
        przecież nie mogę tak tego zostawić :( Muszę coś zrobić.W czasie wiosny
        ubiegłego roku jeździliśmy z sunią nad wodę, ale ona absolutnie nie jest
        zainteresowana wchodzeniem do wody, pływaniem.
        Powstrzymuję się ile mogę nad podawaniem suni rimadylu, szczerze powiedziawszy
        nie podałam jeszcze ani razu.Arthofos odstawiłam, ponieważ weterynarz
        powiedział, że jej to już nie pomaga....że nie ma sensu, bo to dla niej jest bez
        różnicy.Ten sam weterynarz powiedział, że resekcja główek kości udowych w jej
        wypadku się nie sprawdzi-za wielka suka.Wstawienie sztucznego stawu też ponoć
        jest wielkim ryzykiem ze względu na jej masę.Powiedział, że gdyby to był jego
        pies, to zdecydowanie spróbowałby tych kulek złota 24 karotowego.Mówi, że gdyby
        dostał się do tego lewego stawu (lewy gorszy, nie prawy, przepraszam) to
        wpuściłby silny środek przeciwzapalny+"zamontował" złote kulki i usunął narośl
        przy panewce-która prawdopodobnie jest wynikiem ogromnego zapalenia.Mówi, że po
        3 miesiącach od tej operacji (jest b.mało inwazyjna) zapuściłby ze 2-3 dawki
        kwasu hialuronowego, ponieważ teraz sam kwas jej już raczej nie pomoże.
        O metodzie złotych kulek poczytałam troszkę na tej stronie:
        users.med.auth.gr/~karanik/english/articles/durkgold.html
        Spróbowałam przerzucić zdjęcie rtg suni na komputer, nie wiem na ile mi się
        udało, ale proszę rzucić okiem:
        img441.imageshack.us/img441/5530/dscn7548800x600zb7.jpg
        img109.imageshack.us/img109/8527/dscn7549800x600el0.jpg
        img109.imageshack.us/img109/9666/dscn7550800x600pz1.jpg
        img266.imageshack.us/img266/6906/dscn7551800x600vp7.jpg
        img109.imageshack.us/img109/8520/dscn7552800x600qy3.jpg
        Mam nadzieję, że opisałam najważniejsze rzeczy z życia i zdrowia naszej
        suni.Zależy nam na niej bardzo, jest cudownym psem, zrobimy wszystko by jej
        pomóc, ale jaką decyzję podjąć, ech....
        • lena_zet aha, jeszcze jedna ciekawa rzecz 21.03.07, 01:03
          Orsa bardzo często przemieszcza się po mieszkaniu tyłem.Potrafi przejść jeden
          pokój, długi przedpokój i drugi pokój tyłem, odciąża chore tylne nóżki, prawda?:(
        • avasawaszkiewicz Re: dysplazja stawu biodrowego 21.03.07, 08:41
          Nie wiem jakim cudem nie zauważyłam tych odpowiedzi wczoraj wieczorem.
          Ojej aż mi się łza zakręciła i przy okazji otworzył nóż. BARDZO Wam dziękuję w
          jej imieniu, że ją wzieliście :). Nota bene a jak teraz wyglądają oczka??? nie
          była tam rzeczywiście w najlepszym stanie a sądząc po gruczołach mlecznych Wasza
          o niej historia jest bardzo prawdopodobna.
          Co do tej metody złotem hmmmm na tej stronie nie ma nic konkretnego ale dzisiaj
          zapytam moich znajomych ze stanów czy o tym słyszeli to przecież ich strony. W
          miejscach w których pracowałam nawet o tej metodzie nie słyszałam. Na
          konferencjach dotyczących stawów dysplastycznych też metoda ta nie była nawet
          wymieniana - podobnie z resztą w Polsce nie wiem więc czy jest skuteczna i nic o
          niej - a strona ta jest nie dość obszerna choć na pewno przejrzę jeszcze
          internet z ciekawości może coś jeszcze znajdę.
          Co do możliwości. Tak niestety amputacja głowy kości udowej niestety odpada.
          Wielu lekarzy mimo wszystko poleca ją nawet u tak dużych psów ale ja
          odradzałabym. Zwłaszcza w tak zwyrodniałych stawach gdzie torebka stawowa jest
          już na pewno bardzo zdegenerowana. Niewiele by to poprostu pomogło. Co do zmiany
          stawów biodrowych to jest to choć u tak dużych psów zawsze jest to ryzyko na
          pewno jakieś tam ryzyko ale wydaje mi się, że najmniejsze. W stanach robiliśmy
          takie operacje nawet na nowofunlandzie, i raz na psie 80kg. Zarówno psy jak i my
          wyszliśmy z tego obronną ręką. Tu jednak trzeba liczyć się z faktem , że sunia jest:
          A. nie najmłodszej daty i zwyrodnienia na pewno z racji jej wzrostu i wieku
          dotyczą zapewne każdego niemal stawu. Zwłaszcza gdy teraz odbarczając tylne
          kończyny ciężar ciała prze niosła na przód.
          B. z opisu wynika, że jest również po przejściach - jeśli ja tak eksploatowano
          jak mówicie z tymi szczeniakami to dodatkowo dodało oliwy do ognia. Przy każdym
          miocie poruszane były rezerwy wapniowe z kości, zwłaszcza przy niedożywieniu
          itp, itd.
          Co do zdjęć niestety zwłaszcza na moim monitorze nic nie widać. Oczywiście widzę
          ogólnie duże zwyrodnienie ale nie mogę dokładnie obejrzeć zdjęcia, torebki
          stawowej, kręgosłupa, zarysu mięśni. Stąd też nie pomogę.
          Z racji tego zachowania związanego z pogodą naprawdę polecam rehabilitacje o
          której pisałam poniżej.
          Jak się czegoś dowiem dam znać.
          Pozdrawiam - Ava
          • lena_zet Re: dysplazja stawu biodrowego 21.03.07, 08:51
            Kochana Avo, z góry bardzo dziekuję za próbę dowiedzenia się o skuteczności tej
            metody ;) Naprawdę, bardzo bardzo dziękuję.Orsie oprócz tej potwornej dysplazji
            nic chyba nie dolega.Oczka są zdrowe (leczenie oczu poszło najszybciej), kupki
            ładne, uszka zdrowe, ogolnie jest wszystko ok, oprócz oczywiście stawów
            ech.Przed jakimkolwiek zabiegiem zrobimy jej próby wątrobowe, ekg i co tam
            jeszcze trzeba.Brzuszek jest zwisający, ale cycusie i tak w porównaniu z tym co
            było na początku są ślicznie wklęśnięte.W domu mam zdjęcia, w wolnej chwili
            założę wątek moim dziewczynom na Zwierzakach :) Proszę mi powiedzieć, czy w
            internecie znajdę jakieś strony dotyczące rehabilitacji domowej?Czy koniecznie
            muszę z nią jeździć na rehabilitacje?Przyznam szczerze, że jestem bardzo
            ograniczona czasowo i dojazdy byłyby cieżkie do pogodzenia z moim życiem.Jednak
            jeśli mogę jej sama w domu pomóc to oczywiście będę to robić z miłą chęcią
            (żaden z weterynarzy nic mi nie wspomniał o takiej pomocy domowej, a szkoda).
            serdecznie pozdrawiam
    • rezurekcja linki 20.03.07, 21:25
      www.dysplazja.com/
      www.zkwp.pl/regulaminy/dysplazja.html
      skontaktuj sie z pierozek_monika, jej pies byl niedawno operowany, bodaj w
      Katowicach, to chyba Twoje rejony? Lekarz, ktory diagnozowal, jest ortopeda?
      • lena_zet rezurekcjo 20.03.07, 21:44
        kocham pieroga!to moja przyjaciółka w realu :) ale jej psiak miał inną przypadłość.
        • pierozek_monika Re: rezurekcjo 20.03.07, 21:54
          lena, :*

          rezurekcjo, podałam lenie wszystkie wiadomości i kontakty jakie mam, ale o
          metodzie z sztabkami złota nie słyszałam no i wygląda że w ogóle mało kto o niej
          słyszał. Pino też ma hipdysplazję , ale na szczęście jeszcze nie tak
          zaawansowane zmiany zwyrodnieniowe i nie musiałam myśleć o chirurgicznych
          interwencjach na tych stawach i oby to nie nastąpiło szybko.

          • rezurekcja moniko 22.03.07, 11:57
            pierozek_monika napisała:

            > metodzie z sztabkami złota nie słyszałam no i wygląda że w ogóle mało kto o
            niej słyszał.

            Monika, nie Ty jedna nie slyszalas o metodzie ze sztabkami. Brzmi dziwnie. Skad
            ten lekarz o tej metodzie slyszal. Poczulam sie jak na forum zdrowie czytajac o
            kuracji srebrem koloidalnym, co do ktorego jedynym pewnym efektem jest szary
            kolor skory. O dzialaniu uzdrawiajacym nie slyszlam.
        • avasawaszkiewicz Re: rezurekcjo 21.03.07, 00:07
          Lena zapomniałam napisać o rehabilitacji!!! Dobrze by było troszkę psiaka po
          naświetlać, podgrzewać stawy (termostatem) na 10 - 15 minut przed wstaniem,
          przed spacerem, masować. Będzie się na pewno lepiej czuć. Do tego jak już
          poprawi się pogoda koniecznie kąpiele takie w jeziorach itp. Dużo pływania!!!
          Trzeba niezależnie od wszystkiego próbować rozbudować troszkę masę mięśniową aby
          pomagała chorym stawom i je wzmocniła. Nie wiem jak tam zaawansowane jest te
          zwyrodnienie czy możliwe są zwichnięcia stawów??? W każdym razie ruchy
          jednostajne, ograniczać chodzenie po schodach, koniec w ze zrywnymi ruchami.
          Wszystko dostojnie jak paniusia. Powoli i dużo - no chyba, że tak boli, że nie
          chce iść. Ale powinno się z nią chodzić lub przynajmniej w domu na psie leżącym
          ruszać stawy aby rozprowadzać po nich maź stawową aby nie dochodziło do dalszego
          uszkodzenia stawu i zwyrodnień.
          Pozdrawiam - Ava

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka