Dodaj do ulubionych

obroza przeciwkleszczowa a koty

20.03.07, 15:07
Witam,
mam w domu sunke, ma prawie cztery lata, i ok 12kg wagi, niedawno bylam u weta
, poprosilam o frontline( nie wiem jak sie to pisze), i poprosilam jeszcze o
cos , co dluzej ochroni mojego psa. Pani wet zaproponowala mi obroze. po
miesiacu mam ja zastosowac.
no tak, dzis rano wyszlam sobie z nia na spacer, i spotkalam znajoma, ktora
powiedzia mi , ze obroza to nie jest zbyt dobry wybor, poniewaz mam jeszcze
dwa koty(kotka3lata, ok 4kg, kot poltora roku i wazy ok 5kg nie
wychodzace)znajoma powiedziala, ze moze dojsc do uczulenia i chorob kotow,
jezeli sa lzejsze od psa(dawkowanie leku))ja tez moge miec od niej (obrozy)
uczulenie.mowila to wszystko z doswiadczeia, ktore przeszla jej kuzynka
i jestem w kropce.
Pani doktor, prosze wyprowadzic mnie z bledu(i znajoma)i powiedziec,czy mam
wyrzucic obroze, czy tez nie:)
Obserwuj wątek
    • avasawaszkiewicz Re: obroza przeciwkleszczowa a koty 20.03.07, 18:57
      Nie jest to takie proste. Jaką dokładnie obrożę kupiłaś. Jakie dokładnie są w
      niej substancje??? Ogólnie jest tak - każdy lekarz ma inne zdanie na temat
      obróżek. niektórzy właśnie je polecają i preferują a ludzie chętniej je kupują
      gdyż są tańsze i na dłużej starczają nie trzeba pamiętać kiedy zastosować środek
      itp. Mają też wiele minusów, niektóre nie działają, niektóre jak już było
      wspomniane uczulają, niektóre pod deszczu tracą zupełnie swoja moc, inne
      intensywnie pachną, inne działają tylko miejscowo itp. jest wiele minusów.
      Wszystko jednak zależy od tego co to za obróżka, jakiej firmy itp. Co do kotów
      to sytuacja jest tu zupełnie inna. pomiędzy kotami a psami jest wiele różnić NIE
      WOLNO PODAWAĆ PREPARATÓW PRZEZNACZONYCH DLA PSÓW - KOTOM. Stąd tez moje pytanie
      u substancje czynne. Nie jest to związane z wagą ale z innymi stosowanymi
      substancjami. Może więc w przypadku obróżki zdarzyć się, że kot się od niej
      uczuli z racji nie takich substancji. W tej sprawie należy się więc poradzić
      lekarza. Zdecydowanie w przypadku psa i kota należy jednak przed pchłami i
      kleszczami zabezpieczać obydwa zwierzaki z racji tego, że mogą je sobie łatwo
      przekazywać.
      Pozdrawiam - ava
      • sususa skuteczne odpchlanie 21.03.07, 10:55
        A ja byłabym bardzo wdzięczna za podanie skutecznego sposobu pozbycia się pcheł
        u poschroniskowego psa. Jak często i jakie preparaty należy stosować? W
        przeciagu 6 tygodni był juz 3-krotnie odpchlany. Lekarz tez polecał frontain,
        ale nie chcę przedobrzyć zbyt częstymi aplikacjami, choć z drugiej strony bardzo
        zalezy mi na definitywnym pozbyciu sie problemu, tym bardziej ze pies jest
        uczulony na pchły.
        • avasawaszkiewicz Re: skuteczne odpchlanie 21.03.07, 20:02
          No to od początku. Kiedy psiak był odpchlany ostatni raz i czym dokładnie. Jak
          dokładnie przez te 6tygodni wyglądała próba ich pozbycia się???
          Czy teraz widzisz jakieś pchły??? Czy pcheł nie widać i psiak się tylko drapie.
          Jak wygląda jego skóra, czy widoczne są jakieś zmiany - zaczerwienienia, strupki
          itp??? Czy przy okazji odpchlania odrobaczałaś psiaka???
          Czekam na odzew
          Pozdrawiam - Ava

          • sususa Re: skuteczne odpchlanie 21.03.07, 23:33
            Bardzo dziękuję za odzew.

            avasawaszkiewicz napisała:

            >Kiedy psiak był odpchlany ostatni raz i czym dokładnie.

            Ok. tygodnia temu. Nie pamiętam nazwy preparatu z głowy, jeśli znajdę jeszcze
            opakowanie to napiszę.

            > Jak
            > dokładnie przez te 6tygodni wyglądała próba ich pozbycia się???

            Dokładnie tez nie wiem. Pierwsze próby były w schronisku (chyba właśnie fr...),
            gdzie zapewniono nas, że pies jest odpchlony. Ale po kilku dniach pies zaczął
            się drapać, iskać, w końcu gryźć aż do krwi. Zgodnie z sugestiami (zaocznymi)
            podaliśmy mu kolejna dawkę na skórę. Następnie widział go weteryniarz i
            stwierdził, że pies ma ewidentne uczulenie na pchły i zapewnił, że po podanej
            dawce nie powinno już być kłopotu, ale dla pewności uznał, że możemy mu dać za
            kilka dni resztę opakowania (niepełna dawka), co też uczyniliśmy. Potem było
            kilka dni spokoju i znowu pies zaczął się drapać i iskać, a dzisiaj lekko
            podgryzać. Nadmieniam, że nie ma kontaktu z psami całkiem obcymi, dlatego
            wnioskuję, że to nie nowy nabytek, ale pozostałości po schronisku.

            > Czy teraz widzisz jakieś pchły???

            Nie

            >Czy pcheł nie widać i psiak się tylko drapie.

            Dokładnie.

            > Jak wygląda jego skóra, czy widoczne są jakieś zmiany - zaczerwienienia,
            >strupkiitp???

            Generalnie OK. Jest jedynie dosłownie kilka malutkich strupków.

            >Czy przy okazji odpchlania odrobaczałaś psiaka???

            Tak, kilka dni temu.

            A przy okazji zapytam, czy poniższy rytuał świadczy o robakach czy to naturalne
            zachowanie. Suczka od czasu do czasu (dzisiaj ani wczoraj nie zauwazyłam)
            przykuca i zadem pociera o podłoże, jakby chciała się podrapać.

            > Czekam na odzew

            A ja tym bardziej :):):)



            • avasawaszkiewicz Re: skuteczne odpchlanie 22.03.07, 22:07
              Dzięki za tak wyczerpujące odpowiedzi.
              Zacznę od końca. Co do tego ocierania o podłoże. Powinniście wybrać się z nią do
              weterynarza na oczyszczenie gruczołów około odbytowych. To dlatego ta trze o
              podłoże.
              Co do reszty to: alergia pchla powstaje wyniku dostania się do krwi w raz ze
              śliną pchły antygenów na, które psiak jest uczulony. To w wyniku tych antygenów
              dochodzi do powstania świądu - podobnie jest u ludzi z każdą alergią - czy to
              pyłki kwiatów są tym antygenem, czy też kurz itp. Owszem kiedy są pchły samo ich
              "kąsanie" powoduje świąd - ból, który prowokuje psa do wygryzania i drapania.
              Podobnie dzieje się jednak nawet wówczas gdy pcheł już nie ma. Antygeny wciąż
              pozostają we krwi psa, drażnią i powodują świąd. Stąd też mimo, że nie ma pcheł
              - sama mówisz, że już ich nie widać, do tego z tego co mówisz środki zastosowane
              były prawidłowo to one są przyczyną tego wygryzania co może dawać wrażenie, że
              pies wciąż ma pchły. Twój psiak przy okazji wizyty u lekarza w sprawie
              opróżnienia gruczołów powinien też dostać coś przeciwświądowego. Tylko niech
              najpierw lekarz skontroluje czy oby na pewno nie ma już tych pcheł. A czy
              kąpaliście psa???
              Pozdrawiam - Ava
              • sususa Re: skuteczne odpchlanie 22.03.07, 23:05
                avasawaszkiewicz napisała:

                > Zacznę od końca. Co do tego ocierania o podłoże. Powinniście wybrać się z nią
                >do weterynarza na oczyszczenie gruczołów około odbytowych. To dlatego ta trze o
                > podłoże.

                Czy takie rzeczy jest trudno uchwycić podczas rutynowego badania? Czy też po
                prostu nie zwraca się na to uwagi, jeśli właściciel nie napomknie? Faktem jest,
                że psina była sporo razy juz oglądana przez weta ostatnimi czasy, a my nie
                zgłaszaliśmy tego problemu (jakoś wylatywało z głowy, a pozatem łączyłam to z
                ewentualnymi robalami). Byłabym wdzięczna za kilka dodatkowych słów o tym
                czyszczeniu. Czy to rutynowa, powtarzalna czynność? A może predyspozycja danego
                psa? Czy jest szansa, że samo minie? W kwietniu suczka ma być sterylizowana, czy
                moża więc połączyć oba zabiegi przy jednej wizycie? Problem w tym, że psina jest
                strasznie lęliwa i nie chcielibyśmy ją stresować dodatkowymi wizytami.

                > Podobnie dzieje się jednak nawet wówczas gdy pcheł już nie ma. Antygeny wciąż
                > pozostają we krwi psa, drażnią i powodują świąd.

                Jak długo taki stan może się utrzymywać? Bo tak myslę, że jak pchły znikają to
                po jakimś czasie i ten świąd również powinien ustąpić sam.

                > Tylko niech
                > najpierw lekarz skontroluje czy oby na pewno nie ma już tych pcheł.

                Jasne, w końcu ja nie mam wielkiej wprawy w polowaniu na te stworki:) Całkiem
                mozliwe, że jakies pojedyncze egzemplarze tam są, skoro czasami wyraźnie iska
                się. A przy okazji zapytam, czy częste aplikowanie psu preparatu przeciw pchłom
                może mu zaszkodzić? No bo gdyby okazało się, że te pchły jednak są ...

                > A czy
                > kąpaliście psa???

                Nie, chociaż bardzo chcieliśmy (czy słusznie?), bo po schronisku aż prosiło się.
                Niestety, psiak panicznie boi się wody i nie mieliśmy sumienia:( Skonczyło się
                na wyczesywaniu i przeciągnięciu mokrą gąbką po grzbiecie.



                • jottka Re: skuteczne odpchlanie 23.03.07, 00:52
                  wiesz co, niezależnie od wypełniania poleceń pani dr spróbuj wyczesać psinę
                  bardzo gęstym grzebieniem (najlepsze są takie specjalne dla zwierząt, metalowe,
                  bardzo gęste, z bardzo cienkimi, oble zakończonymi zębami, można kupić w
                  sklepach zoo) - jeśli jeszcze jakaś pchła by się uchowała, to takim grzebieniem
                  na nią natrafisz. a wcześniej stawiasz obok miskę z ciepłą wodą i jeśli tylko
                  zauważysz szkodnika na grzebieniu, to natychmiast zanurzasz go w wodzie. w ten
                  sposób pchła nie zwieje ci z powrotem na psie futro, a ty podtopisz drania i
                  łatwo zabijesz. wyczesywaniem możesz szybciej zlikwidować pchły, zanim jeszcze w
                  pełni zadziała odpowiedni środek, bo one już będą nieco przymulone.


                  poza tym wyczesywanie nawet 'po pchłach' jest przydatne, bo usuwa się resztki
                  pchlich odchodów, jaj czy co to jest (takie czarne kropki, z zapchlonego zwierza
                  aż się sypią), które też podrażniają skórę - no i w ogóle dobrze jest przyuczyć
                  ciapka do codziennej toalety:) delikatnie trzeba czesać, rzecz jasna, żeby tych
                  strupków nie zadrapać, no i futra nie szarpać (a to długowłosa psina czy nie?),
                  ale ogólnie miękko zakończony grzebień może jej sie spodobać, zwłaszcza jeśli po
                  czesaniu wręczysz jej coś dobrego:)


                  aha, mój pies był w ogóle alergikiem, w ostrej fazie prawie cały tył grzbietu
                  miał łysy i w sączących się strupach, i w celu uśmierzenia świądu kąpałam go w
                  naparze z nagietka (łagodzi swędzenie i w ogóle ma właściwości lecznicze) - to
                  był środek pomocniczy oprócz leków, ale działał zanim jeszcze udało się dobrać
                  odpowiednie leczenie farmakologiczne. jeśli twoja piesa nie lubi kąpieli, to
                  może mogłabyś spróbować przecierać jej skórę szmatką czy gąbką nasączoną naparem
                  z nagietka? można kupić zielsko w herbapolu, w herbatkach są chyba tylko w
                  mieszankach.

                  • sususa Re: skuteczne odpchlanie 23.03.07, 08:57
                    jottka napisała:

                    > wiesz co, niezależnie od wypełniania poleceń pani dr spróbuj wyczesać psinę
                    > bardzo gęstym grzebieniem (najlepsze są takie specjalne dla zwierząt,
                    >metalowe, bardzo gęste, z bardzo cienkimi, oble zakończonymi zębami

                    Dziękuję za głos. Własnie w taki zaopatrzylismy się ( miałam obawy, że taka
                    drucianka będzie powodowała ból). Pies się przyzwyczaił do tego rytuału i nawet
                    polubił. Ponieważ czesanie robiły poczatkowo dzieci, nie wiem, czy coś tam było.
                    W każdym razie ostanio na pewno nie, sam puszek, żadnych paskudztw, niemniej
                    będziemy uwaznie obserwowac szczotkę.




                    >wyczesywaniem możesz szybciej zlikwidować pchły

                    Nawet nie wiedziałam. Czyli pewnie to te antygeny...

                    >jeśli twoja piesa nie lubi kąpieli, to
                    > może mogłabyś spróbować przecierać jej skórę szmatką czy gąbką nasączoną
                    >naparem z nagietka?

                    OK. Szczęście w tym, że jest ogólnie czysta, omija błoto,kałuże, ma krótki włos,
                    wiec jakoś przezyjemy bez tej kąpieli, może z czasem ...

                • avasawaszkiewicz Re: skuteczne odpchlanie 23.03.07, 10:04
                  Na ogół lekarze nie wykonują tego badania. Wiąże się ono z wsadzeniem psu do
                  odbytu palca - co sama przyznasz niekoniecznie musi być przyjemne. Zwłaszcza gdy
                  psina jest mocno zdenerwowana, zestresowana, a właściciel nie skarży się na
                  takie dolegliwości. Choć nie ukrywam, że mógłby o to zapytać.
                  Co do samej czynności, tej dolegliwości. Jest częsta u wszystkich ras psów.
                  Okolice odbytu zaopatrzyne są w swego rodzaju uchyłki - zatoki około odbytowe w
                  których zbiera się wydzielina o bardzo nieprzyjemnym zapachu. Na ogół w raz z
                  wydalaniem, czy też niektóre psy w mocno stresujących sytuacjach upuszczają
                  troszkę tej wydzieliny. Czasami jednak wydzielina zbiera się w takich
                  ilościach,że powoduje stan zapalny. Ponadto ma prawo powodować ból z racji
                  wypełnienia owych zatok. Stąd psiak trze pupą o trawę czy też o dywany aby
                  poprzez nacisk opróżnić gruczoły. Aby nie doszło do stanu zapalnego dobrze by
                  było wykonać tę czynność jak najszybciej - gdyż psina się męczy a tym tarciem o
                  ziemie na pewno sobie szkodzi. Nie powinno się tego więc zostawiać do
                  "samowyleczenia".
                  Najlepiej abyście wykonali to jak najszybciej i następnie z czasem skontrolowali
                  - i tak będzie to konieczne. Czasami po usunięciu wydzielina dalej się gromadzi
                  i w razie czego trzeba ją ponownie usunąć. Być może termin sterylizacji będzie
                  dobrym czasem aby to sprawdzić. - choć niestety nie napisałaś kiedy dokładnie w
                  kwietniu - jest dość długi :).
                  Co do tych antygenów jest to troszkę związane z progiem wrażliwości samego psa.
                  Antygeny mogą się utrzymywać nawet 6 - 8 tygodni. Ale często już wcześniej widać
                  znaczną poprawę nie tylko w wyniku podania środków farmakologicznych. Jest to
                  cecha w pewien sposób osobnicza. Wszystko zależy od tego jak bardzo wrażliwy
                  jest psiak. Ile tych antygenów może we krwi być i go nie uczulać. U niektórych
                  ludzi alergia pojawia się już przy pierwszym zakwitłym drzewie u innych pojawia
                  się gdy antygenów jest dużo więcej i kwitną już wszystkie.
                  Co do tych preparatów owszem można je przedawkować ale na razie z wcześniejszych
                  wypowiedzi wynika, że jeszcze nie przesadziliście :). Takie preparaty i tak
                  powinno stosować się raz w miesiącu.
                  Co do tej kąpieli. to już teraz wykąpałabym ją po sterylizacji, po zagojeniu
                  ran, wygojeniu się wszystkiego zapomnieniu przez nią o tych ekscesach i wtedy
                  kąpiel.
                  Kąpiel jest o tyle dobra, że zmywa brudy, kał (te brązowe paproszki to właśnie
                  kał pchli), dzięki temu oczyszcza też owe strupki, można łatwiej zastosować
                  nagietek, czy tez rumianek. Podczas kąpieli widać, czy są pchły - na ogól skaczą
                  i uciekają.
                  Wyczesywanie, tutaj słusznie przez kogoś polecane, też jest fantastyczną formą
                  zarówno higieny, kontaktu z psem - zwłaszcza dzieci :) jak i masażem. Polecam w
                  zamian za kąpiel.
                  Są też takie preparaty, którymi można zwierzaka "wykąpać" na sucho takie
                  specjalne pianki czyszczące. Często stosowane u kotów, które wybitnie nie lubią
                  kąpieli.
                  Pozdrawiam - Ava
                  • sususa jejku, jestem ogromnie wdzięczna 23.03.07, 23:08
                    avasawaszkiewicz

                    za tak oobszerny wykład:)

                    >(te brązowe paproszki to właśnie
                    > kał pchli),

                    Hi, hi, hi. Moja córcia, gdy pierwszy raz czesała psinkę przyszła do mnie z
                    nowiną, że ...pies ma wszy. Ja okiem "znawcy" (a jak właściwie wygląda wesz na
                    żywo???) stwierdziłam, że to nie są wszy, tylko jakieś paprochy:). Na to moja
                    latorośl pouczyła mnie, że to na pewno były wszy, bo jedna przykleiła się jej do
                    palca i zabolało ją to;). Ale ona wie, jak sie postępuje fachowo z wszami, bo im
                    Pani mówiła: "namydliłam więc palec (bo nie było odpowiedniego szamponu),
                    zawinęłam, pochodziłam tak trochę , spłukałam porządnie wodą i wesz się
                    odczepiła..." Teraz psinka juz nie ma "wszy"...


                    • avasawaszkiewicz Re: jejku, jestem ogromnie wdzięczna 25.03.07, 23:16
                      Hi, hi, hi.
                      Boże jak ja kocham dzieci :).
                      Co do wyglądu wszy i pcheł to polecam strony.
                      www.kleszcze.com.pl/advantage/advantage_info_o_pchlach.htm
                      pl.wikipedia.org/wiki/Pch%C5%82y
                      pl.wikipedia.org/wiki/Wszy
                      To tak dla "znawców" :)
                      Ale zwierzaki a zwłaszcza nasze psiaki i kociaki bardzo rzadko mają wszy.
                      Pozdrawiam - Ava

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka